Koncert Kukiza 11 komentarzy

Napisano dnia 05 września 2009, w Ogólne

Pierwszy września. Początek roku szkolnego. Sprzęt nagłaśniający i reszta pozostałości po imprezie zniesione tam, gdzie ich miejsce, na czteromiesięczny spoczynek. Część obowiązkowa skończona. Czas pójść coś zjeść. A potem? Potem do Teatru Letniego na koncert Piersi.

Wstęp
Było mi wiadome jedynie tyle, że będzie koncert Kukiza. Jak się okazało, występ poprzedzała impreza związana z rocznicą wybuchu wojny. Tak więc zaproszono szczecinianki pamiętające 1 września i one nam o tym opowiadały („Nie było telewizji i internetu!”). Przemowy starszych Pań przerywały występy grup artystycznych. Najpierw słuchaliśmy „Wnuczek Filipinek”, które zaśpiewały nam „Bal Arlekina”. Podkład na pewno leciał z taśmy. Całość jednak brzmiała zaskakująco czysto. Czy Panie śpiewały, czy ruszały ustami- nie rozstrzygam.

Następny jednak zespół, Portowe Gitary, playbackował wręcz bezwstydnie. Wyszli z papierowymi gitarami i zaczęli się obracać wokół własnej osi. A ich głosy wciąż były słyszalne. Ostatnim z supportów był, cytuję za prowadzącym, „genialny szczeciński muzyk, którego nie musi nam przedstawiać, bo go wszyscy znamy i doskonale wiemy, gdzie i kiedy koncertuje”, czyli niejaka Łona. A raczej Łon. Palnął jakąś idiotyczną mowę, wydał z siebie kilka bełkotliwych zdań i, całe szczęście, zszedł ze sceny. Przyszedł czas na gwóźdź programu, poprzedzony równie idiotyczną, co wcześniej, gadką prowadzącego. Na scenę wszedł Kukiz z zespołem.

Początek, środek i koniec
Początek był rachityczny. Że nie chciało mu się tu jechać, że w domu czekają dzieci, że wstał o wpół do trzeciej, by tu być. W końcu, że gra dla młodzieży szkolnej. I to wypływało cały czas. Konwencja „Wujka Pawła” zupełnie do mnie nie trafiała. Zresztą, nie tylko do mnie. W końcu walnął zalatujący rusofobią i ignorancją tekst i zaczęli.

Pierwszym utworem byli „Ułani”, zagrani jednak żywiej, niż w studio. Potem kilka zalatujących ludowością kawałków po których... w zasadzie chciałem wyjść. Nie takiego Kukiza można się było spodziewać. Dopiero potem trochę się rozruszał. Było „Całuj mnie”, był „Rowerek”, „Zośka”, „Hela” i „Posłanka Beger”. Skończyli „Skórą” z dawnych czasów, którą Kukiz ledwo wyrzęził.

Część recenzująca
Co do kwestii technicznych, to zarzucić można jedynie za głośne klawisze i łupiący bas. Gitara była słabo słyszalna, zwłaszcza w partiach rytmicznych. A ja jednak lubię, jak gitarzysta wali po żebrach. Czasem też sam wokalista milkł wśród pozostałych muzyków. Osobną kwestią był bas. Gdy ostatnio byłem na Kukizie, basisty w ogóle nie zauważyłem. Teraz było go raczej czuć, niż słychać.

Od strony artystycznej, to nie ma co mówić- Kukiz jest klasą samą w sobie. Niemniej irytował dobór repertuaru, zwłaszcza cholernie nijaki wstęp. Brakowało „mięsa” i starszych utworów. Ogólnie jednak ocena jest pozytywna, mimo tych kilku mankamentów i krótkiego występu.


<<Poprzedni>> <<trackback>> <<Następny>>



11 komentarzy do wpisu pt. “Koncert Kukiza”

Trobin, 05 września 2009 o godzinie 22:36:14:

  • Łona jest znanym szczecińskim zespołem bez wątpienia :P
    A to nie był koncert na Zamku?

KP, 05 września 2009 o godzinie 23:56:22:

  • No no, wyraz twarzy większej części publiki publiki to potwierdzał.

    Nie, w Amfiteatrze/ Teatrze Letnim [niepotrzebne skreślić]

JanuszLis, 06 września 2009 o godzinie 12:14:37:

  • Kuba, Łone to i ja znam i pewnie gdybym przypadkiem znalazł się na jego koncercie z chęcią posłuchałbym co ma do powiedzenia. Jest to bowiem, w mojej opinii, jeden z mądrzejszych wykonawców na naszej scenie hip-hopu.

KP, 06 września 2009 o godzinie 13:58:39:

  • No to umówmy się, że to ja się nie znam ;)

    Co nie zmienia faktu, że śpiewany tekst nie powalił.

Klaudia, 06 września 2009 o godzinie 16:30:04:

  • No, no. Coraz więcej się u nas dzieje ;) Ten koncert mnie ominął, ale jakoś specjalnie tego nie żałuję, bo fanką Kukiza nie jestem (chociaż przyznaję, że "Całuj mnie" i "Hela" całkiem lubię, a "Skóra" jest fantastyczna).

    18 września za to będzie o wiele, wiele ciekawiej! Słyszałeś o koncercie z okazji czterdziestolecia Słowianina? Pojawi się między innymi Omega, SBB i TSA. W trzech słowach: dużo dużo rocka ;)

Trobin, 06 września 2009 o godzinie 16:30:55:

  • I dużo, dużo pieniędzy za bilety! :D dla mnie zdecydowanie za dużo.

Klaudia, 06 września 2009 o godzinie 16:35:45:

  • Raacja. Coś koło 80 zł, prawda? Oby tylko koncert wart był tych pieniędzy ;)

KP, 06 września 2009 o godzinie 16:38:24:

  • Ja ze względu na cenę czterdziestolecie Słowianina świętować będę w domu.

Trobin, 06 września 2009 o godzinie 16:39:49:

  • 75 zł z tego co pamiętam.
    Ja również pozostanę w domu ;).

Anonim, 06 września 2009 o godzinie 19:13:29:

  • >(...) i krótkiego występu
    No cóż, tak to bywa na takich koncertach za darmo ;)

KP, 06 września 2009 o godzinie 20:48:37:

  • No, to fakt.


Dodaj komentarz:

Dyskutujesz z ludźmi, a nie maszynami, odnoś się więc do nich z należnym im szacunkiem. Jeżeli chcesz odnieść się do merytorycznej zawartości bloga i komentarzy, podzielić się jakimś swoim spostrzeżeniem czy uwagą- rób to śmiało i się nie krępuj. Jeżeli zaś nudzisz się w domu i zależy Tobie tylko na powkurzaniu innych użytkowników sieci- wracaj do klocków.

Kuba Pakulski
Szczecinianin. Fascynat filozofii, historii i nauk społecznych. Piszący dla przyjemności i praktyki. Lewicowiec, umiarkowany anarchista, skrajny antynacjonalista. Antyklerykał, którego serce bije po lewej stronie. Dziewiątkowicz z pięcioletnim stażem. Od lat aktywny w mikronacjach. Słucha wszystkiego, co da się zamknąć w trójkącie Judas Priest- Enya- Miles Davis.

Kontakt:
e-mail: kuba.pak666 wp.pl
jabber: kuba.pak666 jabber.wp.pl
gg: 9933809


Szukaj


KATEGORIE

ARCHIWUM

Linki

META