Dwa dowody na istnienie Boga 24 komentarze

Napisano dnia 23 stycznia 2009, w Ogólne, Przemyślenia Filozoficzne

Dwa Dowody na istnienie Boga

Jakiś czas temu, zajmując się filozofią języka Wittgensteina, zastanawiałem się, czemu nikt z tej pozycji nie przeprowadził jeszcze dowodu na istnienie Boga. Pisząc ostatnio o fenomenologii zadałem sobie owo pytanie raz jeszcze. Nikt, kto oczekuje tu wywodu a la św. Tomasz, nie zaspokoi swych oczekiwań po lekturze tego wpisu, ale przeczytać warto. Być może bluźnierczy, być może pozbawiony sensu… ale chyba spójny. Zapraszam więc do lektury.

Dowód na gruncie fenomenologii
O samej fenomenologii rozpisywać się nie będę. Przedstawię jedynie cztery charakterystyczne cechy fenomenologii.

Dualizm psychofizyczny
Jest to wywodzące się z psychologii opisowej (i filozofii Kartezjusza oczywiście) rozgraniczenie pomiędzy zjawiskami psychicznymi i fizycznymi Kartezjusz: między rzeczą myślącą a rzeczą rozciągłą). Te pierwsze dane nam są wprost i intencjonalnie, te drugie zaś fenomenalnie.

Jedność aktu psychicznego i jego treści
Akty psychiczne charakteryzują się jednością aktu i treści. aktem uczucia strachu jest uczucie strachu, treścią zaś uczucie strachu. W kontekście dualizmu psychofizycznego i fenomenologii prowadzi to do tego, że jedynymi możliwymi do poznania zjawiskami są zjawiska psychiczne. Jedyną zaś pewną i niezawodną metodą jest doświadczenie introspekcyjne. Jest ono pewne, nie można bowiem smucić się będąc przekonanym, że jest to uczucie radości. Zakładając oczywiście, że nie popełniamy autozakłamania.

Intencjonalność
Każdy stan psychiczny nakierowany jest na byt. Nie ma „czystego strachu”, jest natomiast strach przed ciemnością, śmiercią, duchami. Stąd teza Husserla: nie można oddzielić stanu świadomości od obiektu tego stanu. Intencjonalność może być aktualna (boję się ciemności i jakiś dziad zgasił mi światło) bądź potencjalna (boję się ciemności i stoję w pełni Słońca, co nie zmienia faktu, że boję się ciemności).

Idealizm fenomenologiczny (Husserlowski)
Każdy obiekt stanu psychicznego jest przymiotem świadomości. Jeżeli boję się ciemności, to lęk mój nakierowany jest na ideę (wyobrażenie) ciemności zawartą w mojej świadomości. Stąd możliwy jest lęk przed czymś, czego nie ma poza naszą świadomością (stan psychiczny w permanentnej potencjalności).

W związku z powyższym:
Jeżeli jakikolwiek z moich stanów psychicznych nakierowany jest na Boga, Bóg jest.

W każdej chwili, w której nakierowuję swe myślenie na Boga, jego idea mieści się w mej świadomości. Bóg jest więc i dla modlącego się wierzącego, i dla krytykującego go ateisty.

Dowód w kontekście filozofii języka Wittgensteina
Wittgenstein, jako kontynuator logicyzmu angielskiego, przyjmował założenia wynikające z teorii izomorficzności języka i deskrypcji (teorii wynikających z daleko idącej modyfikacji twierdzenia Parmenidesa o jedności bytu i istnienia oraz Arystotelesa o mowie jako przejawie myśli). Nazwa ma sens tylko i wyłącznie wtedy, gdy istnieje desygnat tej nazwy. Inaczej jest bełkotem. Resztę wyczytać można z fragmentu „Traktatu Logiczno-Filozoficznego” Wittgensteina. Ludwig był tak miły, by sedno swej filozofii wyłożyć w kilku linijkach tekstu. .

„4. Myśl, jest to zdanie sensowne.
5.6 Granice mego języka wskazują granice mego świata.
5.61 Logika wypełnia świat; granice świata są też jej granicami.
W logice nie można zatem powiedzieć: to a to w świecie jest, a tamtego nie ma. Znaczyłoby to bowiem na pozór, że wykluczamy pewne możliwości; a tak nie może być, gdyż inaczej logika musiałaby wyjść poza granice świata; musiałaby móc spojrzeć na nie także z drugiej strony.
Czego nie możemy pomyśleć, tego pomyśleć nie możemy; a więc nie możemy też powiedzieć, czego nie możemy pomyśleć.”

W związku z powyższym:
Bóg istnieje, bowiem gdyby nie istniał, nie istniałaby nazwa na określenie go.

Dwa powyższe dowody mają oczywiście żadne znaczenie dla teologii. Dowodzą jedynie subiektywnego istnienia idei Boga, samego zaś Boga (w kontekście teologicznym) sprowadzają do obiektu stanu świadomości bądź desygnatu. Nie mogłem się jednak powstrzymać od przelania tego na papier. W pełni świadom rozgoryczenia czytających:)

Znalezione na naszej-klasie 6 komentarzy

Napisano dnia 17 stycznia 2009, w Ogólne

Biały Kolego!

Źródło



« Wcześniejsze wpisy Późniejsze wpisy »

Kuba Pakulski
Szczecinianin. Fascynat filozofii, historii i nauk społecznych. Piszący dla przyjemności i praktyki. Lewicowiec, umiarkowany anarchista, skrajny antynacjonalista. Antyklerykał, którego serce bije po lewej stronie. Dziewiątkowicz z pięcioletnim stażem. Od lat aktywny w mikronacjach. Słucha wszystkiego, co da się zamknąć w trójkącie Judas Priest- Enya- Miles Davis.

Kontakt:
e-mail: kuba.pak666 wp.pl
jabber: kuba.pak666 jabber.wp.pl
gg: 9933809


SZUKAJ


KATEGORIE

ARCHIWUM

Linki

META