Epoka Lodowcowa 3 5 komentarzy

Napisano dnia 21 lipca 2009, w Ogólne

Ponad dwa tygodnie temu zostałem zaproszony na Epokę Lodowcową 3. W zasadzie nie miałem żadnego powodu, by się nie zgodzić. Do filmu tego mam dość osobisty stosunek z jednego względu- raz próbowano przechrzcić mnie imieniem sympatycznego, acz głupawego, gadatliwego i ogólnie rozmemłanego leniwca (ależ mi się nic nie chce...). Szybko jednak zmieniono zdanie i, ze względu na mój środkowy palec wesoło sterczący w kierunku nadających, spróbowano zamienić to na „Lessie, wróć!!!”. I to się jednak, na całe szczęście, nie przyjęło. Bądź, co bądź. Niedziela, dziewiąty lipca, cholernie wcześnie rano (jedenasta?). Ucztę czas zacząć.

Na samym początku pojawiła się podstawa do niezłego rozeźlenia. Nikt z zapraszających mnie nie uprzedził, że film wyświetlany jest „3D”. Następstwa dla mnie miało to dość... bolesne. Musiałem zrezygnować z okularów przeciwsłonecznych, a te adaptery oka do obrazu trójwymiarowego nie dawały żadnej ochrony przed światłem (a jak się ogląda film „Epoka Lodowcowa”, to jest tam trochę śniegu i bieli). Bez przejściówek obraz był zbyt rozmazany, więc musiałem oglądać go w goglach, mrużąc oczy przez praktycznie cały film. To był dla mnie wielki minus.

Od strony technicznej do obrazu nie mam zarzutów. Odniosłem jedynie wrażenie, iż postacie były bardziej... cukierkowe. Zapewne to efekt oglądania ich w kinie (wcześniejsze wersje widziałem w domu) i tego cholernego trójwymiaru. Niemniej leniwiec 3.0 wyglądał tak, jak w wersjach poprzednich. Mamuty też. Duży plus.

Nieco inaczej wygląda ma ocena zawartości filmu... No nie, „nieco” to zbytni eufemizm. W tym filmie nieprzemyślane było wszystko- fabuła, adresaci, humor, zwroty akcji. Odnosiłem wrażenie, iż twórca scenariusza idąc dalej z akcją szedł na zasadzie- trochę w prawo, a teraz w lewo, do przodu, do tyłu... w prawo czy w lewo? Fabuła była po prostu nudna, przeładowana i nieprowadząca do nikąd. Znalazł jaja, wykluły się dinozaury, przyszła mamusia, zabrała je, poszli go szukać, znaleźli... I? Gdzie w tym tak charakterystyczny dla wcześniejszych filmów absurd, komizm, nieprzystawalność bohaterów? Poza sceną nad rozpadliną śmierci(?) nie było czuć tego, co w tych filmach po prostu najlepsze. Zdaje się, że autorzy chcieli upchnąć tyle wątków, ile tylko się dało. I wyszło, jak wyszło. Najlepiej widać to chyba na przykładzie tropikalnego oposa (imiona od razu zapomniałem, jak zwykle). Postać bez sensu, bez charakteru, niespójna i rozlatująca się co krok. Raz wielki bohater, po chwili usłużny mężunio, bohater, pajac, szukający rodziny, bohater. I?

Najbardziej zawiódł mnie humor. A raczej jego tandetność, prymitywność, czy wulgarność wręcz. Prócz kilku świetnych scen nie było w zasadzie nic śmiesznego w tym filmie. Leniwiec, który wcześniej rozkładał mnie samym sposobem bycia, tym razem był po prostu nudny. Żarty sytuacyjne sztuczne, docinki nieśmieszne. Wynika to chyba z nieprzemyślanego adresata. Na widowni siedziało mnóstwo dzieci. Ale nie usłyszałem ani jednego śmiejącego się dziecka. Częściej śmiali się ludzie dorośli, dla których żarty o niezdecydowanej żonie każącej przestawić jedną sofę multum razy czy wyrywającym się na wolność mężu były po prostu dużo bardziej zrozumiałe. A dzieci? Ja zza fotela słyszałem kwestie „Ile jeszcze” i „Co to jest poród?”.

Apropos porodu. Te sceny mogli sobie odpuścić. Po prostu mogli sobie odpuścić.

Reasumując. Film jest słaby. Mimo mego dość wartkiego poczucia śmieszności nie bawiło mnie to. Wyszliśmy z kina w pięć osób, wśród płaczących i zmęczonych dzieci i zażenowanych dorosłych. Ja od płaczu, z trudem bo z trudem, ale jednak, się powstrzymałem. Ale zażenowani byliśmy całą piątką. Jak można było z czegoś takiego, jak Epoka Lodowcowa zrobić coś TAKIEGO, jak Epoka Lodowcowa 3?

<<Poprzedni>> <<trackback>> <<Następny>>



5 komentarzy do wpisu pt. “Epoka Lodowcowa 3”

Karol, 21 lipca 2009 o godzinie 15:26:11:

  • Mi się wydaje że aż tak źle nie było.. Też byłem na seansie 3D i też były dzieci. One z kolei śmiały się czasami. Być może rzeczywiście niezbyt często, ale napewno nie pytały "ile jeszcze". Mi podobał się bardzo początek, aż do momentu aż wszyscy schodzą do tropików. Potem - to fakt.. jest coraz gorzej i gorzej..

KP, 21 lipca 2009 o godzinie 15:27:42:

  • Początek też był rozegrany nieco za szybko. Wszyscy się obrazili i poszli w swoje strony. Ale potem było typowo "lodowcowo":) Aż do chwili pojawienia się mamusi, czy też zejścia do tropików, jak mówisz.

aciddrinker, 21 lipca 2009 o godzinie 15:36:01:

  • jeśli chodzi o mnie to już druga część była nudna i fatalna. trójkę sobie chyba daruję.

KP, 21 lipca 2009 o godzinie 15:38:44:

  • Dwójka nie była jeszcze taka zła. Ja najpierw widziałem część drugą, potem pierwszą. 1>>2- to jasne. Ale na drugiej kąciki ust jeszcze same drgały. Na trójce można było wybuchnąć śmiechem, ale już bardziej rubasznym, nieprzystającym do charakteru serii w ogóle.

Klaudia, 21 lipca 2009 o godzinie 18:25:29:

  • Racja, charakter "Epoki Lodowcowej" uległ drastycznej zmianie. Może brak pomysłu? Może chęć odmiany i zaskoczenia przyzwyczajonej do wcześniejszego stylu publiki?

    Mnie osobiście wątek z wiewiórkami i orzeszkiem jak najbardziej się podobał. Ale to prawda - akurat tego rodzaju humor mógł być niejasny dla dzieci.

    I jeszcze jedno zdanie do sceny z porodem - OJ, MOGLI JĄ SOBIE DAROWAĆ.


Dodaj komentarz:

Dyskutujesz z ludźmi, a nie maszynami, odnoś się więc do nich z należnym im szacunkiem. Jeżeli chcesz odnieść się do merytorycznej zawartości bloga i komentarzy, podzielić się jakimś swoim spostrzeżeniem czy uwagą- rób to śmiało i się nie krępuj. Jeżeli zaś nudzisz się w domu i zależy Tobie tylko na powkurzaniu innych użytkowników sieci- wracaj do klocków.

Kuba Pakulski
Szczecinianin. Fascynat filozofii, historii i nauk społecznych. Piszący dla przyjemności i praktyki. Lewicowiec, umiarkowany anarchista, skrajny antynacjonalista. Antyklerykał, którego serce bije po lewej stronie. Dziewiątkowicz z pięcioletnim stażem. Od lat aktywny w mikronacjach. Słucha wszystkiego, co da się zamknąć w trójkącie Judas Priest- Enya- Miles Davis.

Kontakt:
e-mail: kuba.pak666 wp.pl
jabber: kuba.pak666 jabber.wp.pl
gg: 9933809


Szukaj


KATEGORIE

ARCHIWUM

Linki

META