Schizofreników dwóch... 19 komentarzy
Napisano dnia 28 listopada 2008, w Ogólne
Z serii nocnych odreagowań ciężkiego tygodnia, krótka absurdalno-idiotyczna dysputa z kolegą Trobinem
KP: napisałem jedną stronę, głowa mnie boli
Trobin: napiszesz drugą,, głowa będzie Cię boleć jeszcze bardziej...
Trobin: ja bym nie pisał!
KP: ja też nie
KP: pójdę się umyć i pozdrowię otaczającą mnie rzeczywistość środkowym palcem
Trobin: dobry sposób
KP: skuteczny
KP: rzeczywistość ma tę dziwną właściwość, że szybko się obraża
KP: ale przechodzi szybko wrednej mendzie
KP: i przypomina o sobie upierdliwym stukaniem w szybkę
Trobin: bo to mało pamiętliwe skubane...
KP: pamięta tylko o jednym-by nam o sobie przypominać
KP: a gdy przychodzi czas wolny, trzeba się jej pozbyć.
KP: Kurcze, wysłałbym ją na zakupy, ale nóż widelec kupi jakieś nowe dla mnie obowiązki i co wtedy?
Trobin: aż strach
Trobin: ja bym ją zamknął w klatce
KP: na randkę też nie pójdzie, bo jak dotąd swatała się z najgorszymi cholerami tego świata i potem zmuszała mnie do zapoznania się z nimi
Trobin: ta rzeczywistość to jednak cholernie upierdliwa...
KP: bez sensu, bo to babsko stworzone do ideału kobiety wedle współczesnej kultury- skóra bez kości. Wyślizgnie się
KP: nawet sieć rybacka by nie wystarczyła
Trobin: bo to dziadostwo najwyższego kalibru...
KP: ba! zmiennego kalibru! Raz rozerwie delikwenta na strzępy, innym razem tylko ponadrywa mu tkanki miękkie...
Trobin: noo, czasami zrobi tylko taką małą dziurkę, ale na wylot
KP: czasami w pełni rozumiem ludzi, którzy ześwirowali. Mając wybór pomiędzy rzeczywistością a pobytem w wariatkowie dokonali racjonalnego wyboru
KP: tam przynajmniej mogą udawać, że ich się codzienność nie ima
Trobin: ja jednak wolę chyba codzienność, mimo, że do dupy, to jednak ma takie promyczki
KP: tak. przedzierają się przez te dziurki od małych kalibrów
Trobin: ale działają kojąco
KP:i szybko wyciekają
19 komentarzy do wpisu pt. “Schizofreników dwóch...”
Bastian16, 29 listopada 2008 o godzinie 10:59:09:
nie mogłem przestać czytać. wybitne ;]
Trobin, 29 listopada 2008 o godzinie 15:55:13:
Z cyklu wieczorno-nocne konwersacje... ;)
KP, 29 listopada 2008 o godzinie 16:07:04:
W pełni sprowokowane:) Jesteś plastycznym rozmówcą, przyznaję :D
Trobin, 29 listopada 2008 o godzinie 16:13:29:
Ha, sprowokowane czy nie wszysło fajnie! ;)
KP, 29 listopada 2008 o godzinie 16:14:55:
A owszem, owszem:)
Rouille, 30 listopada 2008 o godzinie 19:15:47:
Hmm... Mam wrażenie, że z narzekania na rzeczywistość nigdy nic konkretnego nie wyszło. Chociaż dialog to jedna z najstarszych form literackich, mających na celu pouczanie, to tego raczej nie kwalifikuję do jakichś wybitnych dzieł. A zamiast jęczeć, lepiej jest działać. Wszystko w rękach ludzi, którzy poprzez sumienne wykonywanie codziennych prac oraz walkę z własnymi słabościami są w stanie zmienić "robaczywe" realia. Generacja Wasza - a także moja - powinna być pokoleniem, w którym przeważają ludzie czynu - niekoniecznie karkołomnego. A co do cierpienia - no cóż, to nieodłączny towarzysz ludzkości. Wszyscy kazani na człowieczeństwo znają jego gorzki smak, lecz z drugiej strony została im dana możliwość czynienia go mniej bolesnym... I to właśnie jest piękne.
P.S. Następnym razem radzę pisać raczej artykuł polemiczny.
Trobin, 30 listopada 2008 o godzinie 19:17:42:
Motorem napędowym wielu działań są narzekania :). Żeby ludzie czynu mogli przeważać, muszą być też leniwcy, którzy nic nie robią i tylko zrzędzą. Bądź czym chcesz :).
KP, 30 listopada 2008 o godzinie 19:21:09:
Ech. Nie czujesz w powyższym tekście nutki sarkazmu? Parodii? Prześmiewczości? Pisaliśmy to z uśmiechem na ustach, czekając na najbardziej absurdalną tezę. Celem była zabawa językiem, nie zaś narzekanie.
Zaś same Twe tezy są słuszne. Tylko nieco niedopasowane do kontekstu, my weseli ludzie jesteśmy, nie marudzące smutki;)
PS. Zabrałem się za pisanie opowiadania. Byłem już jednak na tyle zmęczony tygodniem, że napisałem ledwo jedną stronę. Co było dalej? Patrz na początek wpisu:)
Rouille, 02 grudnia 2008 o godzinie 16:32:41:
Rozumiem. Jednak samo podjęcie dyskusji na ten temat świadczy w jakimś stopniu o przejmoawaniu się problemem. Cóż, sarkazm i groteska skłaniają do snucia różnych, nawet daleko idących refleksji. Owszem, zgadzam się w kwestii, iż przed działaniem zawsze najpierw jest myśl :). To właśnie daje ludziom kolejną siłę - autokreację. Poprzez odpowiednie wrażenie, które wywieramy na innych, możemy narzucić im własną wizję siebie... ukrywając prawdę. Może pod płaszczykiem ironii skrywacie jakieś rozczarowanie? Gorycz? Głębszą refleksję? Bo to, że rzeczywistość potrafi dać nieźle w kość jest problemem wszystkich pokoleń xD. Sama świadomość fałszu i niezłomności charakteru kryje się w kobietach o łagodnych oczach i delikatnych rysach czy uduchowionej natury niektórych "buntowników" to niezbyt przyjemne uczucie. Więc nadal zachowajcie dystans i złośliwość ;->
P.S. Napewno opowiadanie, czy raczej artykuł lub felieton?? To spora różnica...
KP, 03 grudnia 2008 o godzinie 22:28:38:
>Jednak samo podjęcie dyskusji na ten temat świadczy w jakimś stopniu o przejmoawaniu się problemem.
Dyskusja została podjęta celem uzyskania powyższego dialogu. Forma rozrywki.
>Może pod płaszczykiem ironii skrywacie jakieś rozczarowanie? Gorycz?
Wizyta u psychoanalityka...? :)
>Głębszą refleksję?
Raczej chcieliśmy zmusić do refleksji;)
>ama świadomość fałszu i niezłomności charakteru kryje się w kobietach o łagodnych oczach i delikatnych rysach czy uduchowionej natury niektórych "buntowników" to niezbyt przyjemne uczucie.
Tego, mimo najszczerszych chęci, nie jestem w stanie zrozumieć...:)
>P.S. Napewno opowiadanie, czy raczej artykuł lub felieton?? To spora różnica...
Uwierz mi na słowo, iż wiem, co pisałem:) A co do różnic- mylisz się. W moim przypadku zazwyczaj trudno określić gatunek wypowiedzi, granice staram się rozmyć... do granic możliwości:)
Trobin, 03 grudnia 2008 o godzinie 22:36:41:
>Może pod płaszczykiem ironii skrywacie jakieś >rozczarowanie? Gorycz? Głębszą refleksję?
Żeby to tylko jedną... ;)
Rouille, 04 grudnia 2008 o godzinie 12:35:58:
1)Wizyta u psychoanalityka...? :) -> Po co zadajesz pytanie, na które znasz odpowiedź? Wiadomo, ze nie jestem nikim takim, gdyż osoba w moim wieku nie ma raczej pełnych kwalifkiacji niezbędnych do przeprowadzenia psychoanalizy... Uważam jedynie, iż każdy, kto ma choć odrobinę oleju w głowie trochę przejmuje się tym, co mu się przytrafia w życiu. Byćmoże moja "teoria" to pomyłka. Mimo wszystko trudno mi uwierzyć, że bierzecie świat tak powierzchownie, nic nie jest w stanie Was zranić czy zasmucić, a każdą obelgę potraficie "wtopić". Jesli faktycznie tak się zachowujecie - to gratuluję,gdyż sama odczuwam wszystko ze zdwojoną siłą...
2) Jeżeli chcieliści zmusić do refleksji, to nie działaliście zaledwie dla rozrywki, ale także... na korzyść innych ludzi :).
3) Ad. "Sama świadomość..." -> po prostu zdziwienie spowodowane tym, jak łatwo ludzie ulegają mylnym wrażeniom (np. oceniając po wyglądzie). Cóż, refleksja nad rzeczywistością... Trudno, aby tak szeroki temat, poprzez synteze myśli zawarty w stosunkowo krótkim dialogu, mógł mieć tylko JEDNĄ właściwą interpretację... Chyba to nie był Wasz cel?
R., 04 grudnia 2008 o godzinie 12:39:30:
SYNTEZĘ, sorry za błąd :P
Synkopa, 04 grudnia 2008 o godzinie 15:20:15:
"bez sensu, bo to babsko stworzone do ideału kobiety wedle współczesnej kultury- skóra bez kości"
Na pewno? A może właśnie z sensem. Bo to, że rzeczywistość budzi czasem jakieś przykre odczucia nie znaczy że jest pozbawiona sensu.
KP, 04 grudnia 2008 o godzinie 16:15:46:
>Po co zadajesz pytanie, na które znasz odpowiedź?
1.Gdybym znał, nie pytałbym.
2.I w tym pytaniu nutka ironii była niewyczuwalna?
>Wiadomo, ze nie jestem nikim takim, gdyż osoba w moim wieku nie ma raczej pełnych kwalifkiacji niezbędnych do przeprowadzenia psychoanalizy...
A skąd ja mam przyjacielu wiedzieć, ile liczysz wiosen?
>Mimo wszystko trudno mi uwierzyć, że bierzecie świat tak powierzchownie, nic nie jest w stanie Was zranić czy zasmucić, a każdą obelgę potraficie "wtopić"
Nie bierzemy świata "pohopnie" (choć tu pasowałoby raczej słowo "powierzchownie":)), jedynie zebrało nam się na złożenie dialogu o rzeczywistości. Ot tak, przysiadłem nad klawiaturą i wystukałem pierwsze zdanie do akuratnie obecnego i w/w kolegi Trobina. On zamiar zrozumiał, tematykę podchwycił i oto wyszedł powyższy dialog. Trochę za mało absurdalny, ale chyba udany.
Ad.2
>po prostu zdziwienie spowodowane tym, jak łatwo ludzie ulegają mylnym wrażeniom (np. oceniając po wyglądzie).
Ludzie ulegają ciągłym złudzeniom. Grunt, by umieć się wobec tych złudzeń zdystansować i spróbować wybrać spośród nich najmniej ułudne.
>Trudno, aby tak szeroki temat, poprzez synteze myśli zawarty w stosunkowo krótkim dialogu, mógł mieć tylko JEDNĄ właściwą interpretację... Chyba to nie był Wasz cel?
Dialog ten starałem się tak ułożyć, by każdy sam sobie go zinterpretował. Stąd absurdalne porównania, stąd brak dokładnego dookreślenia treści. Tekst jest krótki, tekst w zamierzeniu ma być żartobliwy. A to, jaki kto z niego sens wyciągnie, to już indywidualna kwestia czytającego.
>Na pewno? A może właśnie z sensem. Bo to, że rzeczywistość budzi czasem jakieś przykre odczucia nie znaczy że jest pozbawiona sensu.
Bezsens jako uzasadnienie sensu?:)
Pragnę zwrócić uwagę na jeden, tyciusieńki wręcz szczególik. Słowa "bez sensu" tyczyły się propozycji zamknięcia reczywistości w klatce. Nie rzeczywistość jest bez sensu, lecz takowy pomysł.
Ludzie! Trochę dystansu do tego tekstu! Był piątek wieczór, gdybym miał zrzędzić nad bezsensem tego świata, to użyłbym innej formy tego zrzędzenia wyrazu:) Uwierzcie mi, że me marudzenie potrafi byś czynnikiem skutecznie pozbawiającym świat słuchających sensu:):):)
Pawle, być może wynika to z tego, że kopiując treść rozmowy do przeglądarki emotikony nie zostały wklejone do joggerowego edytora html. Toć to w rozmowie tej zupełnie zmienia... no właśnie, SENS:)
Synkopa, 04 grudnia 2008 o godzinie 17:14:49:
"Słowa "bez sensu" tyczyły się propozycji zamknięcia rzeczywistości w klatce."
Jeśli tak to ok, i nawet się z tym stwierdzeniem zgadzam. :)
Rouille, 05 grudnia 2008 o godzinie 19:24:23:
a) pisałam "powierzchownie" nie "pohopnie", a poza tym pisze się "pochopnie"
b) "Dialog ten starałem się tak ułożyć, by każdy sam sobie go zinterpretował. Stąd absurdalne porównania, stąd brak dokładnego dookreślenia treści. Tekst jest krótki, tekst w zamierzeniu ma być żartobliwy. A to, jaki kto z niego sens wyciągnie, to już indywidualna kwestia czytającego. " -> tłumaczysz mi to, co sama zauważyłam. Niepotrzebnie rozwijasz mą krótką wypowiedź.. Poza tym wydaje mi się, że Twoje wykształcenie posiada pewne luki. Termin "synteza myśli" z góry zakłada krótki tekst... W którym zawarto treści starczące na referat. To wielka sztuka pisać w ten sposób - szerokie przemyślenia zamknąć w kilku zdaniach. To, co napisałam stanowiło pochwałę sprawnie zastosowanego zabiegu. A że uznajesz to za brak zrozumienia dla tego dialogu... cóż,czyżby jakieś kompleksy>?? Nie każdy, poprzez wyrażanie opinii, pragnie Cię obrazić/poniżyć...
KP, 05 grudnia 2008 o godzinie 20:51:17:
>a) pisałam "powierzchownie" nie "pohopnie", a poza tym pisze się "pochopnie"
Owszem, nie wiem skąd mi się owo "pohopnie" wzięło. A mistrzem ortografii nigdy nie byłem.
>Poza tym wydaje mi się, że Twoje wykształcenie posiada pewne luki.
Tak jak wszystkich.
>cóż,czyżby jakieś kompleksy>??
Uwierz mi, iż mam dużo lepsze sposoby leczenia kompleksów niźli pisanie na blogu. To służy jedynie ćwiczeniu warsztatu, w dużo mniejszym stopniu samodowartościowaniu się.
>Nie każdy, poprzez wyrażanie opinii, pragnie Cię obrazić/poniżyć...
Pfff, nie chodzi o poniżanie kogokolwiek. Chodzi o to, że tworzyliśmy to z zamysłem stworzenia czegoś lekkiego, krótkiego i przyjemnego w czytaniu. Krępujące i wprowadzające w zakłopotanie jest czytanie interpetacji tekstu, który miał co najwyżej wywołać uśmiech na twarzy. Przypomina mi to interpretacje tekstów na j. polskim. Dwie zapisane linijki i dwudziestominutowe gdybanie z serii "co poeta miał na myśli". Pochwała? Dziękuję bardzo;) Ale uwierz mi, nie tego się pod czymś takim spodziewałem. Stąd zdziwienie;)
Rouille, 06 grudnia 2008 o godzinie 20:58:52:
Myślę, że mimo wszystko źle oceniasz wartość poezji... SYNTEZA MYŚLI to właśnie element, pojawiający się w wierszach poetów współczesnych (dogrzeb się chociaż do jakichś utworów Świetlickiego, to z pewnością nie będziesz żałować ;D). To dzięki takim zabiegom ludzie muszą robić interpretację. A mówiąc o pytaniu "Co poeta miał na myśli" bardzo spłycasz problem. Tego rodzaju rzeczy się raczej nie praktykuje, bo nigdy się nie dowiemy co ktoś myślał w danej chwili... Chyba zapytać samego autora... Co może być dość skomplikowane, jeżeli omawiamy np. utwór Norwida, Herberta, czy Baczyńskiego, nie wspominając już o Safonie... Po prostu dzięki czyjejś krótkiej myśli można także lepiej zastanowić się nad samym sobą czy zachwycić się szerokimi treściami tak zgrabnie zamkniętymi w jednym krótkim zdaniu! A na interpretowanie wyjątkowo ciężkich i przynudnych wierszydeł jest pewien niezawodny, wymyślony przeze mnie sposób : stworzenie najbardziej ponurej wizji na bazie podanego tekstu. Poloniści raczej to kupią (no, o ile nie mamy do czynienia z np. fraszkami Kochanowskiego lub Morszytna) :D:D. Czasami można podeprzeć się wiedzą historyczną (np. dlaczego Jan Chryzostom Pasek tak jechał arian -> patrz wydarzenia z r. 1658).
Dodaj komentarz:
Dyskutujesz z ludźmi, a nie maszynami, odnoś się więc do nich z należnym im szacunkiem. Jeżeli chcesz odnieść się do merytorycznej zawartości bloga i komentarzy, podzielić się jakimś swoim spostrzeżeniem czy uwagą- rób to śmiało i się nie krępuj. Jeżeli zaś nudzisz się w domu i zależy Tobie tylko na powkurzaniu innych użytkowników sieci- wracaj do klocków.

Kuba Pakulski
Szczecinianin. Fascynat filozofii, historii i nauk społecznych. Piszący dla przyjemności i praktyki. Lewicowiec, umiarkowany anarchista, skrajny antynacjonalista. Antyklerykał, którego serce bije po lewej stronie. Dziewiątkowicz z pięcioletnim stażem. Od lat aktywny w mikronacjach. Słucha wszystkiego, co da się zamknąć w trójkącie Judas Priest- Enya- Miles Davis.
Kontakt:
e-mail: kuba.pak666 wp.pl
jabber: kuba.pak666 jabber.wp.pl
gg: 9933809
Szukaj
KATEGORIE
ARCHIWUM
- Lipiec 2010
- Czerwiec 2010
- Maj 2010
- Kwiecień 2010
- Marzec 2010
- Luty 2010
- Grudzień 2009
- Listopad 2009
- Październik 2009
- Wrzesień 2009
- Sierpień 2009
- Lipiec 2009
- Czerwiec 2009
- Maj 2009
- Kwiecień 2009
- Marzec 2009
- Luty 2009
- Styczeń 2009
- Grudzień 2008
- Listopad 2008
- Październik 2008
- Wrzesień 2008
- Lipiec 2008
- Czerwiec 2008
- Maj 2008
