Czas maturalny, czas tracony

23 komentarze

Do egzaminów maturalnych pozostało niewiele więcej niż cztery miesiące. Deklaracje maturalne od długiego czasu są już złożone. Wydawałoby się, że maturzyści (przynajmniej ci, którym na maturze zależy) powinni móc w stu procentach poświęcić się przygotowaniom do matury bądź innych egzaminów dających im wstęp na studia. Ale nie mogą bo... mają szkołę.

Rozkład godzin lekcyjnych (tzw. siatka godzin) rozpisana jest na trzy lata. Trzeba zrealizować określoną ilość godzin lekcji ogólnych (języka polskiego, matematyki, chemii, biologii itp.) ale też WOS-u, WOK-u, Podstaw Przedsiębiorczości i innych niszowych przedmiotów. Problem polega na tym, że część tych godzin jest nierozważnie umieszczana w klasie trzeciej, ostatniej. Maturzysta ma szansę dowiedzieć się na przykład, że tak to już jest, że bogaci zazwyczaj mają więcej, zaś biedni zazwyczaj mają mniej, że media dzielimy na..., że wójt ma takie a nie inne obowiązki i każdy ma prawo do sprawiedliwego procesu. Super! Napiszę w swojej pracy interpretacyjnej, że sąd w Chłopach był niesprawiedliwy, wszak konstytucje nowoczesnych krajów mówią o obronie godności. A na matematyce w odpowiedzi do standardowego pytania coś kosztuje x, ile to kosztuje po 10% podwyżce umieszczę zastrzeżenie, że obliczenia nie zawierają VAT-u i kosztów abonamentu radiowo-telewizyjnego, tj. że przyjmuję zakup na firmę rencisty bądź emeryta.

* Świat ocieka zajebistością [KLIK!]

Ja i tak jestem w po dwakroć dobrej sytuacji. IX LO nie narzuca wszystkich godzin, umożliwia maturzystom wybór jednego z kilku fakultetów. Zdecydowałem się na fizykę (prócz tego w koszyku jest biologia, chemia, geografia i historia). Jednak gdybym mógł, nie wybierałbym żadnego. Wolałbym sam zdecydować, jak te trzy godziny spędzić. Przy całej sympatii do fizyki, sprawne liczenie ruchu brył sztywnych nie jest jedną wymarzonych umiejętności szukającego wszechstronnej i dość ścisłej, ale jednak humanistycznej treści.

Jednym z powodów pozostania w dziewiątce po gimnazjum był krótszy rok szkolny. Drugi semestr trwał tydzień, czasem dwa. Pierwszego marca, na dwa miesiące przed maturą, maturzyści byli wolni i wedle swojego uznania pracowali na swój rachunek. Mogli przychodzić na konsultacje, mogli siedzieć w Książnicy, mogli spać do dwunastej. Od tego roku dostajemy dodatkowy miesiąc w prezencie od szkoły. Zmarnowany miesiąc.

Ratuje mnie również minimalny wymiar mojej matury, jej część mam już zaliczoną. Piszę podstawę z matematyki i języka niemieckiego oraz rozszerzenie z polskiego (którego mam mam nadzieję ostatecznie też nie pisać). Z trzydziestu godzin lekcyjnych mianem produktywnych mogę nazwać dziesięć, a ciekawych góra dwanaście. Reszta to patrzenie się na zegarek, ew. skryte pracowanie nad swoimi rzeczami. Co mają powiedzieć osoby piszące rozszerzenia z dwóch czy trzech przedmiotów? Że PP na miesiąc przed maturą to dobry pomysł?

Na całe szczęście obraz nauczyciela-potwora rysowany na demotywatorach niewiele ma wspólnego z rzeczywistością. Większość belfrów ma świadomość, że jesteśmy już na wylocie i że pewne rzeczy mogą nas AKURAT TERAZ po prostu nie interesować. Mało kto jednak daje się lekceważyć, wymagana jest i obecność, i względne orientowanie się w lekcji.

* W stronę wolności [KLIK!]

W pełni rozumiem racje szerokiego nauczania w LO. Ilekroć ktoś buntuje się przeciwko głupiemu obowiązkowi pisania matury z polskiego czy matematyki, odpowiedź brzmi: hej, w końcu to liceum OGÓLNOKSZTAŁCĄCE. W trzeciej klasie liceum powinno mieć jednak zupełnie inną funkcję: pozwolić uczniom przygotować się do matury. Rola szkoły siłą rzeczy musi być mniejsza, szkoła się za maturzystów nie nauczy. A skoro tego nie zrobi, to niech im chociaż nie przeszkadza.


Zobacz też:

Byty felietonopodobne, Ogólne, Osobiste

<< POPRZEDNI WPIS >>
<< NASTĘPNY WPIS >>

Komentarze

licealista, 19 grudnia 2010 o godzinie 00:24:06:

Zal, 19 grudnia 2010 o godzinie 00:25:37:

KP, 19 grudnia 2010 o godzinie 00:35:09:

Łukasz "Alvarus" Jasiński, 19 grudnia 2010 o godzinie 00:39:47:

Winhelp, 19 grudnia 2010 o godzinie 00:58:15:

KP, 19 grudnia 2010 o godzinie 01:19:56:

unnami, 19 grudnia 2010 o godzinie 03:19:57:

anoriell, 19 grudnia 2010 o godzinie 09:30:20:

KP, 19 grudnia 2010 o godzinie 12:07:33:

Lilim, 19 grudnia 2010 o godzinie 12:58:16:

bobiko, 19 grudnia 2010 o godzinie 13:11:55:

unnami, 19 grudnia 2010 o godzinie 13:52:42:

anoriell, 19 grudnia 2010 o godzinie 13:54:03:

bobiko, 19 grudnia 2010 o godzinie 13:56:31:

KP, 19 grudnia 2010 o godzinie 14:17:44:

Lilim, 19 grudnia 2010 o godzinie 17:01:14:

KP, 19 grudnia 2010 o godzinie 17:03:48:

Lilim, 19 grudnia 2010 o godzinie 23:50:33:

Minio, 20 grudnia 2010 o godzinie 20:44:31:

KP, 20 grudnia 2010 o godzinie 20:48:53:

Minio, 20 grudnia 2010 o godzinie 21:15:02:

KP, 20 grudnia 2010 o godzinie 21:16:36:

xxxx, 25 stycznia 2011 o godzinie 20:04:09:

Dodaj komentarz: