<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Spolecznie :: komentarze do wpisu &quot;Bo władza musi mieć &quot;to coś&quot;...&quot;</title><link>http://spolecznie.com/2009/08/19/bo-wladza-musi-miec-to-cos/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Thu, 09 Feb 2012 12:33:12 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>leperr</title><link>http://spolecznie.com/2009/08/19/bo-wladza-musi-miec-to-cos/#c1430708</link><description>primo. nie ma co oglądać telewizji. ona kłamie, nawet bardziej niż inne media. i nie ważne, czy rządzi nią farfał, kwiatkowski czy inny wildsztajn.secundo. zastrzegam, że sprawą się nie interesowałem szczególnie.tertio. porównywanie kupców '09 do stoczniowców '80 to może i ładna figura retoryczna, ale ocierająca się o nadużycie. protesty społeczne wówczas miały większy wymiar i wynikały z czego innego. teraz to jest sprawa o mniejszym zasięgu i kupcy biją się o co innego. owszem, o pracę i chleb, ale w imię innych idei walczą, a raczej w imię innych racji jest im to, że użyję tego słowa 'odbierane'.quattro. naprawdę sprawie nie nadawałbym tak epickiego rozmiaru. wszystko zaczęło się przed dekadą, gdy jakiś urzędniczyna przyklepał budowę tymczasowego baraku. wiadomo, w Polsce lubujemy się we wszelakich tymczasowościach, które nieopatrznie stają się rozwiązaniami finalnymi. chwała władzy, że zechciała naprawić błąd sprzed kilku lat. równocześnie tej samej władzy chała, że nie poradziła sobie z zapewnieniem eksmitowanym jakiegoś ekwiwalentu i chałka za beznadziejnie prowadzoną akcję egzekucyjną. mogli się tego spodziewać.</description><pubDate>Wed, 19 Aug 2009 22:35:05 +0200</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/08/19/bo-wladza-musi-miec-to-cos/#c1430708</guid></item><item><title>KP</title><link>http://spolecznie.com/2009/08/19/bo-wladza-musi-miec-to-cos/#c1430723</link><description>Witaj:)Ad 1. Sam wstawiłem ten wątek, dopisując kawałek o &quot;obiektywności mediów&quot;. Gdybym miał się oprzeć na relacjach telewizyjnych, to przejechałbym po kupcach walcem. Podstawą były impresje po zobaczeniu zdjęć.Ad 2. A ja od tej konkretnej sprawy starałem się na końcu odskoczyć.Ad 3.No ba, zajścia miały niewątpliwie znacznie większy wymiar. Co do innych podstaw- tu bym polemizował. Była część aktywistów politycznych, której ustrój się nie podobał. Ale reszta strajkowała, by wywalczyć coś dla siebie. Podwyżkę, obietnicę, przywilej. Cokolwiek.Ad 4.Przed wyolbrzymieniem też starałem się uciekać. By nie wyszedł czysto ideologiczny bełkot. Nie mniej mając wybór między tekstem jałowym a tekstem naładowanym pewną dawką przerysowania, wolałem już to drugie.</description><pubDate>Wed, 19 Aug 2009 23:08:51 +0200</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/08/19/bo-wladza-musi-miec-to-cos/#c1430723</guid></item><item><title>Kontybal</title><link>http://spolecznie.com/2009/08/19/bo-wladza-musi-miec-to-cos/#c1431423</link><description>Przeprowadzona w KDT akcja policji była poprzedzona miesiącami rozmów z kupcami, w których miasto oprócz nowej hali w innym miejscu za 3 lata proponowało 200 różnych lokalizacji w pasażach handlowych (a to raczej nie jest miejsce, gdzie klientów brakuje - wręcz przeciwnie). Na żadną kupcy się nie zgodzili, więc co można było zrobić w takiej sytuacji, skoro teren KDT nie należał do kupców i oni już wtedy kiedy się tam pojawili wiedzieli, że kiedyś będą musieli się przenieść i nie są tu na wieczność. Ponadto, komornik przyszedł dopiero po pół roku od wyroku sądowego, więc wiadomo było co się stanie. Mówienie o bitych kobietach czy gazowanych ludziach jest nieuzasadnione, bo gazowanie to uśmiercanie ludzi w komorach gazowych, a nie rozpylenie gazu (który nie jest groźny dla życia podkreślmy) w celu obrony przed agresywnymi wobec funkcjonariuszy ludzi. Kobiety zaś (mężczyźni z resztą też) były siłą wyprowadzane z KDT lub broniono się przed ich agresją, ale nie bito ich, bo tak się komuś podobało, tylko dlatego, że była to jedyna droga przeprowadzenia egzekucji komorniczej. Owszem, byli w PRL-u ludzie walczący przede wszystkim  o zarobki, a nie o wolność, ale należy zauważyć, że wtedy zamieszki były odpowiedzią na bezprawie władzy i brak innych możliwości wyegzekwowania swych praw (związki zawodowe, wolne wybory, wolność myśli, religii, przekonania zagwarantowane zagwarantowane ratyfikowanymi przez PRL Międzynarodowymi Paktami Praw Człowieka z 1966 r.). Dziś żyjemy w demokratycznym państwie, którego prawo stanowią obywatele. Piszesz też, że należy wspierać małą i średnią przedsiębiorczość, a to jest jej niszczenie. Oczywiście, należy wspierać (stąd te 200 lokalizacji), ale w granicach prawa i nie kosztem innych. Ci ludzie nie zostali wysłani na bezrobocie - wybrali je sami. Nieprawdą jest, że w zamian powstaną miejsca pracy z obcym kapitałem - w zamian ma powstać Muzeum Sztuki Współczesnej i nowa linia metra, a jak wiadomo, to napędza turystykę, z której korzystają właśnie mali przedsiębiorcy, nie mówiąc już o tym, że na stacjach metra można zbudować pasaże handlowe. To jest właśnie to wspieranie małej przedsiębiorczości, a przy okazji skorzystają na tym mieszkańcy Warszawy. W tym świetle mówienie, że nikt nigdy się nie liczył z małym i średnim biznesem jest po prostu nieprawdą (zwłaszcza, że kupcom kilkakrotnie przedłużano umowę o dzierżawie gruntów pod KDT).Owszem, mogłoby do tego nie dochodzić, gdyby kupcy dążyli do kompromisu, a przynajmniej szanowali wyroki sądowe. Egzekucja więc nie była prowadzona przeciwko ludziom, tylko dla nich, czego dowodzą sondaże opinii publicznej wśród warszawiaków (59% poparło egzekucję).Co do obiektywności mediów, to już zależy od prywatnych odczuć widzów - każdy ma inne, jedni lubią TVN24, inni Polsat, inni TVP, a niektórzy Telewizję TRWAM.</description><pubDate>Fri, 21 Aug 2009 18:27:31 +0200</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/08/19/bo-wladza-musi-miec-to-cos/#c1431423</guid></item></channel></rss>
