Lubię to! 8 komentarzy

Napisano dnia 23 maja 2011, w codzienne doświadczenia, Ogólne

Poniższe refleksje są absolutnie bezosobowe. Jak ktoś poczuje się dotknięty, to znaczy... że osadził się w odpowiedniej roli :-)

Lubię to! gdy ktoś mówi, że jestem pozbawiony honoru i mówi to za moimi plecami...

Lubię to! gdy X mówi mi, że ten Y to jednak nie jest dupek, jak ostrzegali inni, tylko równy gość i wystarczy z nim po ludzku pogadać, by zrozumiał, że to jednak nie za fajnie jest wyrażać bojowe opinie o kimś, kogo akurat nie ma obok. I gdy po krótkim liście Y reaguje pychą nadętego bufona i zaznacza, że z X-em tak naprawdę wcale się nie lubią i że nie podniosę sobie samooceny jego „ulegnięciem”. Owszem jego „ulegnięcie” byłoby całkiem miłe, gdyby był płci przeciwnej. Jednocześnie dopisuje, że pewnie mam za dużo wolnego czasu, skoro zajmuję się takimi pierdołami. No zaraz, najpierw uważa, że jest kimś tak ważnym, że jest w stanie podnieść mi samoocenę, potem się dziwi, że marnuję na jego czas. Jednak X ma rację, Y ma odrobinę samokrytyki (mimo, że się nie lubią)!

Lubię to! gdy ktoś zarzuca mi totalną nieznajomość prawa twierdząc przy tym, że zgodnie z artykułem 54. Konstytucji RP (czemu od razu nie powołać się na prawa człowieka?) wolno mu powiedzieć wszystko co chce, co nie narusza „godności innej osoby lub podmiotu”. Gdy artykuł ten ani nie mówi nic o mówieniu co się chce, ani o żadnej „godności innej osoby lub podmiotu” i gdy ja nie mówię nic o prawie, tylko o merytorycznej dyskusji...

Lubię to! gdy ów ktoś zaraz dodaje, że chyba nie mam pojęcia do kogo się zwracam pisząc o prawie (gdy ja nic o prawie nie mówiłem tylko o merytoryce). No cóż, to że mamusia jest kimś nie zmienia faktu, że synek intelektualnie okazał się być nikim. Ale na autorytecie rodziców bazować najłatwiej. I jak tanio! Tylko u nas dwie idiotyczne wypowiedzi w tygodniu gratis!

Lubię to! gdy ludzie konstruują wypowiedzi w stylu „Nie znam cię, ale uważam, że jesteś taki i owaki”. To brzmi mniej więcej tak: nie mam na ten temat nic do powiedzenia, więc powiem, że...

Lubię to! gdy ktoś mi (za moimi plecami oczywiście, wszak to ja jestem niehonorowy) zarzuca, że dostałem coś niesprawiedliwie, a gdy proponuję, by wskazał właściwego laureata nagrody, reaguje bufonadą. I dodaje, że ja jestem głupi i proponuję to, by udowodnić, że jednak jestem mądry. Bo wyrażanie o kimś negatywnej opinii i uciekanie przed odpowiedzialnością za nią jest współczesnym szczytem mądrości.

* Przekaż 1% swojego czasu! [KLIK!]

Lubię to! gdy ktoś mi mówi, że jestem, cytuję, „ człowiekiem pozbawionym jakichkolwiek, elementarnych zasad etycznych” bo opublikowałem taki i taki artykuł na swoim blogu i nawet się nie podpisałem, więc jestem totalnym tchórzem. A do tego mój podpis był obrzydliwy! Gdy ani nie ja opublikowałem, ani artykuł, ani na moim blogu. A skoro się tchórzliwie nie podpisałem, to czemu podpis był obrzydliwy (swoją drogą — był)? No ale to przecież nieważne, tekst rzucony przy kilkunastu osobach idzie w świat. Wycofanie się z powiedzianej nieprawdy? Ależ skąd! To było w celach wychowawczych! Nie doczekałem się obiecanych przeprosin za inną kalumnię rzuconą pięć lat temu, nie doczekam się i dziś. Takie prawo autorytetów!

Lubię to! gdy ktoś mi zarzuca, że przeprosiny na piśmie to tchórzostwo i do tego złożone na ręce nieodpowiedniej osoby (wręcz przeciwnie, najodpowiedniejszej) i że powinienem przeprosić ustnie, przy czym również nie jestem w porządku, bo oprócz pisma przeprosiłem ustnie. Przecież przeprosiny ustne są takie rozmyte! Pismem trzeba było Jakub, pismem! Ogłoszony wszem i wobec wniosek — nie przeprosiłem wcale. Wniosek z ogłoszonego wnisoku — jak w akapicie powyżej.

Lubię to! gdy ktoś inny mi zarzuca, że nie umiem wziąć na siebie odpowiedzialności za swoje czyny, bo za nie... przeprosiłem. Hmm, Mózgu, gdybym nie chciał wziąć odpowiedzialności, to zapewne bym za nie nie przeprosił?

Lubię to! gdy osoba O mówi, że wykonuje czynność C pogłębiającą stan S, bo ma dość stanu S. No i że ze względu, że wykonywała czynność Q musi „przez innych” wykonywać czynność Q, podczas gdy jej zadaniem jest wykonywać czynność P. Hm... To czemu brała się za Q, skoro zajmuje się P?

Lubię to! gdy ktoś mi mówi, że postąpiłem źle, a on by postąpił tak i tak i to by było słuszne. A postąpiłeś tak? Nie, no bo wiesz, ja muszę rok skończyć, oceny muszę mieć, co by rodzice powiedzieli, itp. No to co mnie pouczasz, Mistrzu?


Zobacz też:

<<Poprzedni>> <<trackback>> <<Następny>>



8 komentarzy do wpisu pt. “Lubię to!”

Adam, 23 maja 2011 o godzinie 15:37:56:

  • Jak zwykle się uhahałem nieźle :-)

    Iksowi więcej nie wierz, haha. Sam wiesz z swojego doświadczenia z ludźmi (rozmawialiśmy kiedyś), że dupek jest dupek, dopóki nie zostanie przyciśnięty do ściany. Jak się go przyciśnie to można próbować rozmawiać z nim jak z człowiekiem w innym wypadku będzie odpowiadał jak dupek no ;)

    "człowiekiem pozbawionym jakichkolwiek, elementarnych zasad etycznych"

    O żesz k...a :D XDDDDDDD

Aniołek, 23 maja 2011 o godzinie 16:21:14:

  • Spotykając na swojej życiowej drodze takie osoby i będąc świadkiem tak komicznych sytuacji, mógłbyś z powodzeniem zaczerpnąć wystarczająco dużo inspiracji, żeby napisać komedię lepszą od Molierowskich :D

    Zastanawiające jest tylko to, czy dałaby ona czytelnikom więcej powodów do śmiechu i radości, czy raczej do płaczu i rozpaczy... <ton ironiczny mode on>Albo daj sobie spokój - i tak nikt nie doceni dzieła persony pozbawionej elementarnych zasad etycznych. Nie posiadasz żadnych minimów etycznych, żadnych! <ton ironiczny mode off>

    :*

KP, 23 maja 2011 o godzinie 16:24:28:

  • Ostatnich sześć lat wystarczyłoby, by napisać Ferdydurkę II, III i IV, Harry'ego Pottera do dziesiątej części oraz kilka serii "Świętoszka". Już widzę ten afisz: "Świętoszek II- Obrońcy Cnoty i komnata paragrafów!"

    W sensie, że... dupek jestem?

Aniołek, 23 maja 2011 o godzinie 16:30:11:

  • Gdzie tam! Cham i prostak :)))

KP, 23 maja 2011 o godzinie 16:31:27:

  • A to to wiemy od dawien dawna... A Y wie to najlepiej, przecież tak długo mnie zna.

    Aż się zaśmiałem pisząc ostatnie zdanie :-)

Drax, 23 maja 2011 o godzinie 17:32:37:

  • Nie chciałbym wyjść na zgorzkniałego starucha (trochę głupio byłoby nim zostać w wieku 24 lat zaledwie), ale jednak zaznaczę, że podobne rzeczy jeszcze kilka lat temu pewnie setnie by mnie ubawiły, podobnie jak Was. Dziś już niestety nie. Zdecydowanie, nie jest ze mną za dobrze... ;)

KP, 23 maja 2011 o godzinie 21:00:25:

  • @Drax oj coś za wesołe życie prowadziłeś! :-)

KP, 24 maja 2011 o godzinie 15:28:56:

  • Właśnie dostałem maila zdejmującego ze mnie ciężar zarzutów. No ciekawe, ile z tych osób, które wcześniej podsyłało mi artykuły kodeksu karnego, teraz łaskawie się z tego wycofa :-)


Dodaj komentarz:

Dyskutujesz z ludźmi, a nie maszynami, odnoś się więc do nich z należnym im szacunkiem. Jeżeli chcesz odnieść się do merytorycznej zawartości bloga i komentarzy, podzielić się jakimś swoim spostrzeżeniem czy uwagą- rób to śmiało i się nie krępuj. Jeżeli zaś nudzisz się w domu i zależy Tobie tylko na powkurzaniu innych użytkowników sieci- wracaj do klocków.

SZUKAJ


Kuba Pakulski
Szczecinianin. Fascynat filozofii, historii i nauk społecznych. Piszący dla przyjemności i praktyki. Lewicowiec, skrajny antynacjonalista i umiarkowanie czerwony liberał. Antyklerykał pełen życzliwości dla wierzących, którego serce bije po lewej stronie. Słucha wszystkiego, co da się zamknąć w trójkącie Judas Priest- Enya- Miles Davis.

Kontakt:
e-mail: jakub.pakulski małpka gmail.com
jabber: kuba.pak666 jabber.wp.pl
gg: 9933809


ZOBACZ TAKŻE:

STRONĘ WSPIERAJĄ: