Bojkot TVP?
Dziś w „Wyborczej” przeczytałem list otwarty Krzysztofa Krauzego „Bojkotujmy TVP. Skróciwszy całość można stwierdzić, iż w liście tym Krauze sprzeciwia się „brunatnemu przewrotowi” który miał miejsce pod koniec zeszłego roku. W pełni zgadzam się z treścią listu, zastanowił mnie jednak jeden szczegół. Mianowicie reżyser (wraz z innymi wybitnymi twórcami polskiego kina, A. Holland i A. Wajdą) zaproponował, by… w ramach bojkotu nie włączać telewizji publicznej trzeciego maja. Oczywiście z dala pachnie tu, prócz ideologicznych i godnych pochwały pobudek, graniem na czyjąś korzyść. Bowiem jeżeli nie TVP, to kto? Wielu Polaków nie potrafi zrezygnować z obejrzenia obchodów czy to 11 listopada, czy 3 maja w telewizji oczywiście. Wygrywa tu raczej TVP, bowiem (przynajmniej w trakcie ostatnich obchodów święta niepodległości) miała lepszy sygnał dźwiękowy, lepszy obraz i ogólnie przyjemniej się to świętowało. Czy jednak odrzucenie „brunatnej” telewizji musi oznaczać zawierzenie się TVN-owi?
Osobiście proponowałbym inne wyjście- wyłączyć TVP nie tylko w święto narodowe, lecz w ogóle. Zmniejszona oglądalność to mniejsze wpływy z reklam, MOŻE ułatwi to potem oczyszczenie telewizji z neofaszystów. Najpewniej jednak nie pozwoli Wam dać się nieświadomie okłamać, wprowadzić w błąd lub źle nastawić do ludzi, których wcześniej byście zignorowali lub zaakceptowali. Im mniejszy zasięg propagandy tym lepiej. Co robić w tym czasie? Weźcie dziewczynę/ chłopaka/ żonę/ męża/ syna/ córkę/ psa/ kota/ chomika/ i-poda ze sobą i idźcie na spacer, pogoda jest wspaniała, powietrze pięknie pachnie. Jeżeli pobudki patriotyczne będą mimo wszystko silne, obchody trzeciego maja możecie oglądać na żywo w Waszych miastach. Mi samemu telewizyjna absencja łatwo przyjdzie, bo, z wyjątkiem jednego w tygodniu „Dokumentu w TVN24”, nic nie oglądam. I czuję się dużo lepiej, niż z telewizją na łbie:-)
„Telewizja kłamie”?
Nie bardziej, niż inne media. Telewizja OGŁUPIA.
