Nowa ekspertyza w sprawie śmierci Pyjasa 22 komentarze

Napisano dnia 17 lutego 2011, w Ogólne, Polityka

Z opinii biegłych śmierć Stanisława Pyjasa wynika nastąpiła ona w wyniku upadku z wysokości. Nie potwierdziły się natomiast podejrzenia o śmierci w wyniku pobicia, których śladów sekcja zwłok nie stwierdziła. Możliwe więc, że śmierć lansowanego na symbol przemocy SB chłopaka nastąpiła w wyniku nieszczęśliwego wypadku, z którym SB mogła nie mieć NIC wspólnego. Mowa np. o upadku ze schodów, który był tym bardziej prawdopodobny, że St. Pyjas był w chwili śmierci pijany. Więcej.

To by było na tyle jeżeli chodzi o sztuczne generowanie bohaterów wojny z komunizmem. Ciekaw jestem opinii Bronka Wildsteina, znanego wyznawcy kultu Pyjasa. Czuję ponurą satysfakcję, że w obrzydliwy sposób wykorzystywana do quasi historycznego rozrachunku śmierć młodego człowieka zemści się na twórcach mitu antykomunistycznej krucjaty okrutnie. Z pomnika odpada tynk z wierzchu jedynie pomalowany brązową farbą.

Czyli mamy szansę na to, że jeszcze w tej dekadzie rozpocznie się w Polsce rzetelny, nieideologiczny rozrachunek z przykrym i trudnym okresem 1944-1989. A już zaczynałem w to wątpić.

<<Poprzedni>> <<trackback>> <<Następny>>



22 komentarze do wpisu pt. “Nowa ekspertyza w sprawie śmierci Pyjasa”

adam, 18 lutego 2011 o godzinie 01:29:11:

  • Nie wedle opinii biegłych tylko wedle opinii dziennikarza, który twierdzi, że może to wynikać z opinii biegłych.

KP, 18 lutego 2011 o godzinie 01:32:31:

  • Fakt, plus dla Ciebie. Poprawiam już.

torero, 18 lutego 2011 o godzinie 12:37:38:

  • Komu odpada tynk, temu odpada. Czy domysły nt. upadku wykluczają hipotezę, że ktoś "mógł go upaść"?

quest, 18 lutego 2011 o godzinie 13:11:49:

  • >quasi historycznego rozrachunku

    >mitu antykomunistycznej krucjaty (WTF?)

    Rozumiem, że te przymiotniki określają twoją wiarę i tezę, a artykuł jest dowodem jej słuszność?

    Zresztą, who cares? Jaruzel strzelał do obywateli RP, napadł na reakcjonistów z Czechosłowacji i przez niego podpalił się Ryszard Siwiec, a dzisiaj jedyne co słyszymy to "odpieprz się pan od generała".

KP, 18 lutego 2011 o godzinie 14:32:08:

  • @torero oczywiście, że nie. Nic jednak na to nie wskazuje. Jeżeli w przypadku pobicia konieczny był ktoś, kto go pobił, to w przypadku upadku ze schodów już nie do końca.

    @quest nie, przymiotniki te są wyrazem zażenowania sposobu uprawiania historii najnowszej w Polsce. A w zasadzie nie "historii najnowszej" tylko "ideologii najnowszej". Niestety, mam taką wadę, że wierzę w historię obiektywną i wrażliwą zarazem. IPN-owskie wydanie dziejów nie jest obiektywne, a wrażliwość zachowuje tylko dla jednej ze "stron".

    >Jaruzel strzelał do obywateli RP

    Hmm, kiedy? Czyż nie powinien stanąć przed sądem za morderstwo tudzież poważne uszkodzenie ciała?

quest, 18 lutego 2011 o godzinie 14:39:16:

  • A kiedy działania IPN-u nie będą żenujące? Kiedy przestaną zajmować się śledztwem osób, które służyły totalitaryzmowi?

    >Hmm, kiedy? Czyż nie powinien stanąć przed sądem za morderstwo tudzież poważne uszkodzenie ciała?

    No właśnie. Ludzie już nie pamiętają.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Grudzie%C5%84_1970

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbyszek_Godlewski

    Powinien, ale nie stanie. Już większą falę poruszenia wywołało przyznanie Chinom prawa do organizacji Igrzysk Olimpijskich.

KP, 18 lutego 2011 o godzinie 15:33:21:

  • I gdzie Ty tam widzisz Jaruzelskiego strzelającego do ludzi? Niewidzilany generał z niewidzialną giwerą?

quest, 18 lutego 2011 o godzinie 15:38:41:

  • Oczywiście, że Jaruzelski osobiście nie strzelał, ale wydał rozkaz strzelania do ludzi.

    Dziwne, że jak Mubarak wysyłał wojsko na ludzi, to winny był on, a nie szeregowcy. Jak w Rwandzie doszło do ludobójstwa to winni (głównie) byli ci, którzy wydawali rozkazy, a nie egzekutorzy. Teraz ściga się ich międzynarodowymi listami gończymi za przestępstwa popełnione na ludzkości. Jak na Placu Niebiańskiego Spokoju czołg rozjeżdżał Chińczyków, to winna była komunistyczna władza, które te rozkazy wydała.

    Tylko w Polsce ludzie odpowiedzialni za morderstwa nie są winni, bo przecież oni "tylko" wydawali rozkazy, a nie strzelali.

KP, 18 lutego 2011 o godzinie 17:04:16:

  • Akurat grudzień 70' to kiepski przykład, tam decyzja o zezwoleniu na otworzenie ognia podjęła cała grupa, więc trudno zań pociągać do odpowiedzialności pojedyncze osoby.

    Ale w sporej mierze masz oczywiście rację.

quest, 18 lutego 2011 o godzinie 17:12:34:

  • Sugerujesz, że Jaruzelski był w opozycji wobec reszty morderców?

KP, 18 lutego 2011 o godzinie 17:27:52:

  • @quest nie, ani słowem tego nie sugeruję (nie wiem tego). Po prostu zauważam, że gdzie winnych jest dwudziestu tam zazwyczaj winny nie jest nikt, więc sytuacja jest o tyle trudniejsza w ocenie. Nie znam jej na tyle, by się wypowiadać w sposób kategoryczny.

    Sięgnę do publikacji Jaruzelskiego, zobaczę, jak on tłumaczy swoją rolę w tych wydarzeniach i te tłumaczenia tu przytoczę. Może coś rozjaśnią.

    Już nie do Ciebie, quest:

    Przypominam jednocześnie o tym, że autor tego bloga wymaga od komentujących odrobiny kultury osobistej. Wulgarne komentarze internetowych pieniaczy były i będą usuwane i ten wątek nie jest wyjątkiem. Mam nadzieję, że kolejnych popisów chamstwa joggerowych prymitywów usuwać nie będę musiał.

    :-)

quest, 18 lutego 2011 o godzinie 19:10:15:

  • @KP, ci ludzie oczywiście zamordowali się sami. To jasne, że nikt nie jest winny.

    W Rwandzie, o której wspomniałem wcześniej, wystosowano list gończy za ludźmi odpowiedzialnymi za ludobójstwo. Było ich dziesięciu. Tyle samo co towarzyszy w biurze politycznym, którzy wydali rozkaz strzelania do obywateli.

    http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Rwanda_genocide_wanted_poster_2-20-03.jpg

KP, 18 lutego 2011 o godzinie 21:06:53:

  • @quest nie trolluj i czytaj ze zrozumieniem. Napisałem, że w grupie odpowiedzialność się rozmywa i przestaje być jednoznaczna. Resztę dopowiadasz sobie sam.

quest, 18 lutego 2011 o godzinie 21:23:53:

  • Wybacz, staram się dorównać zdaniu **Niewidzilany generał z niewidzialną giwerą**

    Niby na jakiej podstawie odpowiedzialność się dzieli i rozmywa?

    Jakoś nie słyszałem, aby ktokolwiek uważał zbrodnie nazistów za niejednoznaczne, bo decyzje o strzelaniu wydawali grupowo.

KP, 18 lutego 2011 o godzinie 21:29:57:

  • @quest :-)

    Postaram się doprecyzować swoją myśl, bo wciąż się mijamy:-). Nie twierdzę, że za masakrę grudniową nikt nie powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Po prostu zauważam, że jak 20 osób podejmowało decyzję to nikt z nich nie uzna, że to jego i tylko i wyłącznie jego decyzja. Tak samo jak poseł nie jest odpowiedzialny za decyzję całego Sejmu itp. Nie wartościuję tego i nie uważam, że jest to dobra sytuacja. Po prostu tak jest i kto wie, czy oskarżeni (ci, co jeszcze żyją) nie obroniliby się przed niezawisłym sądem takim właśnie wykręcaniem się.

    Przypomina mi się idiotyczny film o superwirusie, który był w stanie zabić całe USA. Jego ognisko mieśicło się w małym miasteczku. Postać prezydenta postanowiła zrzucić na miasto bombę paliwowo-powietrzną i na zebraniu sekretarzy stwierdziła "Jeżeli ktoś wyjdzie i powie prasie, że jako jedyny głosował >przeciw<, to osobiści skopię mu tyłek" (albo coś w ten deseń). Być może był to podobny mechanizm.

tdudkowski, 19 lutego 2011 o godzinie 18:10:19:

  • @KP: Zeby uzasadnic fikcje fabularna odwolujesz sie do fikcji fabularnej. Swoja argumentacje pocwicz na konferencji w Wannsee.

KP, 19 lutego 2011 o godzinie 18:44:48:

  • @tdudkowski

    1. Treść komentarza jest obrzydliwa.

    2. Prawo Godwina. Przegrałeś dyskusję zanim się w nią w zasadzie włączyłeś.

tdudkowski, 19 lutego 2011 o godzinie 19:08:02:

  • 1. Natomiast "ponura satysfakcja" i to z hipotetycznej mozliwosci nie jest.
    2. Nie rozumiesz prawa Godwina. Nie porownuje bezpodstawnie Ciebie, Twoich przekonan ani idoli do Hitlera. Proponuje Twojej retoryce zastosowanie do wszelkich zbrodni dokonywanych kolegialnie.

quest, 25 lutego 2011 o godzinie 11:42:07:

  • @KP

    Kiedy udostępnisz "powody" Jaruzela do strzelania do obywateli?

KP, 25 lutego 2011 o godzinie 20:38:28:

  • @tdudkowski to nie retoryka, to wyrażane wątpliwości.

    @quest jak znajdę chwilę czasu. Aktualnie mam co robić.

KP, 08 marca 2011 o godzinie 20:52:02:

  • @quest niestety, moje pozycje odnoszą się głównie do stanu wojennego. Jeżeli jednak na coś trafię, opublikuję to na pewno.

torero, 07 maja 2011 o godzinie 22:16:47:

  • A propos Pyjasa - dwa tygodnie później tonie w Solinie jego kolega, który zawsze stronił od wody:

    http://www.portal.arcana.pl/Czy-stanislaw-pietraszko-padl-ofiara-machiny-systemu-komunistycznego,1188.html?utm_source=atom&utm_medium=atom&utm_campaign=atom


Dodaj komentarz:

Dyskutujesz z ludźmi, a nie maszynami, odnoś się więc do nich z należnym im szacunkiem. Jeżeli chcesz odnieść się do merytorycznej zawartości bloga i komentarzy, podzielić się jakimś swoim spostrzeżeniem czy uwagą- rób to śmiało i się nie krępuj. Jeżeli zaś nudzisz się w domu i zależy Tobie tylko na powkurzaniu innych użytkowników sieci- wracaj do klocków.

SZUKAJ


Kuba Pakulski
Szczecinianin. Fascynat filozofii, historii i nauk społecznych. Piszący dla przyjemności i praktyki. Umiarkowanie czerwony liberał. Lewicowiec, umiarkowany anarchista, skrajny antynacjonalista. Antyklerykał, którego serce bije po lewej stronie, w którego żyłach płynie czerwona krew. Dziewiątkowicz z sześcioletnim stażem. Słucha wszystkiego, co da się zamknąć w trójkącie Judas Priest — Enya — Miles Davis.

Kontakt:
e-mail: kuba.pak666 wp.pl
jabber: kuba.pak666 jabber.wp.pl
gg: 9933809


ZOBACZ TAKŻE:

Linki