Emerytur dla gospodyń domowych!!!

8 komentarzy

Siedząc dziś z bratem przy obiedzie rozmawialiśmy o różnych metodach omijania polskich podatków, składek i innych ZUSów - oczywiście w pełni legalnej formie. Wniosek był prosty- prawo podatkowe mamy do niczego. Przy okazji przypomniał mi się reportaż sprzed roku, którego autorka domagała się stałych pensji dla gospodyni domowych, argumentując to ich ciężką pracą. Razem z bratem porechotaliśmy do zupy i tym pozytywnym akcentem zakończyliśmy rozmowę. Ale...

Elita polskiego rynku pracy
Jak informuje Katarzyna Sosnowska z gazetapraca.pl „Kobieta pracująca w domu wykonuje kilkanaście zawodów. Jest kucharką, sprzątaczką, nauczycielką, pielęgniarką - na pełnym etacie.". Nie jest to żadne polskie novum. Toć ludzie po jednym kierunku studiów nie mogą już znaleźć pracy, co dopiero po kilkunastu! Moim zdaniem gospodynie domowe są same sobie winne, że są gospodyniami domowymi. Gdyby bowiem nie były gospodyniami domowymi, nie miałyby tak licznych kwalifikacji. A skoro mają, to na nikogo innego niż gospodynie domowe się nie nadają. Światełkiem w tunelu jest nowy trend w rządowych programach dla bezrobotnych- dekwalifikacja. Skoro gosposie umieją za dużo, należy ich czegoś oduczyć. Wtedy na 100% znajdą pracę!

Żądania finansowe
Jako elitarne pracownice potencjalne, gosposie domagają się słusznych wynagrodzeń i emerytur. Ich pracę przed czterema laty wyceniono na 1300 PLN/miesięcznie. Korzystając z kalkulatora emerytur wyliczyłem, że (zaczynając w wieku 25 lat) należałaby im się emerytura w kwocie 488,69 PLN. Miesięczne koszty utrzymania sześciomilionowej armii nadkwalifikownaych pracownic to ledwie 93,6 miliardów złotych. A czymże to jest, wobec nieprzesolonych zup, domytych naczyń i startych kurzów?

Zawartość pracy w pracy
Pani Sosnkowska nie jest jedyną kobietą walczącą z dyskryminacją gospoś! Wielkie zasługi na tym polu (chociażby przekonanie mnie do słuszności idei płatnej gosposi) ma również Pani Sylwia Chutnik! Oto cytat z jej przełomowej dla sprawy polskich gosposi pracy: „Czy kiedykolwiek zastanawiałyśmy się, co dokładnie robimy w domu? Na przykład pod pojęciem „pranie" kryje się segregowanie go kolorami, kupienie proszku do prania, wsypanie go do pralki, nastawienie jej. Później wyjęcie prania i powieszenie go do schnięcia. Na końcu prasowanie i położenie na półki do szafy. Jedno pojęcie- osiem czynności!". Aaaach! Czy kiedykolwiek zastanawiałem się, ile czynności wykonuję korzystając z komunikacji miejskiej? Wsiadam do autobusu, idę do wolnego miejsca siedzącego, rozwalam się w fotelu, wyjmuję słuchawki, podłączam je do telefonu, sprawdzam, która do którego ucha jest dedykowana, wybieram ścieżkę, by potem wstać, podejść do wyjścia i wysiąść! Jedno pojęcie- dziesięć czynności! Dla mnie będzie 1560 miesięcznie, ok?

Ale gdyby się temu dokładniej przyjrzeć... Czy wejście do autobusu jest jedynie wejściem do autobusu? Przecież ja zginam nogę w kolanie unosząc ją do góry, następnie pochylam się do przodu, opuszczam nogę, sprawdzam, czy trafiła na twardy grunt etc etc. I tak moja emeryturka rośnie. Cud gospodarczy?

Księgowość partnerska
Pani Sylwia przygotowuje ruch na Rzecz Wyzwolenia Pań Gospoś (znane jako komunistyczny byt RWPG) od podstaw! Zbiera dane z samych źródeł, by móc roztlić w nich ogień gospodarskiej rewolucji! Ten oto apel: „Prosimy Was o nadsyłanie nam Listy Czynności Domowych, tak, aby móc stworzyć z nich wyliczankę naszej pracy. Jeżeli wykonujecie te czynności z partnerem/rką to zaznaczcie to przy wyliczaniu!" w zasadniczym stopniu wpłynął na moje postrzeganie świata. Oto bowiem, kiedy będę miał partnerkę/a, przy każdej wspólnej czynności będę zmuszony odnotować ją w Indywidualnej Księdze Zachowań (znanej jako IKZ, również to), by w informacji dla organów skarbowych odliczyć od podatku wspólne czynności. Oraz, co najważniejsze, by nie dopuścić do wypłaty NIENALEŻNEJ EMERYTURY. Za uwspólnione czynności.

Podsumowanie
Możesz zapytać, użytkowniku jogger.pl, „PO KĄ CHOLERĘ MI TO"? Odpowiedź zdaje się jasna. Czy chcesz doprowadzić do upadku polskiej sieci? Co się stanie z joggerem, Wirtualną Polską, Onetem i Pudelkiem, gdy Gosposie zmusimy do płatnej pracy zawodowej? Czy google nie upadnie, gdy nikt nie będzie już wyszukiwał słów „Przepis na ciasto z rabarbarem"(38200 wyników)? Dbajmy o nasze gosposie. To one są ostoją silnej gospodarki.

Ogólne, Polityka

<< POPRZEDNI WPIS >>
<< NASTĘPNY WPIS >>

Komentarze

Dodek, 01 października 2009 o godzinie 20:12:42:

KP, 01 października 2009 o godzinie 20:24:29:

Dodek, 01 października 2009 o godzinie 20:26:12:

KP, 01 października 2009 o godzinie 20:26:40:

Dodek, 01 października 2009 o godzinie 20:27:05:

KP, 01 października 2009 o godzinie 20:35:20:

occulkot, 02 października 2009 o godzinie 09:02:44:

KP, 02 października 2009 o godzinie 19:05:42:

Dodaj komentarz: