Na czym polega ten cały Witz z OFE?

27 komentarzy

Być może jestem za głupi na dzisiejsze realia. Być może coś pomijam w obliczeniach. Czemu jednak ilekroć korzystam z arkusza kalkulacyjnego wychodzi mi coś zupełnie innego, niż w telewizji mówią mądre głowy ekonomistów, a w prasie piszą pióra ich krytyków?

Zdaniem mądrzejszych od całego świata autorytetów ekonomii OFE są jedyną alternatywą dla przeżerającego majątek Polaków ZUS-u i jedyną możliwością uzyskania w miarę godnego świadczenia na starość. O emeryturach z ZUS-u już pisałem, teraz chciałbym przyjrzeć się problemowi związanemu z OFE. Postanowiłem porównać ich obietnice z zyskami, które można osiągnąć z zwykłych lokat kapitałowych. Założyłem stały dochód na poziomie trzech tysięcy złotych (można założyć dowolny x złotych, różnica będzie proporcjonalna), roczny zwrot na poziomie czterech procent, czterdzieści siedem lat pracy. Żeby nie utrudniać sobie obliczeń nie uwzględniam ani zmian dochodów, ani inflacji.

Wedle kalkulatora emerytalnego money.pl powinienem zebrać w tym czasie kapitał w wysokości 283 412,22 PLN, z którego wypłacana byłaby mi emerytura w kwocie 1 782,47 PLN miesięcznie (bez ZUS). Jak rozumiem, OFE wypłaca emerytury Z ZGROMADZONEGO KAPITAŁU. Z każdą kolejną wypłatą kapitał ten powinien się zmniejszać. No to włączmy arkusz kalkulacyjny.

* Naukowa intymność [KLIK!]

Ponownie wprowadzam te same dane. Zważcie, że cztery procent rocznego zwrotu nie jest najwyższą możliwą do osiągnięcia wartością, nawet z zwykłych lokat. Po czterdziestu siedmiu latach zgromadzić powinienem 358 952,55 PLN. Rozumiem, że te sto tysięcy różnicy wynika z kosztów prowizji pobieranych przez OFE. Z czteroprocentowym zwrotem miałbym 1196,51 PLN SAMYCH ODSETEK miesięcznie, bez pomniejszania kapitału. Gdybym chciał wypłacać z tej kwoty emerytury w wysokości wyliczonej dla OFE, to (nie uwzględniając kolejnych odsetek) kapitału wystarczyłoby na ponad dwieście miesięcy, a więc ponad szesnaście lat, do wieku 81 lat. Jeżeli uwzględnimy wciąż naliczane odsetki od kapitału, wynik wyniesie ćwierć wieku. Pieniędzy starczyłoby mi do dziewięćdziesiątki.

Oszczędzać można przecież bardziej agresywnie, zapewniając sobie dużo wyższy zysk. Mimo wszystko nawet oszczędzanie na zwykłej lokacie okazuje się być bardziej opłacalne niż odprowadzanie składek do OFE (przynajmniej wedle tych prostych wyliczeń).

Stawiam więc pytanie: gdzie ja, ekonomiczny idiota, rozmijam się z geniuszem naszych ekonomistów? Co sprawia, że arkusz kalkulacyjny prezentuje dane ułudne i pełne fałszu, a OFE jest jedynym gwarantem emerytur pod palmami? Autorowi najlepszej odpowiedzi stawiam piwo przy pierwszej okazji.


Zobacz też:

Byty felietonopodobne, Ogólne, Polityka

<< POPRZEDNI WPIS >>
<< NASTĘPNY WPIS >>

Komentarze

Kontybal, 23 grudnia 2010 o godzinie 23:52:50:

KP, 24 grudnia 2010 o godzinie 00:10:47:

Kontybal, 24 grudnia 2010 o godzinie 00:36:43:

Zal, 24 grudnia 2010 o godzinie 00:45:51:

KP, 24 grudnia 2010 o godzinie 00:57:12:

Kontybal, 24 grudnia 2010 o godzinie 01:29:58:

Zal, 24 grudnia 2010 o godzinie 01:34:38:

KP, 24 grudnia 2010 o godzinie 01:34:40:

Kontybal, 24 grudnia 2010 o godzinie 01:44:01:

KP, 24 grudnia 2010 o godzinie 01:47:44:

MP, 24 grudnia 2010 o godzinie 01:49:29:

KP, 24 grudnia 2010 o godzinie 01:57:58:

Kontybal, 24 grudnia 2010 o godzinie 01:58:58:

KP, 24 grudnia 2010 o godzinie 02:03:12:

Zal, 24 grudnia 2010 o godzinie 02:03:53:

KP, 24 grudnia 2010 o godzinie 02:06:24:

Kontybal, 24 grudnia 2010 o godzinie 02:14:12:

KP, 24 grudnia 2010 o godzinie 02:16:51:

Kontybal, 24 grudnia 2010 o godzinie 02:25:41:

Zal, 24 grudnia 2010 o godzinie 02:25:55:

MP, 24 grudnia 2010 o godzinie 02:32:05:

KP, 24 grudnia 2010 o godzinie 02:34:56:

MP, 24 grudnia 2010 o godzinie 02:35:07:

Kontybal, 24 grudnia 2010 o godzinie 02:44:23:

KP, 24 grudnia 2010 o godzinie 02:53:48:

Kontybal, 24 grudnia 2010 o godzinie 03:01:18:

KP, 24 grudnia 2010 o godzinie 03:05:53:

Dodaj komentarz: