<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Spolecznie :: komentarze do wpisu &quot;Logika sinusoidalna&quot;</title><link>http://spolecznie.com/2009/12/12/logika-sinusoidalna/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Thu, 09 Feb 2012 12:23:07 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>kkk</title><link>http://spolecznie.com/2009/12/12/logika-sinusoidalna/#c1475769</link><description>Pewnie wydaje się, że pytam bez związku, czy owa &quot;pani p... coś tam&quot; żyje w jakimś związku? Jeżeli tak, to tym bardziej jestem pod wrażeniem.</description><pubDate>Sat, 12 Dec 2009 01:57:59 +0100</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/12/12/logika-sinusoidalna/#c1475769</guid></item><item><title>mateyko</title><link>http://spolecznie.com/2009/12/12/logika-sinusoidalna/#c1475771</link><description>Ach znam takie sytuacje z naszej kochanej, polskiej, publicznej szkoły - niestety :/

naga prawda</description><pubDate>Sat, 12 Dec 2009 02:37:37 +0100</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/12/12/logika-sinusoidalna/#c1475771</guid></item><item><title>Piotrek (dziadek)</title><link>http://spolecznie.com/2009/12/12/logika-sinusoidalna/#c1475780</link><description>Przypadkiem trafiłem na twój blog jak szukałem wolnej domeny.

Co prawda lata jestem już po edukacji ale czegoś się nauczyłem. Jeśli interesuje cię jakaś wyższa ocena niż dopuszczający i czujesz się dobry z tematu to wspólnie razem z rodzicami rozwiń front na tą nauczycielkę.

1) Dyktafon, dobry mikrofon i zagaduj nauczycielkę. Skoro jest tak niestabilna emocjonalnie na pewno się wysypie.
2) Przygotować skargę do kuratorium na piśmie w stosunku do nauczycielki i dyrekcji.
3) Ze szpitala z pewnością masz jakąś dokumentację. Papierki pod pachę plus zdobyte nagranie i wspólnie do dyrekcji. Na spokojnie przedstawić sprawę razem z materiałem dowodowym z ultimatum, że sprawa ma być załatwiona tu i teraz. Jeżeli trzeba to mają nauczycielkę z pod prysznica wyciągnąć i was to nie interesuje bo sprawa za daleko zaszła. Jeśli dyrekcja będzie podskakiwać albo próbować odwlekać sprawę to nic nie mówiąc skierować się ze skargą prosto do kuratorium. Aha cała rozmowa oczywiście nagrywana.

W podobny sposób załatwiliśmy profesora na uczelni, który myślał, że jak rządzi w PAN to mu wszystko wolno. Tylko, że organami odwoławczymi były Rektor i Sąd Rejonowy. Szybko gościa wyprostowali.

Powodzenia i się nie gryź - takie mapety w Polsce na każdym kroku są i nie ma co się ich bać albo nimi przejmować.</description><pubDate>Sat, 12 Dec 2009 06:37:57 +0100</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/12/12/logika-sinusoidalna/#c1475780</guid></item><item><title>Kontybal</title><link>http://spolecznie.com/2009/12/12/logika-sinusoidalna/#c1475807</link><description>Cóż, może to radykalna metoda, ale zgadzam się z poprzednim wpisem. Co prawda, znamy naszą szkołę i wiemy, że można starać się o zrozumienie wewnątrz niej, dlatego tak jak wyżej najpierw Pani Dyrektor (ewentualnie również Pani Pedagog), a potem zależnie od odpowiedzi należy podjąć dalsze decyzje.</description><pubDate>Sat, 12 Dec 2009 11:52:59 +0100</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/12/12/logika-sinusoidalna/#c1475807</guid></item><item><title>jeden z aniołków</title><link>http://spolecznie.com/2009/12/12/logika-sinusoidalna/#c1475904</link><description>Logiki (o ile przyjmiemy, że tutaj jakakolwiek logika jest) w.w. pani profesor nie pojmuje chyba nikt:)

Ale ty mądry chłopak jesteś, więc sobie jakoś poradzisz. Aczkolwiek... unikałabym radzenia sobie w tak radykalny sposób, jaki opisali komentatorzy. Nagrywanie? Przecież to nielegalne. Do tego taka sprawa tylko Ci kłopotów dołoży. Nie ma sensu tak bardzo komplikować sobie życia, tym bardziej, że w czerwcu przyszłego roku będziesz mógł powiedzieć pani profesor &quot;papa&quot; i nie mieć z nią zbyt wiele do czynienia już do końca życia. Wytrzymasz tych parę miesięcy;) W tym akurat przypadku zdecydowanie nie warto ryzykować - tylko problemów sobie narobisz.

Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Ci powodzenia w zaliczaniu materiału :)</description><pubDate>Sat, 12 Dec 2009 16:36:11 +0100</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/12/12/logika-sinusoidalna/#c1475904</guid></item><item><title>jeden z aniołków</title><link>http://spolecznie.com/2009/12/12/logika-sinusoidalna/#c1475905</link><description>PS.

&gt; w czerwcu przyszłego roku będziesz mógł powiedzieć pani profesor &quot;papa&quot;

Albo raczej &quot;cześćpapadowidzenia&quot;... :D</description><pubDate>Sat, 12 Dec 2009 16:37:49 +0100</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/12/12/logika-sinusoidalna/#c1475905</guid></item><item><title>KP</title><link>http://spolecznie.com/2009/12/12/logika-sinusoidalna/#c1475909</link><description>@kkk

Nic mi o tym nie wiadomo- nie lustruję życia prywatnego pedagogów :)

@Piotrek (dziadek)

Dzięki za rady, ale są dość... radykalne. Gdy robiła awanturę włączyła się do tego Pedagog szkolna i dość sprawnie mnie pokryła:) Ogólnie jestem w o tyle szczęśliwej sytuacji, że mam dość dobre stosunki z raczek wszystkimi uczącymi mnie nauczycielami, więc skutecznej nagonki na mnie kobieta nie zrobi. Inni uczniowie nie mieli takiego szczęścia. 

&quot;W podobny sposób załatwiliśmy profesora na uczelni, który myślał, że jak rządzi w PAN to mu wszystko wolno.&quot;

Tu metoda jest bardzo podobna. &quot;Nie podoba ci się- wynoś się ze szkoły. Stoły robić. A nie, bo do robienia stołów trzeba trochę myśleć. Zrobiłbyś taki z krzywymi nogami&quot;. Podejście &quot;szkoła to ja!!!&quot; jest równie śmieszne, co nieuprawnione, bowiem w pięcioletniej karierze ucznia tego zespołu szkół osobiście nie spotkałem się z żadnym nauczycielem, który by podobne /metody/ stosował bądź popierał. 

&quot;Jeśli interesuje cię jakaś wyższa ocena niż dopuszczający&quot;

Interesuje mnie tylko i wyłącznie to, by ta kobieta nie zniszczyła mi życia w liceum. Czy będzie wystawiać ocenę na dnie sinusoidy, czy też na jej szczycie, to mnie nie obchodzi. Chcę zdać semestr i rok i do końca życia nie mieć nic więcej wspólnego z przedmiotem &quot;geografia&quot;. Co pisze osoba szczerze zainteresowana zrobieniem ekonomii jako drugiego kierunku.

@Kontybal

Jak już wyżej pisałem, Pani Pedagog już się w sprawę włączyła. Zobaczymy jak to się potoczy dalej. Ogólnie nie miałem intencji pisać posta wołającego o pomoc, a jedynie przedstawić ciekawe zjawisko sinusoidy nauczycielskiej o naprawdę dużej amplitudzie:)

@Aniołek

&quot;Nagrywanie? Przecież to nielegalne&quot;

Nieprawda. Co nie zmienia faktu, że mi z tym jakoś nie po drodze ;)

&quot;Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Ci powodzenia w zaliczaniu materiału :)&quot;

Dziękuję, ale, eeee, jakim zaliczaniu?:)</description><pubDate>Sat, 12 Dec 2009 16:54:13 +0100</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/12/12/logika-sinusoidalna/#c1475909</guid></item><item><title>Koval</title><link>http://spolecznie.com/2009/12/12/logika-sinusoidalna/#c1476142</link><description>miałem taką panią od rosyjskiego, było to samo... a na koniec nie z kilku pałek i jednej 3 postawiła mi w liceum na koniec w maturalnej 3 (a przez 3 lata byłem gnebiony)... potem dowiedziałem się ze wychowawczyni z nią gadała i doszły do wniosku ze jestem ambitny i jako jeden z nielicznych ide na studia do innego miasta... spoko

problem z nią był taki ze leczyła się psychiatrycznie, nie raz widziałem jej samochód stojący przed gabinetem psychiatrycznym niedaleko mojego domu.

rozdwojenie jaźni to się nazywa chyba

chyba twoja babeczka ma to samo, robi wyparcia do faktów przeszłych a później staje się ofiarą w całym towarzystwie (ofiara samej siebie).</description><pubDate>Sun, 13 Dec 2009 13:40:49 +0100</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/12/12/logika-sinusoidalna/#c1476142</guid></item><item><title>KP</title><link>http://spolecznie.com/2009/12/12/logika-sinusoidalna/#c1476147</link><description>&quot;miałem taką panią od rosyjskiego, było to samo... a na koniec nie z kilku pałek i jednej 3 postawiła mi w liceum na koniec w maturalnej 3 (a przez 3 lata byłem gnebiony)... potem dowiedziałem się ze wychowawczyni z nią gadała i doszły do wniosku ze jestem ambitny i jako jeden z nielicznych ide na studia do innego miasta... spoko&quot;

W zeszłym roku było podobnie, przy czym miałem oceny. Wychodziło mi słabe trzy. Na sam koniec zrobiła coś, co nazwała &quot;kołem ratunkowym&quot;- niezapowiedziany sprawdzian z całorocznego materiału. Jak można się spodziewać, większość klasy miała po tym &quot;kole ratunkowym&quot; jeszcze większe problemy, w tym ja. Grzmiała, że skończę z dwóją i taką miałem propozycję. Jak dostałem świadectwo, przy geografii miałem wpisany &quot;dobry&quot;. Na to samo liczę w tym roku, przy czym zaliczenie semestru mnie zadowoli :)

Co do rozdwojenia jaźni, to się nie wypowiadam, bo blog jest otwarty. Natomiast podobne sytuacje miały już kilkakrotnie miejsce. Przykłady:

1. Koniec zeszłego roku, po &quot;kole ratunkowym&quot;.

lekcja1: Wiecie, macie słabe oceny. Zrobimy zaraz sprawdzian z mapy świata. Macie konturówki? [nikt nic nie umiał]
ja: ale Pani Profesor, sprawdzian z mapy świata już był na początku roku. 
PP- Bez dyskusji, jak nie macie konturówek, to napiszemy go na następnej lekcji. 

lekcja2: Zastanawiałam się, czy dac wam możliwość napisania tej mapy świata, ale kolega był taki niekulturalny, więc nie dam wam jej. 

Po czym gadka, żebym się nie zgłaszał, bo jest na mnie obrażona. 

lekcja3: no to dziś piszemy sprawdzian z mapy świata. 

I to się tak ciągnęło, że napisaliśmy to kilka dni przed radą i nie zdążyła tego sprawdzić. Ostatecznie wszyscy 
zdali, a proponowane było 13 zagrożeń. 

2. Sytuacja ogólna. 

PP-Prowadźcie indeksy na końcu zeszytu. Bo potem się znajdują uczniowie, którzy mówią- PANI JEST ZŁA!!! Ale to mówia tylko słabi uczniowie! Dobry uczeń tego nie powie! Przychodzą z rodzicami i mówią, że nie wiedzą, skąd są te oceny. Dlatego mówię! Prowadźcie indeksy!!!

Koniec semestru, ocen brak (jedna godzina w tygodniu była). Jeden sprawdzian, żadnego pytania, nic. W dzienniku pojawiają się w sumie 3 oceny, dwie znikąd. 

My- PP, skąd te oceny?

PP- AAAA, INDEKSÓW NIE PROWADZICIE!!! PAŃCIA TO PRZEWIDZIAŁA!

No i co można na coś takiego odpowiedzieć?

Takimi sposobami próbowała usadzić 1/3 klasy w zeszłym roku. Oby w tym skończyło się tak, jak wtedy ;)</description><pubDate>Sun, 13 Dec 2009 14:00:42 +0100</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/12/12/logika-sinusoidalna/#c1476147</guid></item><item><title>Kontybal</title><link>http://spolecznie.com/2009/12/12/logika-sinusoidalna/#c1479479</link><description>Nie no, to jest w przepisach, że &quot;uczeń ma prawo do poznania jawnej i umotywowanej oceny&quot;, więc tj. karygodne. Przyjdź do mnie następnym razem w takiej sytuacji, bo czas najwyższy się rozprawić z takimi działaniami (jeśli to prawda oczywiście - piszę, żeby potem nie było, że powołuję się na &quot;plotki&quot;).</description><pubDate>Mon, 21 Dec 2009 23:50:23 +0100</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/12/12/logika-sinusoidalna/#c1479479</guid></item></channel></rss>
