Utopia czasu wolnego

4 komentarze

Przez całą drugą połowę XIX stulecia i pierwszą połowę stulecia XX bardzo popularna była lansowana przez socjalistów idea, którą nazwać by można „ideą zbawiennych skutków czasu wolnego”. Powstała ona w określonych warunkach, gdy zdecydowana większość mas, by przetrwać musiała pracować po kilkanaście godzin dziennie, angażując w pracę również swoje dzieci. Socjaliści wierzyli, że postęp techniczny i społeczny w oczywisty sposób ograniczy zapotrzebowanie na pracę. Skoro bowiem ludzie produkując to, co im potrzebne musieli pracować wówczas 12 godzin dziennie, a dzięki postępowi technicznemu maszyny miały wykonywać, powiedzmy, cztery razy więcej pracy, to skrócenie czasu pracy do trzech godzin dziennie zdawało się wynikać z praw matematyki. Pisał Russell w „Pochwale lenistwa”:

Dla ilustracji rozważmy jakiś przykład. Przypuśćmy, że w danej chwili pewna liczba robotników zajmuje się produkcją szpilek. Ludzie ci wyrabiają wszystkie szpilki, jakich świat potrzebuje, pracując - powiedzmy - osiem godzin dziennie. Pewnego dnia ktoś robi wynalazek, dzięki któremu ta sama liczba ludzi może wyprodukować dwa razy więcej szpilek niż dotychczas. Ale świat nie potrzebuje więcej szpilek; szpilki są już tak tanie, że ich sprzedaż nie powiększy się prawie wcale, jeśli obniży się ich cena. W świecie rozumnym każdy, kto trudni się produkcją szpilek, zacząłby pracować cztery godziny zamiast ośmiu, a wszystko poza tym zostałoby po staremu. Jednak w świecie rzeczywistym uznano by to za demoralizację. Wszyscy pracują nadal osiem godzin, szpilek jest za dużo, część przedsiębiorców bankrutuje i połowa ludzi zatrudnionych przy produkcji szpilek traci pracę. W rezultacie otrzymujemy tę samą ilość wolnego czasu, co w systemie racjonalnym, z tą tylko różnicą, że gdy jedna połowa ludzi nie ma nic do roboty, druga nadal się przepracowuje. W ten sposób staje się pewne, że nieunikniony przyrost wolnego czasu zamiast być źródłem powszechnego szczęścia, spowoduje pomnożenie niedoli. Czy można wyobrazić sobie większy obłęd?(1)

Swoją drogą, tą „oczywistą oczywistość” krytyce poddał Fryderyk Nietzsche w swej ”Jutrzence”:

I skoro stale dociera do waszych uszu dźwięk fujarek socjalistycznych szczurołapów, którzy chcą was podniecać bezpodstawnymi nadziejami i którzy żądają od was tylko tego, byście już dzisiaj przygotowali się na coś, co nastąpi jutro, a wy czekacie wciąż na coś z zewnątrz, poza tym zaś żyjecie jak dotąd- aż wreszcie owo oczekiwanie przemienia się w głód, pragnienie, gorączkę i obłęd, i nastanie w końcu, w całej pełni, dzień bestiae triumphantis?(2)

* Etyka powinności Immanuela Kanta [KLIK!]

Jak pisałem, zwiększenie ilości czasu wolnego miało mieć zbawienny wpływ na masy. Oto bowiem- dysponując już czasem wolnym- miały one wkroczyć na drogę ku społecznemu szczęściu, mogąc poświęcić czas na rozrywkę, kulturę i- przede wszystkim- kształcenie się. Jego wartość można ocenić poprzez przeciwstawienie czasu wolnego czasowi pracy. Pisał Paul Lafargue:

W społeczeństwie kapitalistycznym praca jest przyczyną wszelkiego upadku intelektualnego, wszelkiej organicznej deformacji (…) Gdyby klasa robotnicza, wykorzeniając ze swojego serca występek, który nad nią zapanował i upokorzył jej naturę, powstała w swej potwornej sile, nie po to, żeby żądać praw człowieka, które są tylko prawami eksploatacji kapitalistycznej, nie po to, żeby żądać prawa do pracy, które jest jedynie prawem do nędzy, lecz po to, by wykuć w spiżu prawo broniące każdego człowieka przed koniecznością pracy dłużej niż trzy godziny dziennie, to Ziemia, stara Ziemia, drżąc z radości, poczułaby, że rodzi się w niej nowe uniwersum. (3)

Ta socjalistyczna koncepcja miała zasadniczo trzy wady- dwie immanentne i jedną przypadkową, od niej samej niezależną. Pierwszą z nich było przekonanie, że ludzie będą produkowali tyle, ile będą potrzebowali. Nie. Producent będzie produkował tak dużo, jak dużo będzie w stanie sprzedać z zyskiem. Nie liczy się sens produktu, lecz jego sprzedaż. Drugim błędem było przyjęcie, że człowiek wykorzysta czas pracy na odpoczynek i naukę. Jak się okazało, wykorzystuje go również na dodatkową pracę zarobkową, a jeżeli w ogóle się uczy, to raczej na potrzeby zawodowe, niż „wiedzy prawdziwej”. Nie zgadzam się natomiast z stwierdzeniami, że masy nie są zdolne do wzniesienia się ponad poziom, na którym się znajdują. Przykładem jest czas pozytywizmu i szeroko pojęta „praca u podstaw”. Wówczas olbrzymia część społeczeństwa, również polskiego, była aktywna politycznie, lokalnie, samorządowo i społeczeństwo świetnie na tym wychodziło. Tak swoją drogą, był to jeden z czynników, który potem umożliwił Polakom odzyskanie niepodległości.

Trzecią wadą „idei czasu wolnego” jest to, że miała ona cholernego pecha historycznego. Ten mityczny, niosący ze sobą ograniczenie czasu pracy postęp technologiczny przyniósł jeszcze jedno- komercyjne media i kulturę masową. W ten sposób pozytywistyczny ideał pracy u podstaw, zakładający podciągnięcie mas ku górze, podniesienie ich poziomu, został zastąpiony zniżeniem się do poziomu mas. Zamiast pozytywistycznych szkółek mamy „Bravo”, zamiast masowej- acz ambitnej- prasy mamy „Fakt” i „Super Express”, zamiast sztuki dla ludu mamy „Dodę”.

Na koniec przytoczę cytat bardziej współczesny, z Andre Gorza:

Sensem obecnej rewolucji technicznej nie może być rehabilitacja etyki pracy, utożsamianie się z pracą. Ma ona sens dopiero wtedy, gdy poszerza pole aktywności pozazawodowej, w której każdy i każda, łącznie z pracownikami nowego typu, mogliby rozwijać tę część człowieczeństwa, która w stechnicyzowanej pracy nie znajduje zatrudnienia. (4)

* Etyka niezależna Tadeusza Kotarbińskiego [KLIK!]

Potrzeba naprawdę sporej dawki optymizmu, by głosić takie postulaty. Z całym szacunkiem dla Gorza- nie wydaje mi się, by było to dziś możliwe. „Mcdonaldyzacja” społeczeństwa zaszła już tak daleko, że może jedna na dziesięć danych człowiekowi dodatkowych minut życia zostałaby dobrze wykorzystana. Reszta poszłaby w sen, media, czy- po prostu- rozmyłaby się w codzienności.


1.Bertrand Russell, „Pochwała lenistwa”
2.Friedrich Nietzsche, „Jutrzenka”
3.Paul Lafargue, „Prawo do lenistwa”
4.Andre Gorz, „Metamorfoza pracy, poszukiwanie sensu”
Cytaty 2, 3, 4, za Michelem Onfray, „Antypodręcznik Filozofii”, str 128-133

Historia filozofii, Ogólne, Polityka, Przemyślenia filozoficzne

<< POPRZEDNI WPIS >>
<< NASTĘPNY WPIS >>

Komentarze

dunDer, 03 kwietnia 2010 o godzinie 02:01:32:

KP, 03 kwietnia 2010 o godzinie 02:30:17:

Michał, 04 kwietnia 2010 o godzinie 13:41:03:

KP, 04 kwietnia 2010 o godzinie 14:00:13:

Dodaj komentarz: