Piekło zza szyby 2 komentarze
Napisano dnia 07 listopada 2009, w Ogólne, Polityka...
Szum. Ciagły szum. I pykanie bąbelków powietrza. I tylko to. I nic więcej. Przez ostatnie osiem godzin. I ten marazm. I zupełne ogłupienie. Szklana ściana przed, szklana ściana za i wokół. Za prawą i lewą szybą inni więźniowie. A zza przedniej szyby nadchodzi piekło. Nagle, okrutnie, boleśnie i****wsko periodycznie. Zawsze wraca.
Zaczyna się od zagęszczenia atmosfery. Szum się zmienia. Pojawiają się coraz mocniejsze drgania. I ten przeraźliwy, nadchodzący jakby z karku niepokój. I strach. A potem pojawia się tłum tych, których religia każe nazywać „szatanami”, „upadłymi demonami”, czy też „lewicą”. Chwilę napierają z zewnątrz na drzwi, by wkrótce przełamać bramy piekielne i by wlać zło do naszego świata. I wtedy następuje najgorsze.
Najczęściej wpada dużo małych dręczycieli i kilku dużych, którzy nimi dowodzą. Póki są daleko, nie są niebezpieczni, Gdy podejdą bliżej- zaczyna się piekło. Gdy biegną, klatka się trzęsie, a my wraz z nią. Stają przed nią, wyciągają narzędzie tortur i zaczynają się tortury. Zazwyczaj najpierw celują w nas jakimś sześcianem. Gdy nacisną spust, słychać lekkie kliknięcie i widać jedną, wielką pieprzoną jasność. I przez następne pół minuty nie widać nic, jak tylko światło. Oczy przypominają rozżarzone węgielki włożone w oczodoły, ból jest nie do opisania.
Gdy w końcu wzrok wraca, słychać coś na kształt „No porusz się! No porusz się!”. To znak. Znak, że zbliża się najgorsze. Dręczyciel podnosi rękę, zbliża dłoń do szyby i zaczyna stukać w nią palcem. Przeraźliwy, nie dający się do niczego porównać, ból dociera do każdego centymetra kwadratowego ciała, rozrywając go na strzępy. „Nie rusza się, głupia ryba”. Następuje kolejny błysk, a potem cisza.
I zostaje tylko szum.
I ten pieprzony marazm.
I bramy piekieł zostają zamknięte.
Ale oni wrócą. Zawsze wracają.
Podstawa. Przywołałem kategorie „piekielne” w tych krótkich słowach. Śmieszą mnie bowiem bajki o „ogniu piekielnym” i niewiernych przypiekanych smołą, bo Bóg ich tam zesłał. Gdyby gość rzeczywiście był złośliwy, to po prostu wcielał by nas po śmierci w nasze zwierzęta hodowlane. Bądź też wystawowe.
2 komentarze do wpisu pt. “Piekło zza szyby”
gggg, 16 listopada 2009 o godzinie 14:05:28:
Samotność tak doskwiera, że już ryby udajesz????
KP, 17 listopada 2009 o godzinie 01:01:46:
Plum, plum, plum...
;)
Dodaj komentarz:
Dyskutujesz z ludźmi, a nie maszynami, odnoś się więc do nich z należnym im szacunkiem. Jeżeli chcesz odnieść się do merytorycznej zawartości bloga i komentarzy, podzielić się jakimś swoim spostrzeżeniem czy uwagą- rób to śmiało i się nie krępuj. Jeżeli zaś nudzisz się w domu i zależy Tobie tylko na powkurzaniu innych użytkowników sieci- wracaj do klocków.

Kuba Pakulski
Szczecinianin. Fascynat filozofii, historii i nauk społecznych. Piszący dla przyjemności i praktyki. Lewicowiec, umiarkowany anarchista, skrajny antynacjonalista. Antyklerykał, którego serce bije po lewej stronie. Dziewiątkowicz z pięcioletnim stażem. Od lat aktywny w mikronacjach. Słucha wszystkiego, co da się zamknąć w trójkącie Judas Priest- Enya- Miles Davis.
Kontakt:
e-mail: kuba.pak666 wp.pl
jabber: kuba.pak666 jabber.wp.pl
gg: 9933809
Szukaj
KATEGORIE
ARCHIWUM
- Lipiec 2010
- Czerwiec 2010
- Maj 2010
- Kwiecień 2010
- Marzec 2010
- Luty 2010
- Grudzień 2009
- Listopad 2009
- Październik 2009
- Wrzesień 2009
- Sierpień 2009
- Lipiec 2009
- Czerwiec 2009
- Maj 2009
- Kwiecień 2009
- Marzec 2009
- Luty 2009
- Styczeń 2009
- Grudzień 2008
- Listopad 2008
- Październik 2008
- Wrzesień 2008
- Lipiec 2008
- Czerwiec 2008
- Maj 2008