<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Spolecznie.jogger.pl :: komentarze do wpisu &quot;Mieć rację. Mieć cholera rację.&quot;</title><link>http://spolecznie.com/2009/07/21/miec-racje-miec-cholera-racje/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Wed, 08 Sep 2010 04:27:15 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Dodek</title><link>http://spolecznie.com/2009/07/21/miec-racje-miec-cholera-racje/#c1419786</link><description>Heh, zastosowanie epistemologii (czym jest prawda) w odniesieniu do ontologii (czym jest racja), kul :)Ja i tak wolę klasyczną definicję prawdy, oczywiście jeżeli się ją lepiej określi, niż we Twoim wpisie. Twoja krytyka klasycznej definicji prawdy zresztą jest dla mnie nieco niejasna - ja bym raczej zwrócił uwagę na to, że według niektórych tej zgodności myśli z rzeczywistością w żaden sposób się nie da stwierdzić. Otóż by stwierdzić, czy myśl jest zgodna z rzeczywistością, należy znać zarówno myśl, jak i rzeczywistość. Jak zatem poznać rzeczywistość? Można odwołać się do doświadczenia, ale skąd wiemy, że doświadczenie mówi prawdę, a nie przekazuje nam zniekształcony obraz rzeczywistości? Można poddać kryteria przyjęte w doświadczeniu kontroli. Skąd jednak wiadomo, że ta kontrola mówi nam prawdę? i tak ad infinitum. Problem ten jednak się nie pojawia, gdy określimy prawdę jako zgodność z ostatecznymi i nieodwołalnymi kryteriami - i tak się właśnie formułuje klasyczną definicję prawdy.</description><pubDate>Tue, 21 Jul 2009 17:13:57 +0200</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/07/21/miec-racje-miec-cholera-racje/#c1419786</guid></item><item><title>Klaudia</title><link>http://spolecznie.com/2009/07/21/miec-racje-miec-cholera-racje/#c1419810</link><description>Och... :) Nie użyłam w żadnym wypadku sformułowania &quot;ciasny umysłowo&quot;, jeżeli to o mnie mowa na początku tego wpisu. Powiedziałam, że bardzo ciężko przychodzi Ci godzenie się ze zdaniem innych. A sformułowanie &quot;masz rację&quot; używasz niemalże nieoddzielnie z &quot;, ale...&quot; lub &quot;,jednakże...&quot;.  W zasadzie, jak się nad tym ostatnio zastanowiłam, nie jest to wcale czymś negatywnym. To bardzo dobrze, że masz swoje zdanie, swoje racje których potrafisz się trzymać i których potrafisz niezwykle zacięcie bronić. Z drugiej strony bywa to nieco irytujące, że niemalże każdą rzecz kwestionujesz. Na dodatek potrafisz tak człowieka zagiąć... Ach, zdecydowanie dobrze jest mieć Ciebie po swojej stronie ;)</description><pubDate>Tue, 21 Jul 2009 19:01:08 +0200</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/07/21/miec-racje-miec-cholera-racje/#c1419810</guid></item><item><title>KP</title><link>http://spolecznie.com/2009/07/21/miec-racje-miec-cholera-racje/#c1419816</link><description>@DodekW moim tekście jest dokładnie to samo:)Co jest prawdziwe? To, co rzeczywiste. A co rzeczywiste? To, co prawdziwe. Aha, dzięki. :)</description><pubDate>Tue, 21 Jul 2009 19:20:08 +0200</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/07/21/miec-racje-miec-cholera-racje/#c1419816</guid></item></channel></rss>