Świat ocieka zajebistością 2 komentarze
Napisano dnia 06 lipca 2010, w Ogólne, Osobiste, Przemyślenia Filozoficzne, Przemyślenia Globalne
Są takie chwile, w których nie potrzeba nic więcej, jak tylko patrzeć. Lub słuchać. Lub po prostu być. Momenty, w których doświadczamy piękna świata. Nie takiego powierzchownego piękna — kwiatek jest ładny, więc świat jest ładny — lecz piękna znacznie głębszego, piękna metafizycznego. Zwracam na to uwagę, bowiem doświadczenie to wraca ostatnio do mnie z dość dużą częstotliwością.
Czytaj dalej...
Statystyczny Polak 2 komentarze
Napisano dnia 23 czerwca 2010, w Ogólne, Polityka...
Wedle ostatniego sondażu przedwyborczego statystyczny Polak miał zagłosować w czterdziestu czterech setnych na Komorowskiego, dwudziestu dziewięciu na Kaczyńskiego, trzynastu na Napieralskiego i trzech na Korwina. Czemu się to nie sprawdziło?
Czytaj dalej...
Pomaganie jest fajne! Dodaj komentarz
Napisano dnia 04 czerwca 2010, w Ogólne, Przemyślenia Filozoficzne
* Żyć to działać, to rozsiewać po świecie talent, energię, uczucie, pomagać w czasie teraźniejszym pokoleniom przyszłym.
Wł. Reymont
Zwracających się do nas o pomoc można podzielić na cztery główne grupy. Pierwszą z nich jest szeroko pojęte „szefostwo”, czyli wszyscy ludzie, których prośba jest dla nas tożsama z poleceniem. Dalej mamy przyjaciół, którym zobowiązani jesteśmy służyć swoją osobą o każdej porze dnia i nocy. Możemy w ramach tej służby lawirować— odmawiać prośbom, które uznamy za głupie lub niegodziwe— ale zobowiązani jesteśmy wspólnie nieść ciężary swojego życia, póki sił starczy. Grupa trzecia to ludzie, z którymi nie wiąże nas ani relacja zwierzchnictwa-podległości, ani przyjaźń, ani żadna inna więź. Prócz jednej —człowieczeństwa. Są sytuacje, w których coś mówi nam, że powinniśmy pomóc. Jeżeli nie pomożemy, to nie wylecimy z roboty, nie obniżą nam zachowania, nie zerwiemy przyjaźni, ale... no właśnie. Coś będzie gryzło nas w serce.
W końcu grupa czwarta to koszmar każdego informatyka i studenta dzielnie prowadzącego notatki. Wampiry, które budzą się dzień przed deadlinem i wysysają przespany przez siebie czas z wszelkich żywych (i wywiązujących się z obowiązków) istot kroczących po tej planecie (najlepiej chodzących do tej samej klasy lub pracujących w tym samym zawodzie). Demony te nie mają Google za swojego przyjaciela. Ale im też warto pomagać.
Czytaj dalej...
Odpowiedzialność 8 komentarzy
Napisano dnia 21 maja 2010, w Ogólne, Polityka...
Jak postawisz sobie betonowy dom na torfowisku lub bagnie i pewnego dnia wracając z pracy stwierdzisz, że chyba się zapadł pod ziemię, to ponosisz za to 100% odpowiedzialności.
Jak postawisz dom na piaskach i po pewnym czasie będziesz do niego wchodził oknami na poddaszu, to będzie to w 100% Twoja wina.
Jak postawisz sobie namiot na Zakopiance i mimo zbliżających się świateł samochodu nie zwiniesz go z drogi i samochód go rozbije, możesz się spodziewać odpowiedzialności— być może nawet karnej— za spowodowanie niebezpieczeństwa.
Jak postawisz sobie chałupę na skraju krateru aktywnego wulkanu, by zaoszczędzić na ogrzewaniu, to będzie to w 100% Twoja wina.
Ale jak wybudujesz się na terenach zalewowych, postanowisz zaoszczędzić na ubezpieczeniu, olejesz zbliżającą się powódź, dasz się zalać razem z rodziną i dobytkiem— spodziewaj się specustaw finansujących Twoją głupotę, strażaków zapieprzających na 300% normy, byle uratować Twoją durną łepetynę, premierów święcących oczyma za wybranych przez Ciebie lokalnych włodarzy. Jedyne, czego nie musisz się spodziewać, to odpowiedzialność.
Czytaj dalej...
Emerytury wg. Pawlaka— modele, obliczenia 9 komentarzy
Napisano dnia 08 maja 2010, w Ogólne, Polityka...
I Wstęp
Przed dwoma tygodniami „Wyborcza” wydrukowała na czołówce tekst o Pawlakowej koncepcji reformy emerytur. Zakłada on, że obecny— skomplikowany— system obowiązkowych i zindywidualizowanych dwóch filarów zastąpiony zostałby jednolitym i uniwersalnym systemem jednego obowiązkowego filaru. Indywidualnie wyliczaną składkę zastąpiłaby składka równa dla wszystkich. Indywidualnie wyliczaną emeryturę (zależną od zgromadzonych składek) zastąpiłaby równa dla wszystkich, utrzymywana na minimalnym poziomie emerytura. Miałaby ona wynosić tyle, by emeryt nie musiał korzystać z pomocy społecznej. I ani złotówki więcej. Na chwilę obecną mogłoby to— za Pawlakiem— wynosić ok 1200 PLN i byłoby rewaloryzowane o poziom inflacji czy inny współczynnik wyliczany w oparciu o zmianę kosztów utrzymania. 1200 to nie jest wiele. Chcesz więcej? Oszczędzaj w (od zawsze nieobowiązkowym) III filarze lub (już nieobowiązkowym) filarze II.
W tym artykule przedstawię obliczenia i modele funkcjonowania takiej koncepcji w sferze teoretycznej. W artykule następnym przedstawię praktyczne modele wprowadzenia tego systemu w Polsce, również z odrobiną obliczeń.
Czytaj dalej...
Skutki cyrku narodowego 14 komentarzy
Napisano dnia 17 kwietnia 2010, w Ogólne, Polityka...
Pod moim oknem dzieci sąsiadów bawią się w uroczystości pogrzebowe pary prezydenckiej. Właśnie odjechała armata (plastikowa ciężarówka-zabawka). Wcześniej był chyba apel i salwa honorowa. A teraz kłócą się, w której części ogródka jest cmentarz.
Czytaj dalej...
Budowa nowego mitu narodowego 23 komentarze
Napisano dnia 11 kwietnia 2010, w Ogólne, Polityka..., Przemyślenia Globalne
Zmarłym należy się szacunek. Niezależnie od tego, w jaki sposób zmarli. Nie wolno deptać pamięci o zmarłych, celowo zakłamywać ich przeszłości, celowo wykrzywiać ich sylwetki. Ale to, co się ostatnio dzieje, to przegięcie w drugą stronę.
Nagle się okazuje, że śp. Lech Kaczyński był wielkim mężem stanu i uwielbianym przez Polaków Prezydentem. Że jego prezydentura do dla Polski okres mlekiem i miodem płynący, co jest jego zasługą. Die Welt stwierdziło nawet, że- cytuję z pamięci- „Kaczyński odmienił świadomość narodową Polaków” i „był twórcą niepodległego państwa polskiego”. Te dwa fragmenty artykułu na welt.de czytałem po kilka razy. Czy mój niemiecki aż tak dołuje, czy też autor artykułu popadł w patos, którego nawet taka tragedia nie tłumaczy? O ile świadomość to rzecz subiektywna, o tyle „utworzenie niepodległego państwa polskiego” to już ZDROWA przesada.
Czytaj dalej...
Uroku życia mego! 7 komentarzy
Napisano dnia 08 kwietnia 2010, w Ogólne, Szkice
Uroku życia mego!
Mija właśnie piąty dzień, jak ostatni raz widziałem lico Twoje. Piszę do Ciebie, bowiem o kilku rzeczach bezwzględnie wiedzieć musisz. Wiedz, że błysk oczu Twoich jest zawsze przy mnie. Że budzę się z nadzieją ich ujrzenia, że idę przez miasto wyszukując ich za każdym rogiem. Że wracam do domu licząc, że może stoisz u drzwi. Że zasypiam zastanawiając się, czemu nie dziś- o Piękna!- czemu nie dziś?
Wiedz, że zapach Twój nie opuszcza nigdy mych nozdrzy. Że wąchając kwiat polny, kwiat szlachetny, kwiat najwspanialszy, ze wstrętem odsuwam płatki jego. Nijak ma się on bowiem do tego, co pamiętam z naszych spotkań.
Gdy zaś jestem nad morzem, brzydzę się falą jego. Czymże bowiem jest ona- marna!- wobec falujących włosów Twoich? Gdy patrzę na Słońce- odwracam wzrok. W mej pamięci bowiem wciąż jest blask blond włosów Twoich.
Pomyślałem, że musisz o tym wiedzieć. Twój: X.
Kochany!
Wiadomość Twa wprawiła mnie w stan emocjonalnej lewitacji. Wiedz, że to właśnie Ty jesteś tą osobą, która będzie budzić mnie o świcie, u boku której chcę spędzić resztę życia, której potomków chcę nosić pod sercem.
Twoja: Y
Czytaj dalej...
To udowodnione naukowo... 2 komentarze
Napisano dnia 04 kwietnia 2010, w Ogólne

Boże, błogosław naukowców, Za tech.wp.pl
Czytaj dalej...
Utopia czasu wolnego 4 komentarze
Napisano dnia 02 kwietnia 2010, w Ogólne, Polityka..., Przemyślenia Filozoficzne
Przez całą drugą połowę XIX stulecia i pierwszą połowę stulecia XX bardzo popularna była lansowana przez socjalistów idea, którą nazwać by można „ideą zbawiennych skutków czasu wolnego”. Powstała ona w określonych warunkach, gdy zdecydowana większość mas, by przetrwać musiała pracować po kilkanaście godzin dziennie, angażując w pracę również swoje dzieci. Socjaliści wierzyli, że postęp techniczny i społeczny w oczywisty sposób ograniczy zapotrzebowanie na pracę. Skoro bowiem ludzie produkując to, co im potrzebne musieli pracować wówczas 12 godzin dziennie, a dzięki postępowi technicznemu maszyny miały wykonywać, powiedzmy, cztery razy więcej pracy, to skrócenie czasu pracy do trzech godzin dziennie zdawało się wynikać z praw matematyki. Pisał Russell w „Pochwale lenistwa”:
Czytaj dalej...
Cholera 2 komentarze
Napisano dnia 01 kwietnia 2010, w Ogólne
W którejś z książek motywacyjnych znalazłem definicję synchronii jako mniej więcej „przekonania, że wszystko, co się dzieje, wchodzi w relacje między sobą wśród skutków czego zawsze można znaleźć skutek pozytywny”. Czy jakoś tak. Zgodziłem się z tym bez większych oporów. Zgodnie z tą zasadą staram się żyć i odbierać życie już od dawna. I zazwyczaj na tym dobrze wychodzę, bo prędzej czy później każde mnie dotyczące zdarzenie skutkuje czymś pozytywnym, co zazwyczaj przewyższa wcześniejsze skutki negatywne. Zmienia to też podejście do świata, daje więcej dystansu i pozwala postrzegać wszystko bardziej całościowo. Ma to w sobie coś z rad Epikura na temat reakcji na ból- zawsze, jak odczuwasz ból, ciesz się świadomością, że kiedyś się on skończy. Analogicznie- pracując (nad czymś idiotycznym, lecz koniecznym) ciesz się świadomością efektów tej pracy (lub świadomością chwili, w której skończysz); smucąc się wiedz, że za jakiś czas dzisiejsze powody smutków wydawać się będą śmiesznymi; jeżeli teraz odczuwasz negatywne skutki jakiejś decyzji, której słuszności i ogólnie pozytywności jesteś pewien, to wiedz, że skutki negatywne w pewnym momencie stracą na znaczeniu, a pozostanie satysfakcja. Takie postępowanie polecam też wówczas, gdy ktoś zwraca się do mnie o pomoc w rozprawieniu się z swoją codziennością- „Spokojnie. Za tydzień będziemy się z tego śmiali. Razem:)”. I zazwyczaj mam rację. Ale, cholera no, czasem nie daję rady.
Czytaj dalej...
Pytania? 2 komentarze
Napisano dnia 11 marca 2010, w Ogólne, Osobiste, Przemyślenia Filozoficzne
Raz na jakiś czas przychodzi czas szerszej refleksji. Nie tylko tej powierzchownej, codziennej- „Kurde, powinienem był wstać dziś rano...”- ale i tej szerszej „Dokąd idę?”. Oczywiście nie w sensie orientacji przestrzennej, lecz życiowej.
Oznacza to, że coś zaczyna domagać się odpowiedzi. Powoli, najpierw po cichu, ale z czasem coraz częściej i dobitniej. Aż czuje się, że to Pytanie stoi obok nas. Lub raczej- za nami. Tak, że gdy piszę te słowa, rzuca wątły cień na kartkę. Raz na jakiś czas kładzie mi rękę na ramieniu, mówiąc przy tym jakby „Pamiętaj- wciąż tu jestem. Wciąż mi nie odpowiedziałeś”.
Czytaj dalej...
Najpewniejsza metoda sambójstwa? 3 komentarze
Napisano dnia 07 marca 2010, w Ogólne, Polityka...
- Powiedzieć Korwinowi "Korwin! Ty pieprzony socjalisto!".*
-Wejść z kamerą TVN-u na kółko różańcowe.**
:-)
Czytaj dalej...
Naukowa intymność 4 komentarze
Napisano dnia 02 marca 2010, w Książki, Ogólne, Szkice
Przed oczyma masz szkic artykułu- zbiór propozycji, przemyśleń, które przed dokładniejszym dopracowaniem poddane zostają weryfikacji. Stąd każdy komentarz, każda uwaga i wątpliwość będzie dla mnie podwójnie cenna. Dziękuję.
W sobotę wieczór w me łapska wpadła książeczka „Jak być uczonym?” Michała Hellera. Jest to dziełko niewielkie (60 stron), napisane bardzo przystępnym i przyjemnym w odbiorze językiem. Książeczka zachwyca schludnością wydania, które rekompensuje dość wysoką (jak na objętość) cenę. Tyle recenzowania, naprawdę gorąco ją polecam. Do rzeczy.
Czytaj dalej...
Być! Dodaj komentarz
Napisano dnia 02 lutego 2010, w Ogólne, Osobiste
Być!
Dzisiejsza scena ze szkoły. Zajęcia z piwnicy mieliśmy, dzięki Bogu, przeniesione do sali na parterze. Powodem był grający w podziemiach gitarzysta cierpiący na, powiedzmy, „syndrom nadużycia przesteru”:). W trakcie lekcji do sali wpada jedna ze sprzątaczek i zagaduje nauczyciela:
—Ale Pan tu tylko dzisiaj ma te lekcje?
—Nie, w następne dni też.
—Ale ja tu... POSPRZĄTAŁAM!!!
—Ale my tu nie brudzimy.
—Ale tu jest posprzątane!
—Ale my tu nie brudzimy. Proszę Pani, my... my wzniosłą myślą uszlachetniamy Pani pracę!
—U... co?!! To po co tu było sprzątane?!!
—No przecież nie pobrudzimy. Agnieszko, jak chcesz pić, to na korytarz!
—Słyszeliście?? [do nas] Macie tu nie pobrudzić!
Cóż... „Uszlachetnić” a „up...dolić” to jednak dwa zupełnie różne słowa :)
Czytaj dalej...
Agnostyk o źródłach sensu 3 komentarze
Napisano dnia 29 grudnia 2009, w Ogólne, Przemyślenia Filozoficzne
Jednym z głównych argumentów teistów za istnieniem Boga jest kwestia sensu. Bez Boga- twierdzą- życie byłoby sensu pozbawione. Bo po co dobrze żyć, skoro nie ma istoty najwyższej, która byłaby gwarantem odpowiedniej gratyfikacji za niesienie swego krzyża? Innymi słowy, po co kupować od przydrożnego sklepikarza losu na loterię, której nie ma? Moim zdaniem, problem ten jest jeszcze jednym argumentem za przyjęciem stanowiska życzliwego i ateistom, i świadomym wierzącym agnostycyzmu. A oto kilka zdań na poparcie tej tezy.
Czytaj dalej...
Dziecięca nienawiść 23 komentarze
Napisano dnia 29 grudnia 2009, w Ogólne, Polityka..., Przemyślenia Filozoficzne
Przed paroma dniami gen. Wojciech Jaruzelski podzielił się w programie „Tomasz Lis na żywo” taką oto refleksją: dlaczego w Polsce, kraju najlżejszego spośród europejskich, komunizmu, wciąż z taką zawiścią i nienawiścią próbuje się rozgrywać kwestie, które od dawna powinny leżeć w kompetencji wyłącznie historyków? Nie da się ukryć, że wiele jest tu na rzeczy. Władza bezkrwawo przeszła w ręce opozycji, a to, co ona z nią zrobiła, to już zupełnie inna kwestia. Minęło dwadzieścia lat. Czy to nie dość, by emocje opadły?
Czytaj dalej...
Jakim prawem? 15 komentarzy
Napisano dnia 29 grudnia 2009, w Ogólne, Polityka..., Przemyślenia Filozoficzne
Przy okazji 70. rocznicy agresji ZSRR na Kresy Wschodnie II RP na demotywatorach i w innych sieciowych miejscach publicznych pojawiło się mnóstwo materiałów albo nawołujących do zemsty na „ruskich”, albo po prostu traktujących o tej napaści i jej następstwach. Śledziłem również... opisy na gg pewnego młodego nacjonalisty, mieszkającego gdzieśtam. Zarówno je, jak i demoty, przeglądalem z pewnym rozbawieniem. Treść ich bowiem wyglądała zazwyczaj „Walczyliśmy do końca!!!”, „KATYŃ- Przebaczamy, ale nie zapomnimy!!!” itp. Co mnie w tym śmieszy, a czasem bulwersuje? Owo „-my”. Dlaczego? Ano dlatego, że demoty te są najczęściej mocno dziecięcego pochodzenia, z całym zestawem błędów ortograficznych czy interpunkcyjnych. Jakim prawem, synku, piszesz „walczyliśmy!!!”? Walczyłeś?
Czytaj dalej...
Pytanie podatkowe 4 komentarze
Napisano dnia 24 grudnia 2009, w Ogólne, Polityka...
Przed paroma dniami rozpocząłem prace nad projektem „Wolni od pieniędzy”. Zakłada on powstanie serwisu społecznościowego, w którym każdy mógłby zaoferować swoje usługi. Zapłatę za nie otrzymywałby w wirtualnej, niewymienialnej na realną, walucie, wedle cen uzależnionych od czasu poświęconego na wykonanie pracy. Pozwala to z jednej strony przeprowadzić postulowane uwolnienie od pieniądza realnego, a z drugiej zaś uniknąć problemów związanych z wymianą barterową. Do tego praca byłaby równo wyważana. Mielibyśmy więc aktywność finansowo bezinteresowną, aczkolwiek potencjalnie dla pracującego korzystną, ze względu na możliwość wymienienia zarobionej waluty wirtualnej na którąś z oferowanych przez innych użytkowników usług.
Projekt szerzej omówię przy innej okazji. Wstrzymałem prace nad nim ze względu na podatkowe wątpliwości. Brat mój nastraszył mnie, że każda taka wymiana musi być opodatkowana. Dokładnie nazwy podatku podać nie potrafił. Stąd pytanie do osób zorientowanych- jak to zakwalifikować? Jako darowiznę i ostrzec użytkowników przed przekroczeniem granicy wolnej od podatku? Jako wymianę bezpieniężną, a jeżeli tak, to jak ma się do tego prawo podatkowe? Czy jako aktywność wolną od podatku?
Czytaj dalej...
Szacunek dla pracy. 12 komentarzy
Napisano dnia 19 grudnia 2009, w Ogólne, Przemyślenia Filozoficzne
Jestem cholerykiem. Nie, nie na co dzień. W dni zwyczajne staram się być wyrozumiały. Nie, nie oznacza to, że jeżeli ktoś umówi się ze mną na wykonanie czegoś, otrzyma miesiąc czasu, by zrobić swoją część pracy i w przeddzień terminu wyśle mi przed północą sms-a o treści „Sorry, nie zdążyłem”, ew. uszkodzi wszystkie swe środki komunikacyjne i przestanie przychodzić do szkoły, to będę go głaskał po główce i mówił „Wiesz... fajnie, że jesteś”. W takiej sytuacji trafia mnie szlag, zwłaszcza, gdy ja swoją część wykonam. Czemu? Są dwa powody. Przede wszystkim- staram się myśleć zadaniowo. Dostaję termin, dostaję zadanie i wtedy istnieją dla mnie trzy rzeczy: termin, zadanie/ce i środki do wykonania/osiągnięcia go. Jeżeli się już w coś angażuję, to staram się dać z siebie wszystko, by cel osiągnąć. Zwłaszcza, gdy jest to jakaś praca grupowa. Wszystko musi być zrobione tak dobrze, jak się dało, albo jeszcze lepiej. I nieważne, jaki będzie tego koszt społeczny/szkolny/zdrowotny. Mam zrobić i zgodziłem się na to, to zrobię to. Z tego wynika powód drugi- doświadczywszy następstw takiego oddania się pracy nauczyłem się szanować pracę innych ludzi. W związku z tym nie znoszę, gdy ktoś nie szanuje mojej pracy. Ale tu nie tylko o to chodzi.
Zauważyłem, że większość ludzi nie zauważa tego, że ich działania dotykają innego człowieka. Nie chodzi tylko o sytuacje typu „idę korytarzem i trącam kogo popadnie”. W tym sensie człowiek to nie tylko nogi i ręce, to również jego własność, spokój, prawa i PRACA. W ten sposób buduje się wokół materialnego człowieka jego swego rodzaju przestrzeń- przestrzeń własności i w/w. Teoretycznie ja, jako człowiek otoczony swoją przestrzenią, powinienem szanować przestrzeń każdego innego człowieka. Jak jednak szanować to, czego się nie widzi?
Czytaj dalej...
« Wcześniejsze wpisy

Kuba Pakulski
Szczecinianin. Fascynat filozofii, historii i nauk społecznych. Piszący dla przyjemności i praktyki. Lewicowiec, umiarkowany anarchista, skrajny antynacjonalista. Antyklerykał, którego serce bije po lewej stronie. Dziewiątkowicz z pięcioletnim stażem. Od lat aktywny w mikronacjach. Słucha wszystkiego, co da się zamknąć w trójkącie Judas Priest- Enya- Miles Davis.
Kontakt:
e-mail: kuba.pak666 wp.pl
jabber: kuba.pak666 jabber.wp.pl
gg: 9933809
SZUKAJ
KATEGORIE
ARCHIWUM
- Lipiec 2010
- Czerwiec 2010
- Maj 2010
- Kwiecień 2010
- Marzec 2010
- Luty 2010
- Grudzień 2009
- Listopad 2009
- Październik 2009
- Wrzesień 2009
- Sierpień 2009
- Lipiec 2009
- Czerwiec 2009
- Maj 2009
- Kwiecień 2009
- Marzec 2009
- Luty 2009
- Styczeń 2009
- Grudzień 2008
- Listopad 2008
- Październik 2008
- Wrzesień 2008
- Lipiec 2008
- Czerwiec 2008
- Maj 2008