<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Spolecznie :: komentarze do wpisu &quot;Agnostyk o źródłach sensu&quot;</title><link>http://spolecznie.com/2009/12/29/agnostyk-o-zrodlach-sensu/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Thu, 09 Feb 2012 12:26:59 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Walker</title><link>http://spolecznie.com/2009/12/29/agnostyk-o-zrodlach-sensu/#c1486933</link><description>Wszystko w porządku, tylko jaką w takim razie przyjąłeś definicję dobra?</description><pubDate>Sun, 10 Jan 2010 10:42:10 +0100</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/12/29/agnostyk-o-zrodlach-sensu/#c1486933</guid></item><item><title>KP</title><link>http://spolecznie.com/2009/12/29/agnostyk-o-zrodlach-sensu/#c1487238</link><description>Definiowania dobra celowo unikałem, bo nie o tym jest tekst. Ale funkcjonuję w oparciu o intuicyjną koncepcję dobra.</description><pubDate>Sun, 10 Jan 2010 21:57:29 +0100</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/12/29/agnostyk-o-zrodlach-sensu/#c1487238</guid></item><item><title>Koras z Wawu</title><link>http://spolecznie.com/2009/12/29/agnostyk-o-zrodlach-sensu/#c1579871</link><description>Tak myslac to mozna udowodnic ze slonie to ludzie, zenujace pisanie o niczym.</description><pubDate>Mon, 24 Jan 2011 12:52:20 +0100</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/12/29/agnostyk-o-zrodlach-sensu/#c1579871</guid></item><item><title>KP</title><link>http://spolecznie.com/2009/12/29/agnostyk-o-zrodlach-sensu/#c1579895</link><description>@Koras z Wawu ciekawe twierdzenie. Przeprowadź proszę dowód.</description><pubDate>Mon, 24 Jan 2011 15:36:23 +0100</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/12/29/agnostyk-o-zrodlach-sensu/#c1579895</guid></item><item><title>Wojt</title><link>http://spolecznie.com/2009/12/29/agnostyk-o-zrodlach-sensu/#c1580484</link><description>Ciekawy tekst. Wydaje mi się, że wymóg &quot;nie odnoszenia się do samego siebie&quot; jest przede wszystkim wymogiem niezbędnym do uniknięcia paradoksu kłamcy (Tarskiego chyba aye?) na zasadzie &quot;to zdanie jest fałszywe&quot; - takie zdania są strrraszne :) Natomiast co do ogólnej idei tekstu - filozoficznie ciekawy, ale wiara jest odrębnym trybem poznawczym od wiedzy. Wiedza potrzebuje argumentów (a raczej zbliżanie się do wiedzy - bo z nią to różnie jest ;) a wiara tym się charakteryzuje - że nie. Dlatego zawsze mnie mierziły twierdzenia filozofów średniowiecznych głoszących, że Bóg jest nie do poznania i jest tajemnicą ... po to żeby wers dalej rozpocząć rozprawę o racjonalnych dowodach na istnienie Boga :) Jednak - tak samo nie lubię krytyki wiary na podstawie rozumowania logicznego i filozofii analitycznej. Skoro nie udowodni się czegoś jedną metodą - to i nią się tego nie obali. Od razu zaznaczam, że nie jestem wierzący jednak bliska jest mi idea absolutu a religię pojmuję jako istotny wymóg ciągu kulturowego.
Tak na koniec: Jeśli wyobrazić sobie Boga jako istotę, którą dopasowujemy do pewnej definicji (nie na odwrót) nieskończonego bytu dojdziemy do wniosku, że faktycznie on jest celem (słów sensu i znaczenia wolę unikać, ze względu na ich Fregowsko-Russellowskie (i inne) powikłąnia)- bo czy jest to Spinozjańska materia czy Leibnizowski megastwórca poza nim nie można niczego dokonać. Problem tkwi w tym że istoty Boga dojść nie można, więc pozostaje wiara broniąca się przed zarówno logicznym uzasadnieniem jak i obaleniem.
Przepraszam jeśli styl jest nieczytelny, z chęcią w razie czego sprostuję.
Pozdrawiam</description><pubDate>Thu, 27 Jan 2011 22:42:22 +0100</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/12/29/agnostyk-o-zrodlach-sensu/#c1580484</guid></item><item><title>KP</title><link>http://spolecznie.com/2009/12/29/agnostyk-o-zrodlach-sensu/#c1580495</link><description>@Wojt Bardzo wartościowy komentarz (oby było takich jak najwięcej!). Cieszę się, że niemłody już tekst wciąż się podoba. Parę rzeczy sprostuję: 

&gt;ale wiara jest odrębnym trybem poznawczym od wiedzy

Dokładnie tak. Jednak ja nie próbuję podważać wiary wiedzą, lecz obchodzić się bez wiary dzięki wiedzy. Zależało mi na tym by wskazać, że bez pojęcia i idei Boga można znaleźć uzasadnienie wielu kluczowych kwestii, znaleźć źródło sensu. Ja je znalazłem — w człowieku :-)

&gt; Tak na koniec: (...)

To ma sens (nomen omen), przy czym mi zgoła nie zależy na dopasowywaniu Boga do czegokolwiek. Od początku swej ścieżki filozoficznej zastanawiam się, czy i jak filozofia człowieka może obejść się bez Boga. Jednym z zarzutów czynionym agnostykom i ateistom jest &quot;Bez Boga świat byłby bez sensu&quot;. Otóż moim zadaniem jest udowodnić, że to nie prawda:-)

Pozdrawiam również!</description><pubDate>Thu, 27 Jan 2011 23:43:13 +0100</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/12/29/agnostyk-o-zrodlach-sensu/#c1580495</guid></item></channel></rss>
