Blog powstawał na przestrzeni wielu lat. Za marność starych tez nie odpowiadam:)

Racjonalizm wariata 2 komentarze

Napisano dnia 29 września 2009, w Ogólne, Przemyślenia filozoficzne

Przed niemal już trzema tygodniami miałem możność mieć zajęcia z nową polonistką IX LO. Po jednej godzinie trudno „osądzić” osobę nowego nauczyciela (zresztą nie jestem w żadnej mierze kompetentną osobą, by czynić to publicznie), niemniej moje wrażenia były niemal jednoznacznie pozytywne. Chciałoby się rzec, że gdyby wszyscy belfrowie zaczynali w ten sposób, oblicze naszej oświaty byłoby znacznie pozytywniejsze. Zbyt mała próba kontrolna uniemożliwia jednak tak definitywne sądy. Ale do rzeczy.

W trakcie omawiania tekstu literackiego narysowana została standardowa dychotomia pomiędzy oświeceniowym empiryzmo-racjonalizmo-scjentyzmem (scjentyzm usiłowałem wykreślić, nieskutecznie) a romantycznym irracjonalizmem. Przez polonistkę została postawiona teza brzmiąca „wariactwo przecież kłóci się z racjonalizmem”,. Ja natomiast chętnie pokłóciłbym się z tym twierdzeniem. Lekcyjną polemikę sobie odpuściłem. Raz, to polski, a nie filozofia, dwa to treść względem tematu raczej poboczna, trzy w coraz większym stopniu przechodzi mi pęd „ufilozoficzniania” wszystkich wkoło (a klasowe gremium ma już prawo mieć tych praktyk szczerze dość). Niemniej temat to dość wdzięczny dla intelektualnej zabawy, w sam raz na okienko między zajęciami.

Poproszony wczoraj o definicję wariactwa odparłem „Wariactwo to zamknięcie się w swoim umyśle”. Zanegowano ją jako zbyt filozoficzną. Niemniej jestem gotów jej bronić. Wariat traci kontakt z potocznie pojmowaną rzeczywistością, czyli, w kategoriach filozoficznych, rzeczywistością realistyczną. Wariat (w największym skrócie oczywiście) postrzega coś, czego potocznie nie ma, a nie dostrzega realnych problemów. Skupia się na wytworach swego umysłu i doprowadza przetwarzanie danych empirycznych do skraju umysłowych możliwości. Nawet, jeżeli to, co zewnętrzne dociera do jego świadomości, to odbiera on materiał silnie przerobiony (przystojny mężczyzna z pluszowego misia, stary nieżyjący przyjaciel z myszy czy szczura, kumpel przerobiony na białego smoka etc). Jest zamknięty sam w sobie.

Definicję racjonalizmu podawałem we wcześniejszym tekście „Racjonalizm a empiryzm”. Zakłada ona, że za to, co REALNE, uznajemy to, co jest dziełem ludzkiego rozumu. Mówi to nawet (a może przede wszystkim?) wyświechtane „myślę, więc jestem”, „myślę=>jestem”. Myślenie staje się założeniem, stąd fetysz logiki, a potem matematyki (po uprzednim zlogicyzowaniu jej). Wariat zamyka się w tym, co jest wytworem umysłu, stąd jest racjonalistycznym bytem, idealnym.

Skąd więc wzięła się teza o „wariactwie wbrew racjonalizmowi”? Ano pewnie z pomieszania paradygmatów. Przy przedstawieniu filozoficznej treści epoki użyto potocznego znaczenia wyrażenia „racjonalizm”, nawet pozornie nietożsamego z jego pierwotnym (filozoficznym,) znaczeniem. Tego typu rozdźwięku można by usunąć, gdyby racjonalizm zostawić filozofii, a językowi potocznemu dać „racjonalność”. Wtedy to, co racjonalne, byłoby zweryfikowane prze rozum, a to, co racjonalistyczne, byłoby zagadnieniem filozoficznym. Zresztą, tego typu problemy natrafiają się gość często (choćby egzystencjalny problem a teza egzystencjalistyczna etc.). Problem widzę jednak również w tym, że filozofia równie chętnie sięga po „racjonalność”, co „racjonalizm”.


<<Poprzedni>> <<trackback>> <<Następny>>



2 komentarze do wpisu pt. “Racjonalizm wariata”

Petitum, 29 września 2009 o godzinie 23:51:35:

  • Trudno nauczać nie podając precyzyjnych definicji, właśnie w kwestiach filozoficznych. Bo przecież sensu stricto 'racjonalny' to zupełnie nie to co 'zdroworozsądkowy'. I może to będzie jakoś sztampowe to co powiem, ale jak dla mnie próba odseparowania literatury od filozofii i ogólnie pojętej teorii kultury do niczego nie prowadzi. EWentualnie do matury w jej obecnym kształcie ;)

KP, 30 września 2009 o godzinie 19:46:11:

  • Ja się w 100% z Tobą zgadzam :)


Dodaj komentarz:

Dyskutujesz z ludźmi, a nie maszynami, odnoś się więc do nich z należnym im szacunkiem. Jeżeli chcesz odnieść się do merytorycznej zawartości bloga i komentarzy, podzielić się jakimś swoim spostrzeżeniem czy uwagą- rób to śmiało i się nie krępuj. Jeżeli zaś nudzisz się w domu i zależy Tobie tylko na powkurzaniu innych użytkowników sieci- wracaj do klocków.

SZUKAJ


Kuba Pakulski
Szczecinianin. Fascynat filozofii, historii i nauk społecznych. Piszący dla przyjemności i praktyki. Radykalnie umiarkowany czerwony liberał. Antyklerykał pełen życzliwości dla wierzących, którego serce bije po lewej stronie. Słucha wszystkiego, co da się zamknąć w trójkącie Judas Priest- Enya- Miles Davis.

Kontakt:
e-mail: jakub.pakulski małpka gmail.com
jabber: kuba.pak666 jabber.wp.pl
gg: 9933809