<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Spolecznie.jogger.pl :: komentarze do wpisu &quot;Jak nie pisać o człowieku?&quot;</title><link>http://spolecznie.com/2009/04/20/jak-nie-pisac-o-czlowieku/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Fri, 10 Sep 2010 21:13:56 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>KC</title><link>http://spolecznie.com/2009/04/20/jak-nie-pisac-o-czlowieku/#c1375615</link><description>Odrzucające. Jak dobrze, że ten artykuł nie wpadł w ręce mi... Bieda i patologia to zdecydowanie poważna i tragiczna tematyka, do której powinno się podejść z pewną dozą wrażliwości. Jeśli autor tekstu uważał, że jego zwulgaryzowanie pozwoli trafić mu do dzisiejszej społeczności, zdecydowanie się przeliczył :|Bełkotliwe wypowiedzi ustne?! NIE DOCENIASZ SIĘ :)</description><pubDate>Mon, 20 Apr 2009 21:19:13 +0200</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/04/20/jak-nie-pisac-o-czlowieku/#c1375615</guid></item><item><title>KP</title><link>http://spolecznie.com/2009/04/20/jak-nie-pisac-o-czlowieku/#c1375624</link><description>Autorka. Bardzo ceniona w środowisku, z tego, co mi wiadomo. &gt;Bełkotliwe wypowiedzi ustne?! NIE DOCENIASZ SIĘ :)Kolega Trobin i Anonim mieliby inny pogląd na tę sprawę :P</description><pubDate>Mon, 20 Apr 2009 21:28:08 +0200</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/04/20/jak-nie-pisac-o-czlowieku/#c1375624</guid></item><item><title>KC</title><link>http://spolecznie.com/2009/04/20/jak-nie-pisac-o-czlowieku/#c1375626</link><description>No cóż... Nic mi na ten temat nie wiadomo. Ale może to i lepiej, że znam tę bardziej elokwentną wersję Ciebie ;)</description><pubDate>Mon, 20 Apr 2009 21:31:38 +0200</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/04/20/jak-nie-pisac-o-czlowieku/#c1375626</guid></item><item><title>KP</title><link>http://spolecznie.com/2009/04/20/jak-nie-pisac-o-czlowieku/#c1375627</link><description>Po prostu nigdy nie byłaś u nas na polskim!</description><pubDate>Mon, 20 Apr 2009 21:32:25 +0200</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/04/20/jak-nie-pisac-o-czlowieku/#c1375627</guid></item><item><title>KC</title><link>http://spolecznie.com/2009/04/20/jak-nie-pisac-o-czlowieku/#c1375628</link><description>Tego nie da się ukryć! :D</description><pubDate>Mon, 20 Apr 2009 21:34:21 +0200</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/04/20/jak-nie-pisac-o-czlowieku/#c1375628</guid></item><item><title>Dodek</title><link>http://spolecznie.com/2009/04/20/jak-nie-pisac-o-czlowieku/#c1375938</link><description>Wulgaryzacja to też środek artystyczny, który zwykle ma pewien cel. Nie wszyscy co prawda o tym wiedzą, ale nie wszyscy muszą pisać prace nie powodujące grymasu na twarzy polonistek.Im więcej się obcuje ze sztuką, tym większą się ma na tę sztukę wrażliwość. Nawet jeżeli jest to tylko sztuka użytkowa.</description><pubDate>Tue, 21 Apr 2009 16:56:25 +0200</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/04/20/jak-nie-pisac-o-czlowieku/#c1375938</guid></item><item><title>KP</title><link>http://spolecznie.com/2009/04/20/jak-nie-pisac-o-czlowieku/#c1375942</link><description>Ale to nie był środek artystyczny. Bo i tekst nie był dziełem sztuki, a zwykłą publicystyką. To był zwyczajny prymitywizm. Zapewne założony, ale absolutnie badziewnie wykonany. 

Co do polonistek, to dzisiaj zostałem wyraźnie doceniony:):):) Ogólnie to nie wina nauczycielek była, iż grymasy miały takie, a nie inne. Poczytaj wcześniejsze wpisy (&quot;Miasto Zieleni n&quot;), to zobaczysz ten nieład i brak zmysłu pisarskiego:):):)
Podaję również link do artykułu w sieci
http://www.polityka.pl/polityka/print2.jsp?place=Text03&amp;news_cat_id=&amp;news_id=287618&amp;layout=18&amp;page=text</description><pubDate>Tue, 21 Apr 2009 17:00:09 +0200</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/04/20/jak-nie-pisac-o-czlowieku/#c1375942</guid></item><item><title>Dodek</title><link>http://spolecznie.com/2009/04/20/jak-nie-pisac-o-czlowieku/#c1375969</link><description>// Kończyłem już komentarz, gdy odtwarzacz Flash zawiesił mi przeglądarkę - ech, te niewolne technologie. Dla mnie publicystyka też jest sztuką, ale to akademicka dyskusja.Przeczytałem artykuł (miło, że podałeś link). Ogólnie rzecz biorąc, moje wrażenie jest raczej pozytywne. Myślę, że cel został osiągnięty - sytuacja została opisana dosadnie, ale chyba dokładnie. Górnolotne sformułowania raczej by tutaj nie pasowały. Wulgaryzowanie ma zresztą całkiem głębokie korzenie w literaturze pięknej. Komentarza brak, bo nie jest potrzebny, zresztą elegancki literacki język nie pasowałby do reszty budowanej ze zdań pojedynczych.Czy wykonanie jest badziewne? Rzeczywiście, gdzieniegdzie artykuł jest nieco przerysowany, znajdzie się też kilka niedoróbek warsztatowych - mi jednak nie przeszkadza to w odbiorze treści. I nie jest to pisane językiem prostackim - jest to stylizowane na język nizin społecznych i to język mówiony. Wiele sformułowań, czy nawet samych sposobów konstrukcji zdań, jest jednak charakterystycznych dla języka literackiego, tym bardziej gorzka jest ich wymowa. Myślę, że autorka zdawała sobie sprawę z tego, że nie wszystkim się to sposoba, ale jak ktoś powiedział - jeżeli to, co robisz, nikogo nie oburza, to znaczy, że robisz to źle.</description><pubDate>Tue, 21 Apr 2009 17:31:41 +0200</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/04/20/jak-nie-pisac-o-czlowieku/#c1375969</guid></item><item><title>KP</title><link>http://spolecznie.com/2009/04/20/jak-nie-pisac-o-czlowieku/#c1376301</link><description>&gt;Dla mnie publicystyka też jest sztuką, ale to akademicka dyskusja. Tak, ale jak piszesz do gazety o problemie z przeklinającymi na ulicach dresami, to nie brzmi to &quot;Stoją ...ane ...je i .......alają ...wami jak popadnie&quot;.&gt;Górnolotne sformułowania raczej by tutaj nie pasowały.A kto mówi o górnolotności? Ja mówię o wrażliwości, empatii, której tu absolutnie zabrakło. Dla mnie artykuł ten nie miał żadnej wartości, bo niczego z sobą nie niesie prócz kilku krótkich biografii. Babcia zasnęła nad nocnikiem i prawie spaliła przez to barak. No i? Jak to ma się do biedy? &gt;I nie jest to pisane językiem prostackim - jest to stylizowane na język nizin społecznych i to język mówiony. Masz rację, o tym też napisałem:) Problem nie tkwi w próbie stylizacji, lecz w tym, iż była ona absolutnie nieudana. Stoi to w opozycji do przed dwutygodniowego artykułu o heroiniarzach w Gdańsku i terapii metadonowej. Tam język na poziomie przeplatał się z relacjami, z językiem opisywanych dołów społecznych. Ale sam artykuł stał na bardzo wysokim poziomie, prócz relacji były tam jeszcze własne słowa, komentarz, wnioski, wkład. Tu tego nie ma. Na początku myślałem, że tekst napisał ktoś tam mieszkający. Że to ręka wyciągnięta przez gazetę do biednych, gest, &quot;krok inny niż zawsze&quot;. Ale nie, autorka ceniona i nagradzana, a tu taki gniot.</description><pubDate>Wed, 22 Apr 2009 02:07:54 +0200</pubDate><guid>http://spolecznie.com/2009/04/20/jak-nie-pisac-o-czlowieku/#c1376301</guid></item></channel></rss>