Najpewniejsza metoda sambójstwa?
- Powiedzieć Korwinowi "Korwin! Ty pieprzony socjalisto!".*
-Wejść z kamerą TVN-u na kółko różańcowe.**
:-)
- Powiedzieć Korwinowi "Korwin! Ty pieprzony socjalisto!".*
-Wejść z kamerą TVN-u na kółko różańcowe.**
:-)

Kuba Pakulski:
Szczecinianin, mieszkający aktualnie w Warszawie, a myślący głównie o powrocie na lubuską wieś. Radykalnie umiarkowany czerwony liberał. Nieskrywany amator
pytania "Jak można to zrobić prościej, taniej i wydajniej?".
Blog poświęcony jest ideom maści wszelakiej - od nowych perspektyw rozwoju, komentarzy ekonomicznych, po niestygnące spory polityczno-filozoficzne. Czasem coś policzę, czasem zajrzę do słownika, innym razem skrócę trzy stulecia sporu filozoficznego do trzech akapitów i aż sam się tym zdziwię.
zammer, 07 marca 2010 o godzinie 09:45:36:
Kojarzy mi się wybitnie z pratchettowskim "pójściem na Mroki", przy czym "to samobójstwo popełnia za sambójcę ktoś inny" ;)
Marcin Kosedowski, 08 marca 2010 o godzinie 22:24:03:
Czemu tak mało? Zapowiadało się na fajną notkę:)
KP, 08 marca 2010 o godzinie 22:34:48:
Bo nie chciałem, by to pierwsze rozmyło się w gąszczu "Krzyknąć >>Głosowałem na Busha<< przy matkach poległych żołnierzy", czy też napisać "Kocham Windowsa" na forum.linux.pl/" ;)
Ale masz rację, notka powinna być rozszerzona :-)