Polski Antysemityzm 49 komentarzy

Napisano dnia 13 lipca 2008, w Ogólne, Polityka..., Przemyślenia Globalne

Po tym artykule doczekam się zapewne najazdu narodowego socjalizmu w wersji retro. Tytuł celowo taki, a nie inny, by tu jak najwięcej kolegów narodowców pościągać:) Profilaktycznie dziękuję wszystkim wcześniejszym życzliwym odwiedzającym, bowiem od teraz nie mogę być pewien jutra:) Danych kontaktowych tu nie podałem, ale kto wie, co przyniesie następny dzień?:)

Determinantą napisanie tych słów było przeczytanie wpisu na pewnym joggerze. Z początku myślałem, że to jakiś żart, lecz po lekturze całego wpisu i komentarzy zastanowiłem się, czy przypadkiem na joggerze nie powinno się wprowadzić limitu wielu od, powiedzmy, dziesięciu lat...

Gdybym miał cytować bzdury rodem z tamtej publikacji, to musiałbym zacytować całość. Już w pierwszym zdaniu autor udowadnia, że kwestie międzynarodowe są mu nieco obce, bowiem oskarża on Kongres Stanów Zjednoczonych o bycie naszym „największym sojusznikiem”. Panie Johny, proszę się złapać czegoś stabilnego. Kongres zawsze był największym hamulcowym naszego „sojuszu” ze Stanami, choć ja raczej użyłbym określenia „stosunku wasalnego”. To kongres blokował finansowe wsparcie, a raczej jałmużnę, dla naszej armii. „Sojusz” był zawsze kwestią prezydenta Busha.

Dalej spróbuję nieco ogólniej. Od czasów Kazimierza Wielkiego (dla Johny’ego: XIV wiek) Żydzi w Polsce odnajdywali oazę spokoju. Gdy w całej Europie Zachodniej władcy szaleli z edyktami przeciw Żydom, w Polsce stwarzano im warunki do spokojnej egzystencji. Oni potrzebowali Polski, by móc tu żyć, Kazimierz potrzebował ich, by zmniejszyć wpływy niemieckich kupców i bankierów.

Polska stała się europejskim fenomenem. Po przyłączeniu Rusi Halickiej wraz z przyległościami (1349-1366) w Polsce w miarę pokojowo koegzystowały trzy kultury: polska, ruska, niemiecka (lub zachodnioeuropejska) i żydowska właśnie. Oczywiście nie odbyło się bez zajść (tzw. pogromy), ale tego nigdy się nie uniknie. Byliśmy ewenementem.

Póki Polska była rzymskim wasalem w średniowiecznym tego słowa znaczeniu (co częściowo tylko ukróciły dopiero Stanisławowskie czasy...), póty wiele kluczowych dla gospodarki stanowisk (głównie bankowość) obsadzali Niemcy. Z punktu widzenia Króla Polskiego była to sytuacja o tyle niebezpieczna, że z naszym zachodnim sąsiadem często miewaliśmy konflikty. Żydzi, pozbawieni własnego państwa, byli neutralni i w tym kontekście znacznie bezpieczniejsi. Dzięki królewskim przywilejom, swej zaradności i znajomości europejskich trendów gospodarczych, szybko wykształciła się dość wąska, bogata elita finansowa, mająca w garści olbrzymią ilość zadłużonych u niej Polaków-ojców narodu, w tym panujących. Mimo wszystko trzeba podkreślić, że WIĘKSZOŚĆ ŻYDÓW ŻYŁA W BIEDZIE, zapewniając Polakom ogrom niezbędnych im do życia usług, głównie rzemieślniczych.

Właśnie owo zadłużenie u Żydów i niebywała zazdrość, jaką względem ich majątków żywili Polacy, było ważną przyczyną antyżydowskich zajść. Trzeba niestety oddać sprawiedliwość Kościołowi, który to od początku walczył z Żydami. Po pierwsze, nie podlegali oni jurysdykcji prawnej kościoła, lecz podlegali swym gminnym sądom- w Polsce biskup nie mógł wedle własnego widzi-mi-się spalić, kogo chciał, jak to z powodzeniem funkcjonowało np. w Kastylii, czy Aragonii. Ponadto kościelni nie mogli wydoić Żydów (jak to czynili z Polakami), oni odprowadzali podatek grupowo Królowi. Kościół od początku zwalczał Żydów, bowiem od początku był u Żydów zadłużony. Ciągle mnie zastanawia, ile złoceń z Bazyliki Świętego Piotra sfinansowano z pożyczki od jakiegoś zachodniego Żyda, którego potem spalono, twierdząc, iż śmiał głosić kulistość Ziemi.

Przenieśmy się w czasy międzywojenne. Żydzi Polscy stanowili jedną dziesiątą społeczeństwa. Dzięki swemu wkładowi w odbudowę powojenną (po I WŚ) Polski odzyskali znaczną pozycję ekonomiczną. Mimo ekscesów rodzimych faszystów pod wodza Dmowskiego pozostali w kraju pozostali w kraju i NA TEN KRAJ PRACOWALI. Gdy za czasów płk Koca i ozonu próbowano wytępić ekonomicznie Żydów, zaprzestano tej akcji po podliczeniu wpływów do budżetu od nich. Wynosiły one 25% całości. Wszystkim zajadłym narodowcom, oskarżających żydów o całe zło tego świata, proponuję jedno- gdy popatrzą na dochód narodowy w latach 36’-38’- odejmijcie odeń 12 mld złotych. Gdy popatrzycie na statystyki produkcji przedwojennej- zmniejszcie je o jedną czwartą. A od armii broniącej naszych granic we wrześniu odejmijcie ćwierć miliona walczących za żydowskie pieniądze.

Formy represji były różne- od tzw. terroru ławkowego na studiach, aż po odmawianie wstępu do OZN (który to pełnił funkcję analogiczną do PZPR). Świetnym przykładem są dla mnie wiejskie sklepiki. Prowadzone z dziada-pradziada przez Żydów, dawały im utrzymanie i pozwalały przeżyć. Drogą represji ekonomicznych i wyroków sądowych odbierano je Żydom, bądź doprowadzano ich do ruiny. Przekazywano je Polakom, którzy po miesiąc-dwóch bankrutowali, nie umiejąc poprowadzić interesu i nie mogąc się utrzymać. Mojego komentarza- brak. Obejdzie się bez niego.

Mimo tych prześladowań Żydzi nie uciekali z Polski. Przyczyn było kilka- niewielką ich część było w ogóle stać na wyjazd, a poza tym nie za bardzo mieli gdzie uciekać. Na tle Hitlerowskich Niemiec Polska była rajem na ziemi. Kochali tą ziemię, na której od kilkuset lat spoczywali ich przodkowie. Często sami siebie nazywali mianem „Polaków wyznania mojżeszowego”. Byli Polakami i Polski we wrześniu bronili. Znaczna część, jak nie większość, polskiej elity naukowej, kulturalnej stanowiły osoby pochodzenia żydowskiego. Oni stali się częścią naszego narodu. Czy to się różnym onrom, czy innym plebejskim bandom podoba, czy nie, 99% z nas ma domieszkę „obcej” krwi. Co w przypadku mniej więcej połowy mogę udowodnić. Co teraz zrobią? Podpowiem, że transfuzja krwi nie wystarczy, by się „oczyścić”.

Teraz słówko o tym, jakim to cnotliwym narodem są Polacy. Na każdym kroku spotykamy się z obrazem narodu polskiego, jako wiecznie cierpiących Jedynych Sprawiedliwych. Ciągle zniewoleni, ciągle doznający niebywałych zbrodni, lecz nigdy ich nieczyniący. Polaków zawsze trzeba podziwiać, bo to wielki a naród, a krytykują nas tylko antypolacy, pederaści i rusofile (koniecznie rosyjscy agenci). W takim razie proszę Panów narodowców o odpowiedzenie na kilka pytań:

1) Skąd Niemcy w trakcie okupacji wiedzieli, że konkretna osoba to Żyd, nie Polak?
2) Co działo się z wielomiliardowym majątkiem Żydów, będących w obozach?
3) Co w Polsce działo się z Żydami po wojnie?

Ad.1. Gorzka prawda o Polakach. By wkupić się w łaski okupanta, by wyciągnąć kumpla z rąk Gestapo, lub by po prostu zemścić się na kimś, za to, że ma lepiej, Polacy wydawali ludzi, z którymi żyli, pracowali, bawili się i pili. Polskie podziemie przyzwalało na to, nie karząc takich konfidentów. Co trzeba zaznaczyć, analogiczne działania część Żydów prowadziła względem Polaków pod okupacją radziecką.

Ad. 2. Oczywiście, co wartościowsze rzeczy zabierali Niemcy. Ale to, co nie przedstawiało dla nich żadnej wartości (tańsze meble i inne elementy wyposażenia gospodarstw domowych) dla większości Polaków było luksusem, o którym przed wojną nie mogliby nawet pomarzyć. A teraz mogli to sobie bezkarnie UKRAŚĆ.

Ad 3. Wojnę przeżyło około ćwierć miliona Żydów. Na wielu Polaków padł blady strach, iż być może prawowity właściciel powróci i odbierze swój majątek, a oni znów pozostaną z niczym. Ponadto Żydzi, co zrozumiałe, traktowali Armię Czerwoną i komunizm jak wybawicieli, co uratowali ich od śmierci w obozie. Nic więc dziwnego, że aktywnie i z optymizmem brali udział we wprowadzaniu tego ustroju, który dawał im nadzieję na lepsze jutro i możliwość zemsty na donosicielach. Idę o zakład, że zdecydowana większość z tych „przypadkowych ofiar” stalinizmu (nie-wojskowych, nie-polityków- czyli osób niegroźnych dla systemu) to wojenni donosiciele, których ofiary nie zapomniały, kto sprawił, że prawie w obozie zgniły. Stąd wziął się ten silny opór Polaków względem tzw. „żydokomuny”, z czego może 10% czyniło to z przekonań światopoglądowych, a 905 z zazdrości o szybki awans społeczny „tych u władzy”. Stąd wzięły się tak zbrodnicze wypowiedzi, jak bp Kaczmarka (którego się dziś lansuje na ofiarę walki z komunizmem...) o Zagładzie i pogromie Kieleckim. Stąd wziął się właśnie ten pogrom, przeprowadzony pod błogosławieństwem proboszcza, który odbił się echem po całej Europie i który do dziś jest paskudnym wrzodem na naszej historii.

Mimo wszystko jestem przeciwny zwracaniu TEGO majątku Żydom. Czemu? Ano temu, że nadrobili sobie straty materialne zajmując poniemieckie majątki. Autor komentowanego artykułu napisał w komentarzu, iż nie wie, co to „układ jałtański”. Ze swojej strony życzę mu pozytywnego ukończenia edukacji w zakresie podstawowym, bowiem w podręczniku do historii do szóstej klasy znalazłem adnotację o postanowieniach tejże konferencji. Pragnę jeszcze przypomnieć, iż było jeszcze coś takiego, jak konferencja w POCZDAMIE. Zapytaj się Johny autorów serwisu „Polonica”, co o tym układzie myślą. W nim to przyznano Polsce tzw. Ziemie Odzyskane (Pomorze Zachodnie, Ziemię Lubuską, Śląsk, Prusy), jako REKOMPENSATĘ ZA ZIEMIE WSCHODNIE I STRATY WOJENNE. Ich wartość finansowa była (i jest) wielokrotnie wyższa, niż całość ziem II RP razem wzięta. Do dziś poniemieckie budynki mają większy standard, niż podkieleckie chaty na wsiach. Prócz Wilna i Lwowa czego tam żałować? Bagien Pińskich? Wsi na poziomie późnego średniowiecza, góra wczesnego renesansu?

Żądanie odszkodowań od Rosji za Ziemie wschodnie, lub, o zgrozo, ich zwrotu, wywołuje u mnie uśmiech na twarzy i gęsią skórkę zarazem. Korzyści finansowe, biorąc pod uwagę trzydziestokrotny spadek wartości dolara, byłyby śmieszna (maksimum kilkanaście mld dolarów amerykańskich), względem strat, które ponieślibyśmy na arenie międzynarodowej. Ponadto podważylibyśmy wartość traktatów, zabezpieczających nasza zachodnią granicę. Nic nie stałoby na przeszkodzie, by Niemcy zażądali odszkodowań za Ziemie Zachodnie, których Polska NIGDY nie byłaby w stanie zapłacić.

Za w pełni uzasadnione uważam natomiast roszczenia Żydów, którzy po nagonce z 68’ roku uciekali z kraju. Bezprawnym warunkiem wyjazdu było zrzeczenie się praw do majątku. Wszystkim żyjącym właścicielom należy się pełna rekompensata w wysokości ówczesnej wartości majątku, przeliczonego po ówczesnych kursie na dolara amerykańskiego (jako powszechną walutę). Potomkom właścicieli należy się niewielka część (10%-15%) wartości w ww. wysokości. Przede wszystkim należy tym ludziom oddać sprawiedliwość, iż RZĄD POLSKI ICH OKRADŁ i przeprosić za to.

Względem Żydów stosuje się podobną taktykę, jak względem powiernictwa Pruskiego. Ludzie, którzy dochodzą swych praw przed naszymi sądami to nie Niemcy, lecz Polacy, którzy uciekli z kraju po wojnie. Rdzenni mieszkańcy „Ziem Odzyskanych”- Mazurzy, Kaszubi, Ślązacy i wszyscy Ci, którzy zamieszkiwali przed wojną te ziemie i uważali się za Polaków. Po wojnie byli traktowani przez państwo i społeczeństwo jak Niemcy, dlatego zrzekali się polskiego obywatelstwa i uciekali do Republiki Federalnej Niemiec. Warunkiem wyjazdu było zrzeczenie się obywatelstwa. Bezprawnym warunkiem zrzeczenia obywatelstwa- zrzeczenie się praw do majątku w kraju. Ci ludzie domagają się odszkodowań i mają do tego pełne prawo. Jak na Niemców, zbyt płynnie mówią po polsku...

Listy polityków pochodzenia żydowskiego skomentuję jednym twierdzeniem- każdemu z nas można znaleźć w drzewie genealogicznym kogoś pochodzenia żydowskiego. Jak nie w pierwszej- to w czwartej, czy siódmej linii. Stanowili zbyt liczną mniejszość, by móc ominąć ich w badaniu obecnego narodu polskiego. Poza tym nie rozumiem jednego- czego się w żydowskości wstydzić? Wskaż mi drugi taki naród, który przez tyle tysiącleci pozostał wierny swej tradycji i przetrwał do dziś.

Cytując jedno zdanie z komentowanego wpisu- „jeżeli ta lista jest zgodna z prawdą, to niezły pasztet”- mogę powiedzieć jedno. Jeżeli myślisz to, co piszesz, to niezły pasztet. Już wiem na jakiego pokroju inteligencji nadają redaktorzy serwisu „polonica”. Jeżeli czerpiesz taką podnietę z oświadczenia amerykańskiego Irlandczyka na temat oddania ofiarom pochodzenia żydowskiego tego, co im się należy, to już wiem, skąd te pożałowania godne artykuły na tym serwisie. A swoim wpisem nie udowodniłeś nic ponad to, że nie znasz elementarnych faktów z historii swego kraju i narodu. Jeżeli jeden serwis umysłowych i światopoglądowych jaskiniowców doprowadza Cię do formułowania takich tez, to pozdrów ode mnie kolegów z młodzieży wszechpolskiej. Czekam niecierpliwie, aż tu wpadną...

 

pozdrawiam
KP

<<Poprzedni>> <<trackback>> <<Następny>>



49 komentarzy do wpisu pt. “Polski Antysemityzm”

Aeth Rhiannios, 13 lipca 2008 o godzinie 23:51:26:

  • Ogólnie z tekstem się zgadzam. Jeśli chodzi o wspomniany wpis - przyczynę, chciałbym tylko dodać, że autor mówiąc o USA jako o naszym sojuszniku, zastosował ironię.
    Polemizowac chcę tylko z pewnymi detalami. Przede wszystkim odnośnie tego cytatu:
    "Mimo wszystko jestem przeciwny zwracaniu TEGO majątku Żydom. Czemu? Ano temu, że nadrobili sobie straty materialne zajmując poniemieckie majątki."
    To chyba dość uproszczone stwierdzenie, nie odnoszące się do wszystkich Żydów. Poza tym raczej nie powetowałoby to licznych strat - chodzi mi tu raczej o materialne - z wcześniejszego okresu, większość tych ludzi straciła praktycznie wszystko, a "łup" na osobach - reprezentujących państwo przegrane w wojnie, którą zresztą wywołało - musieli (o ile skorzystali już z tej "okazji") dzielić z Polakami. Tutaj nie chodzi mi o wybielanie tej historii, bo były różne okolicznośći, raz negatywne a często tez odwrotnie, ale wydaje mi się, że najkorzystniej byłoby ustalić jednolitą, niską - ok. 10% - stawkę odszkodowań dla wszystkich byłych posiadaczy, pominąwszy rzecz jasna Niemców.
    Chciałbym też odwołać się do tej tezy:
    "Poza tym nie rozumiem jednego- czego się w żydowskości wstydzić? Wskaż mi drugi taki naród, który przez tyle tysiącleci pozostał wierny swej tradycji i przetrwał do dziś."
    "Żydowskość", "polskość", "niemieckość" itd. ... To raczej nie powinno być coś, co można rozpatrywać w kategorii wstydu lub dumy. Zasadniczo używanie tego typu słów jest po prostu bez sensu, ponieważ w żadnym stopniu nie oddają one człowieka. Gościnnośc nie jest typowa dla naszego czy innego kraju, podobnie jak każda inna cecha osobowości. Można mówić o różnicach w wyglądzie zewn. najwyżej, tylko po co? Czy one determinują nasze postępowanie? Przypisywanie cech ludziom ze względu na ich narodowośc jest po prostu w dużej pozbawione sensu.

KP, 14 lipca 2008 o godzinie 00:08:11:

  • >To raczej nie powinno być coś, co można rozpatrywać w kategorii wstydu lub dumy

    Oczywiście w 100% się z Tobą zgadzam. Użyłem tego stwierdzenia, bowiem w artykule-przyczynie autor segregował ludzi wedle pochodzenia. Stąd pytanie, czemu tego konkretnego (żydowskiego) ktoś miałby się wstydzić?

    >większość tych ludzi straciła praktycznie wszystko

    Oczywiście, że wszystko. "Żyd w obozie= martwy Żyd= jego majątek jest niczyj= można go zabrać"- ten tok rozumowania naszych rodaków pozbawił ich wszystkiego. Jednakże ludzie, któzy w Polsce pozostali urządzili sobie życie. Jest kwestią wtórną to, za co będą otrzymywać odszkodowania. Mym celem była polemika z negatywnymi wobec odszkodowań tezami coopera.

aciddrinker, 14 lipca 2008 o godzinie 00:17:01:

  • I znowu temat antysemityzmu. Moje zdanie jest takie: nie ma NIC przeciwko antysemityzmowi nieszkodliwemu - ktoś sobie nie lubi żydów i z tym żyje. Dopóki nie nawołuje do przemocy na tle rasowym dlaczego ma nie ich nie lubić. Ja nie lubię Niemców i się tego nie wstydzę. Mam swoje powody, aby ich nie lubić - i nie ma w tym nic złego, takie jest moje zdanie

KP, 14 lipca 2008 o godzinie 00:22:59:

  • >takie jest moje zdanie

    I każdy musi je uszanować. Tak długo, jak apatia wzgldem Żydów faktycznie jest nieszkodliwa. Jeżeli jednak ktoś głosi tezy na zasadzie "nie, bo to Żydzi" to moim zdaniem nie jest to odpowiednie postępowanie. To tak, jakby Ci gdzieś powiedzieli: no cóż, masz świetne kwalifikacje, znasz trzy języki, zrobiłeś z tego doktorat, ale jestes Polakiem, sorry.

John Cooper, 14 lipca 2008 o godzinie 07:02:03:

  • KP mam więcej niż 10 lat, więc Twoje limity nic nie dadzą.

John Cooper, 14 lipca 2008 o godzinie 07:10:26:

  • KP:

    Nie pozdrowię kolegów z MW, bo takich nie mam i nie będę pewnie nigdy miał, brzydzę się LPR, MW, Rydzykami.

    A napisałem tą notkę, po przeczytaniu artykułu w "Dzienniku" na stronie internetowej.

    Tak nie znam elementarnych faktów z historii swego kraju i narodu. Życie

John Cooper, 14 lipca 2008 o godzinie 07:13:04:

  • Widzisz, jestem słabym blogerem, i pisze o czymś o czym napiszą inni.
    Że ty umiesz pisać wyśmienite artykuły, to tylko mogę Ci zazdrościć i podziwiać.

    Musisz mi wybaczyć moją niewiedze, ale w podobnym tonie był ten artykuł w "Dzienniku".

    Z tym kongresem USA, to nie zrozumiałeś, nie chodziło mi oto, że kongres jest największym naszym sojusznikiem.

John Cooper, 14 lipca 2008 o godzinie 07:29:24:

  • A co do podręcznika z szóstej klasy szkoły podstawowej, wierz mi, ja nawet nie pamiętam co było w podręczniku na historii, parę miesięcy temu.

    Ale dzięki za rozjaśnienie umysłu, zawsze się Ciebie miło czyta, choć piszesz dla mnie zbyt długie wpisy.

John Cooper, 14 lipca 2008 o godzinie 07:32:01:

  • Za dużo tych komentarzy, sorki.

    W takim razie skasuje te pseudo serwisy.

ajatollah sharnik, 14 lipca 2008 o godzinie 08:47:18:

  • Całkiem ciekawy artykuł. Szkoda jedynie, że mijasz się z prawdą.

    > Polacy wydawali ludzi, z którymi żyli, pracowali, bawili się i pili. Polskie podziemie przyzwalało na to, nie karząc takich konfidentów.

    "Zjawisko szmalcownictwa było traktowane przez Armię Krajową jako akt zdrady i karane śmiercią. Nadal pozostający w mocy artykuł 1 pkt. 2 dekretu PKWN z 31 sierpnia 1944 o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego wydawanie Niemcom osób przez nich poszukiwanych ściga jako zbrodnię karaną śmiercią[1]. Wymuszanie zaś od takich osób pieniędzy (art. 2) karą pozbawienia wolności do lat 15 lub dożywotnim pozbawieniem wolności."

    > Nic nie stałoby na przeszkodzie, by Niemcy zażądali odszkodowań za Ziemie Zachodnie, których Polska NIGDY nie byłaby w stanie zapłacić.

    Oj, stałoby. Zapominasz, że to Niemcy wywołali tę wojnę.

    > Poza tym nie rozumiem jednego- czego się w żydowskości wstydzić? Wskaż mi drugi taki naród, który przez tyle tysiącleci pozostał wierny swej tradycji i przetrwał do dziś.

    Tutaj się zgodzę - nie rozumiesz. W listach Żydów w polityce nie chodzi o to, żeby ktoś się miał czegoś wstydzić, tylko żeby inni mogli się zastanowić gdzie leży lojalność takich osób.
    Powszechnie wiadomym jest, że do 1968 lojalność społeczności żydowskiej leżała po stronie UB, a nie narodu polskiego. Radziecki ambasador nawet kiedyś skomentował, że nie wydaje mu się, żeby w ministerstwie bezpieczeństwa publicznego na kierowniczym stanowisku znajdowały się jakiekolwiek osoby nie będące pochodzenia żydowskiego. Jest to pewną przesadą, ale dobrze obrazuje skalę zjawiska. Równie powszechnie wiadomo jak judaizm każe odnosić się do gojów.
    Prawdopodobnie te rzeczy powodują, że informacja o pochodzeniu danej osoby publicznej jest przez wielu uważana za ważną z punktu widzenia interpretacji jej działań. Najprostszym przykład jest Adam Michnik - nie sądzę, że jego pochodzenie żydowskie (nie mam tu na myśli tej mitycznej krwi w 3-cim, czy 7-mym pokoleniu, której tu piszesz, ale to, że jego ojciec był 'pełnokrwistym' Żydem) nie miało wpływu na kreowanie mitu polskiego antysemityzmu na łamach Gazety Wyborczej.

ajatollah sharnik, 14 lipca 2008 o godzinie 08:51:00:

  • Z innych ciekawostek, pozwolę sobie na drobną analogię do Twojej tezy, że Polacy (w ogólności, jaką zastosowałeś) wydawali Żydów za korzysci materialne i powiem (z dużą dawką ironii), że:

    To Żydzi Żydom zgotowali ten los! Świadczy o tym niewątpliwie działalność takiej ściśle żydowskiej organizacji jak Żagiew (http://pl.wikipedia.org/wiki/Żagiew_%28organizacja%29). To dopiero gorzka prawda o Żydach.

torero, 14 lipca 2008 o godzinie 10:50:07:

  • > Mimo ekscesów rodzimych faszystów pod wodza Dmowskiego pozostali w kraju pozostali w kraju i NA TEN KRAJ PRACOWALI.

    A jakieś konkretne ekscesy w wykonaniu Dmowskiego podać możesz, czy to kolejne luźne przemyślenia?

    I proszę zaprotokołować [choć wiem, że to grochem o ścianę]: nie wrzucaj do jednego wora każdego ekscesu skierowanego przeciwko Żydom do antysemityzmu. Bo inaczej do tego wora wpadnie np. Tuwim, jak najbardziej Żyd, który wielokrotnie krytykował swoich ziomków, ot choćby w http://skocz.pl/kisssssme

    Itd, itp. W kwestii wojennej spytać jeszcze można, co w czasie wojny przenajświętszy Kongres robił z meldunkami o Holokauście [przywożonymi - jakżeby inaczej? - przez Chińczyków].

    > Oczywiście, co wartościowsze rzeczy zabierali Niemcy. Ale to, co nie przedstawiało dla nich żadnej wartości (tańsze meble i inne elementy wyposażenia gospodarstw domowych) dla większości Polaków było luksusem, o którym przed wojną nie mogliby nawet pomarzyć.

    Rzuć na chodnik 100 zł i zobacz, że nikt tej kasy nie ruszy! Co innego, gdybyś był Żydem, wtedy polski antysemityzm weźmie górę i każdy rzuci się na ten banknot. Czy masz w zanadrzu jeszcze jakieś równie przekonujące argumenty?

KP, 14 lipca 2008 o godzinie 13:15:06:

  • >A napisałem tą notkę, po przeczytaniu artykułu w "Dzienniku" na stronie internetowej.

    Ok Przyjacielu, nie ma się co na siebie obrażać:) Tylko następnym razem pogrzebać w kilku źródłach i tyle:)

    >Rzuć na chodnik 100 zł i zobacz, że nikt tej kasy nie ruszy!

    Co innego rzucić pieniądze na chodnik, co innego zostawić majątek. Wyobraź sobie sytuację, że w tej chwili ktoś aresztuje Ciebie za to, że jesteś Polakiem. Zabierają Cię z Twgo majątku, na który pracowałeś całe życie. Twoi sąsiedzi ten majątek rozkradają do zera. Same gołe ściany Ci zostają. I wtedy zwalniają Ciebie z wiezienia i odnajdujesz swój pusty, okradziony dom. Nie możesz domagać się od sąsiadów zwrotu, bo są antypolakami i zatłuką Cię przy pierwszej próbie odzyskania własności. Władzy nie udowodnisz, że ten majątek był Twój, zresztą nie stac Cię na adwokata. To jest w porządku?

    >A jakieś konkretne ekscesy w wykonaniu Dmowskiego podać możesz, czy to kolejne luźne przemyślenia

    Wyraźnie napisałem: pod wodzą Dmowskiego. Cytat z karty ideowej młodzieży wszechpolskiej, której Dmowski był od 1922 roku honorowym prezesem:
    „Żydzi są grupą rasowo obcą, kulturalnie skrystalizowaną i wnoszącą pierwiastki rozkładu do polskiego życia narodowego (...). Wytyczną przeto polityki polskiej wobec Żydów winna być kulturalna, polityczna i gospodarcza izolacja oraz najdalej idące zmniejszenie ich liczby w Polsce”.
    W odniesieniu do deklaracji założycielskiej z 1922 r. wspomina się natomiast, iż: „Na uczelniach młodzież narodowa postulowała oddzielenie studentów Żydów od studentów Polaków, oraz wprowadzenie zasady numerus clausus dla studentów żydowskich. Zasada ta polegała na tym, by liczebność studentów żydowskich była proporcjonalna do odsetka ludności żydowskiej”.

    W latach 1935-1937 97 Żydów zostało zabitych, a ok. 500 odniosło obrażenia w zajściach antysemickich. Splądrowano niejeden żydowski sklep. Zajścia miały miejsce min w Myślenicach i przytyku. Udział w nim brał narodowy onr. Jakie organizacje miały w tym interes, jak nie brunatna młodzież, postpiłsudczykowski ozozn (z duża domieszką endeków), czy stronnictwo Narodowe właśnie? Może powiesz, że komuniści do nich strzelali? W końcu wszystko, co złe, to wina komuny...

    >"Zjawisko szmalcownictwa było traktowane przez Armię Krajową jako akt zdrady i karane śmiercią. Nadal pozostający w mocy artykuł 1 pkt. 2 dekretu PKWN z 31 sierpnia 1944 o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego wydawanie Niemcom osób przez nich poszukiwanych ściga jako zbrodnię karaną śmiercią[1]. Wymuszanie zaś od takich osób pieniędzy (art. 2) karą pozbawienia wolności do lat 15 lub dożywotnim pozbawieniem wolności."

    Podaj proszę cytat, bo inaczej trudno się do tego odnieść...:)

    >Oj, stałoby. Zapominasz, że to Niemcy wywołali tę wojnę.

    Owszem, wywołali. Ale to Polacy podważyliby traktaty, które tą wojnę kończyły. Mówię o tym w trybie przypuszczającym, bo raczej na takich idiotów u władzy nie trafimy.

    >tylko żeby inni mogli się zastanowić gdzie leży lojalność takich osób

    Sugerujesz Polakom żydowkiego pochodzenia, mieszkajacym na tej ziemi od iluśtam pokoleń, że służą obcym interesom dlatego, że są zydowskiego pochodzenia?

    >Powszechnie wiadomym jest, że do 1968 lojalność społeczności żydowskiej leżała po stronie UB

    Powszechnie, to wiadomo, że UB zlikwidowano w 56 roku, powołując SB...

    >To Żydzi Żydom zgotowali ten los! Świadczy o tym niewątpliwie działalność takiej ściśle żydowskiej organizacji jak Żagiew

    To jedna organizacja, któa wyrzekła się swego pochodzenia. Zważ, że pracowała już w getcie, czyli po zesłaniu Żydów, co oznacza, iż nowych tam raczej nie przywoziła... Poza tym, czy sugerujesz, że jedna organizacja wydała Niemcom 3 miliony nazwisk?

ajatollah sharnik, 14 lipca 2008 o godzinie 13:27:53:

  • KP: Podałem cytat, powtórzę. Napisałeś, że "Polacy wydawali ludzi, z którymi żyli, pracowali, bawili się i pili. Polskie podziemie przyzwalało na to, nie karząc takich konfidentów. ", a ja na to Cię poinformowałem, że taki proceder był przez polskie podziemie karany śmiercią. Może to dla Ciebie nie jest wystarczająca kara dla takich konfidentów?

    Co do grabienia mienia ludzi, którzy wylądowali w obozach - często tyczyło się to każdego pozostawionego mienia (nei tylko żydowskiego), czyli miało korzenie w ludzkiej chciwości, a nie jakimś domniemanym antysemityzmie.

    > Sugerujesz Polakom żydowkiego pochodzenia, mieszkajacym na tej ziemi od iluśtam pokoleń, że służą obcym interesom dlatego, że są zydowskiego pochodzenia?

    Nie. Piszę, że były przypadki, gdy Żydzi stali po stronie okupanta (radzieckiego) i że religia żydom nakazuje wykorzystywać gojów do swoich celów.

    > Powszechnie, to wiadomo, że UB zlikwidowano w 56 roku, powołując SB...

    Detal.

    > Poza tym, czy sugerujesz, że jedna organizacja wydała Niemcom 3 miliony nazwisk?

    Sugerujesz, że polscy szmalcownicy wydali Niemcom 3 miliony osób? Poważnie? Możesz to podeprzeć jakimiś źródłami?

    Ja pisałem jedynie (mocno ironicznie), że Żydzi są tak samo winni Holokaustu jak Polacy. Jedni mieli Żagiew, inni szmalcowników. Jak chcesz winić jednych, to bądź konsekwentny.

KP, 14 lipca 2008 o godzinie 22:16:13:

  • >a ja na to Cię poinformowałem, że taki proceder był przez polskie podziemie karany śmiercią

    Nie poinformowałeś, acz podałeś cytat. Znając jego źródło mógłbym się do niego odnieść. Takie prawo w podziemiu mogło faktycznie być i dobrze, że było. Nie zmieni to faktu, że wielu Żydów zostało przez Polaków w trakcie wojny straszliwie skrzywdzonych. A czy ktoś winowajców ścigał i karał, czy nie, to już inna kwestia:) Sam mam swoje zdanie o polskim podziemiu, ale dostrzegam też masę pozytywów z jego istnienia:) Nie mam dość źródeł, by na temat prześladowań Żydów przez AK teraz dyskutować. Bo nawet w największej beczce miodu znajdzie się łyżka dziekciu. a AK beczką miodu nie była.

    >czyli miało korzenie w ludzkiej chciwości, a nie jakimś domniemanym antysemityzmie.

    Tak. Chyba nie do końca zrozumiałeś cel tych trzch pytań i jego związak z tytułem:) te pytania zadałem, bowiem z ust narodowców w kółko słychać, iż Polacy to święty naród, a za całe zło tego świata należy obwiniać Żydów. I tak dalej, i tak dalej. Dlatego zadałem te trzy pytania, niejako w celu skontrowania takich głosów merytoryczną treścią:) Nie twierdzę, iż Polacy rozkradali majątki Żydów dlatego, że to byli Żydzi. Ale to Żydzi na tym ucierplieli dlatego nie wolno im odmawiać odszkodowań z tytułu pochodzenia. Oto chodzi:)

    >Sugerujesz, że polscy szmalcownicy wydali Niemcom 3 miliony osób?

    Ani słowem tego nia napisałem. Sugeruję, że skoro Polacy współuczestniczyli w zbrodniach hitlerowskich, to rząd Polski musi brać to pod uwagę, determinując swą decyzję w sprawie odmowy, bądź nie, wypłacania odszkodowań.
    A co do liczb- na pewno nie trzy miliony. Część Żydów zgłosiła się po ogłoszeniach sama, bojąc się represji. Część wyłapano na ulicach. A część... no właśnie.

    >Ja pisałem jedynie (mocno ironicznie), że Żydzi są tak samo winni Holokaustu jak Polacy

    Nie zgodzę się z tym. Te grupy konfidentów żydowskich reagowały tak, a nie inaczej, bowiem znalazły się w sytuacji zagrożenia ich życia. Honor honorem, ale kiedy chodzi o ratowanie własnej skóry, to mało kto wytrzymuje próbę. Uważam, iż czym innym jest donoszenie na współziomków z lęku przed śmiercią głodową, a czym innym donoszenie na sąsiadów dla dodatkowego rpzydziału wódki, czy papierosów. Choć obydwie sytuacje są godne potępienia.

    >Jak chcesz winić jednych, to bądź konsekwentny.

    I znowóż wracam do tego, co pisałem. To nie ma być oskarżenie, acz polemika z zakochanymi w sobie Polakami, uważającymi siebie za pępek świata i wzór do naśladowania. A wielu naszych rodaków w takich przekonaniach niestety funkcjonuje.

ajatollah sharnik, 15 lipca 2008 o godzinie 09:48:04:

  • > Nie poinformowałeś, acz podałeś cytat. Znając jego źródło mógłbym się do niego odnieść.

    Mając odrobinę dobrej woli wrzuciłbyś jakikolwiek jego fragment do Google i byś wiedział w pół sekundy. Cytat z wikipedii - artykuł 'szmalcownik', źródła są tam podane.

    > Nie twierdzę, iż Polacy rozkradali majątki Żydów dlatego, że to byli Żydzi. Ale to Żydzi na tym ucierplieli dlatego nie wolno im odmawiać odszkodowań z tytułu pochodzenia.

    I tu się właśnie różnimy. Ja uważam, że nie tylko Żydzi na tym ucierpieli i jakikolwiek przywilej (bądź obstrukcja) z tytułu pochodzenia jest nie na miejscu. Z tym, że żądania amerykańskich Żydów (od których się wziął cały poprzedni temat, do którego się w tej notce odnosisz) oparte są w ogromnej większości przypadków własnie na przywilejach pochodzenia.

    > Nie zgodzę się z tym. Te grupy konfidentów żydowskich reagowały tak, a nie inaczej, bowiem znalazły się w sytuacji zagrożenia ich życia. Honor honorem, ale kiedy chodzi o ratowanie własnej skóry, to mało kto wytrzymuje próbę.

    Nie wiem czy masz tego świadomość, ale wszyscy pod niemiecką (nie bójmy się tego słowa) okupacją byli w nieustannej sytuacji zagrożenia życia.

    > To nie ma być oskarżenie, acz polemika z zakochanymi w sobie Polakami, uważającymi siebie za pępek świata i wzór do naśladowania. A wielu naszych rodaków w takich przekonaniach niestety funkcjonuje.

    To muszę przyznać, że napisana wyjątkowo nieudolnie (bądź prowokacyjnie), bo wywołuje inne reakcje. Może dlatego, że ja nigdy nie spotkałem się z takimi osobami, o których piszesz. Moim zdaniem, o wiele częściej można spotkać osoby zakochane w 'zachodzie' i wstydzące się swojej polskości.

KP, 15 lipca 2008 o godzinie 13:06:06:

  • >Nie wiem czy masz tego świadomość, ale wszyscy pod niemiecką (nie bójmy się tego słowa) okupacją byli w nieustannej sytuacji zagrożenia życia.

    Tak. Ale nie wszyscy donosili. Część zapisała wtedy w swym życiu piękną kartę, część okazała się być... no, to kulturalny jogger:)

    >Mając odrobinę dobrej woli wrzuciłbyś jakikolwiek jego fragment do Google i byś wiedział w pół sekundy.

    Mając odrobinę dobrej woli podałbyś źródło od razu:) I tak możemy się licytować:)

    >Ja uważam, że nie tylko Żydzi na tym ucierpieli i jakikolwiek przywilej (bądź obstrukcja) z tytułu pochodzenia jest nie na miejscu.

    To przecież uważasz dokładnie tak samo, jak autor powyższego wpisu. Kolega Cooper zrobił notkę, z któej wynika, iż im się nic nie należy z tytułu ich żydowskości. Ja podjąłem się pokazania koledze Cooperowi, dlaczego im się te odszkodowania należą. To była olbrzymia mniejszość (jak dzisiejsze Zachodniopomorskie i Lubuskie razem wzięte, i jeszcze trochę;), która poniosła olbrzymie straty, które nie zostały jej materialnie wynagrodzone.

    >To muszę przyznać, że napisana wyjątkowo nieudolnie (bądź prowokacyjnie), bo wywołuje inne reakcje.

    Lubię prowokować i jestem nieudolny:)

    >Może dlatego, że ja nigdy nie spotkałem się z takimi osobami, o których piszesz.

    To otwórz pierwszą-lepszą książkę nt powstania warszawskiego, wydaną po 89'. Otwórz pierwszą lepszą ksiązkę o polskim podziemiu, pisaną przez IPN-owskeigo historyka. "Co to nie ja" w wresji retro.

ajatollah sharnik, 15 lipca 2008 o godzinie 13:17:17:

  • Co do źródeł, to nie wiem po co Ci one. W końcu w całej swojej przydługiej noci sam się na żadne nie powoływałeś.

    > Kolega Cooper zrobił notkę, z któej wynika, iż im się nic nie należy z tytułu ich żydowskości. Ja podjąłem się pokazania koledze Cooperowi, dlaczego im się te odszkodowania należą.

    Dobrze Cię rozumiem, że im odszkodowania się należą właśnie ze wzgledu na ich żydowskość? Ciekawe podejście do równości wobec prawa.
    Moim zdaniem ich żydowskość nie ma żadnego znaczenia, a to co powinno się liczyć, to prawa do majątku. Których własnie oni zwykle nie mają.

    > Otwórz pierwszą lepszą ksiązkę o polskim podziemiu, pisaną przez IPN-owskeigo historyka.

    Nie da się ukryć, że działalność polskiego podziemia to jest coś z czego możemy być dumni i mówienie o tym jest moim zdaniem dalekie od miłości własnej.

KP, 15 lipca 2008 o godzinie 13:30:40:

  • >Dobrze Cię rozumiem, że im odszkodowania się należą właśnie ze wzgledu na ich żydowskość?

    Źle mnie rozumiesz. Ich żydowskosć nie jest żadnym powodem do odbierania im praw do ich majątku.

    >Nie da się ukryć, że działalność polskiego podziemia to jest coś z czego możemy być dumni i mówienie o tym jest moim zdaniem dalekie od miłości własnej.

    Nie da się ukryć, że w działalności podziemia jest również dużo rzeczy, któych powinniśmy się wstydzić, a o których się w Polsce głośno nie mówi, bo to "zakłamywanie historii" i "atak na ideały".

    >Co do źródeł, to nie wiem po co Ci one. W końcu w całej swojej przydługiej noci sam się na żadne nie powoływałeś.

    Masz rację, bez sensu było to pytanie. chciałem się tylko dowiedzieć tytułu tej wartosciowej ksiażki:) gdybym wiedział, że to z sieci, poszukałbym.

ajatollah sharnik, 15 lipca 2008 o godzinie 13:36:11:

  • > Ich żydowskosć nie jest żadnym powodem do odbierania im praw do ich majątku.

    A ktoś im odbiera? Mają prawa takie same jak wszyscy inni wywłaszczeni.

KP, 15 lipca 2008 o godzinie 13:40:36:

  • >A ktoś im odbiera? Mają prawa takie same jak wszyscy inni wywłaszczeni.

    Ech. I tu wracamy do początku. To jest artykuł-reakcja na artykuł-przyczynę kolegi Coopera i komentarze pod tymże.

ajatollah sharnik, 15 lipca 2008 o godzinie 13:41:11:

  • W których, dodajmy, nikt Żydom żadnych praw nie odbiera.

KP, 15 lipca 2008 o godzinie 13:42:58:

  • >W których, dodajmy, nikt Żydom żadnych praw nie odbiera.

    Ale jest bardzo negatywnie względem tychże praw nastawiony, podając czasem dość dziwną argumentację. Stąd ma kontra:)

KP, 15 lipca 2008 o godzinie 15:56:06:

  • Jeszcze jedno.

    >Widzisz, jestem słabym blogerem, i pisze o czymś o czym napiszą inni.
    Że ty umiesz pisać wyśmienite artykuły, to tylko mogę Ci zazdrościć i podziwiać

    Po pierwsze, wcale nie uważam, że sa świetne. Ale mniejsza o to. Gdy czytam to, co pisałem rok- dwa alta temu, to sam się za głowę łapię, nie mogąc uwierzyć, że takie bzudry wypisywałem. Jak chcesz się nauczyć pisać, to od takich rzeczy zacząć musisz. Niestety, mało kto jest Schulzem od urodzenia, swój język i styl trzeba na bieżąco udoskanalać i poprawiać. Pisz dalej i pisz dużo, a po roku zauważysz efekty.
    A co do błędów, to którz ich nie czyni? W przypadku takiej platformy jak jogger, to masz ten konfort, że jest tu masa wrednych i upierdliwych joggerowców, co każdy błąd Ci wytkną;) I to jest duży plus publikowania w sieci.
    Powodzenia życzę;)

John Cooper, 15 lipca 2008 o godzinie 16:57:26:

  • Dziękuję :).

    Mnie boli to, w tym moim wpisie, że to lobby żydowskie naciskało na kongres USA, a co ma kongres USA, do naszych wewnętrznych spraw, które nie są uregulowane.

    Tusk zapowiedział przecież ustawę reprywatyzacyjną, jak będzie możliwość to osoby ubiegające się o zwrot mienia, albo je odzyskają, albo dostaną jakaś rekompensatę.

    Ustawa jak najbardziej potrzebna.
    Trzeba jasno określić warunki, w których będzie podane, kto może się ubiegać o zwrot/rekompensatę a kto nie.

KP, 15 lipca 2008 o godzinie 17:03:19:

  • >Mnie boli to, w tym moim wpisie, że to lobby żydowskie naciskało na kongres USA, a co ma kongres USA, do naszych wewnętrznych spraw, które nie są uregulowane.

    Zawsze będzie ktoś naciskał. Stany Zjednoczone to najlepszy tego przykład, tam dollarokracja jest bodaj najbardziej zaawansowana. Ja się nie dziwię, że naciskali na swych przedstawicieli w swym parlamencie- mają do tego prawo. Tak, jak ktoś to już zawuażył, jak Polacy wtryniaja się w sprawy wewnętrze Białorusi. Różnica jest jedna- my marzymy o krucjacie na wschód, a Stany od półwiecza uważają się za obrońcę interesów Żydów.

    >Tusk zapowiedział przecież ustawę reprywatyzacyjną, jak będzie możliwość to osoby ubiegające się o zwrot mienia, albo je odzyskają, albo dostaną jakaś rekompensatę.

    I o to chodzi. Zapowiedziany jest projekt, to Żydzi robią wszystko, by na nim skorzystać. Gdyby tego projektu nie zapowiedziano, to pewnie tego oświadczenia Irlandczyka też by nie było.
    Zresztą, ciekawy przykład globalizacji. Irlandczyk domaga się od Polaków respektowania praw Żydów, które zostały narudzone pod okupacją niemiecką i rosyjską...

    >Trzeba jasno określić warunki, w których będzie podane, kto może się ubiegać o zwrot/rekompensatę a kto nie.

    Owszem. I trzeba być świadomym, iż im jaśniej warunki będą przedstawione, tym większy będzie nacisk na rząd ze strony grup interesów. I tyle.

John Cooper, 15 lipca 2008 o godzinie 17:05:47:

  • I wszystko już sobie wyjaśniliśmy ;P

    Tylko, że ja te nasze pchanie się w politykę Białorusi uważam za idiotyzm.

    Jak już jesteśmy w UE, to tutaj powinniśmy postarać się o jak najlepsze relacje z wszystkimi.

KP, 15 lipca 2008 o godzinie 17:07:47:

  • >I wszystko już sobie wyjaśniliśmy

    Czasem trzeba;)

torero, 15 lipca 2008 o godzinie 19:51:07:

  • >> Może dlatego, że ja nigdy nie spotkałem się z takimi osobami, o których piszesz.

    > To otwórz pierwszą-lepszą książkę nt powstania warszawskiego, wydaną po 89'. Otwórz pierwszą lepszą ksiązkę o polskim podziemiu, pisaną przez IPN-owskeigo historyka. "Co to nie ja" w wresji retro.

    To chyba normalne? _Pewna doza_ hipokryzji jest zjawiskiem normalnym, jeśli poczuwa się do wspólnoty z jakąś grupą społeczną. Brudy należy prać we własnym domu i takie tam. Nikt normalny, kogo sytuacja nie ciśnie, nie wywleka na światło dzienne kłótni w rodzinie. A polskie Państwo Podziemne było jednak czymś wyjątkowym [na tle przeróżnych wynalazków typu Vichy chociażby] i podobnie jak Sharnik nie widzę najmniejszego powodu, żeby w tej kwestii nie prezentować postawy "co to nie ja". Na rozmowach kwalifikacyjnych też zaczynasz kwestie od przedstawiania własnych wad i ułomności? Gratuluję.

KP, 15 lipca 2008 o godzinie 22:37:15:

  • >Na rozmowach kwalifikacyjnych też zaczynasz kwestie od przedstawiania własnych wad i ułomności?

    Jestem utopistą, być może osobą "starego format", lecz uważam, że pojęcia takie, jak "prawda" i "sprawiedliwość" to nie są tylko puste słowa.
    Historię własnego narodu, a wraz z nią jego kulturę, rozpatrujesz z punktu widzenia rozmowy kwalifikacyjnej? Gratuluję. Ile bierzesz za wyrzeczenie się polskości? A za przyszycie sobie żydowskiego pochodzenia?

    >polskie Państwo Podziemne było jednak czymś wyjątkowym

    Bzdura. ->Jugosławia

matthew, 15 lipca 2008 o godzinie 22:56:06:

  • Pragnę dodać, że Żydzi byli bardzo chętnie witani w średniowiecznej Europie z racji tego, że byli pośrednikami w lichwie, jako że Kościół zabraniał tego precedensu to nie robili tego katolicy. A i tak na końcu największe "kokosy" zbijał katolik, który za pośrednictwem Żyda pożyczył drugiemu katolikowi pieniądze. Nie należy mieć tu mieć żalu do Żydów, wg mnie.

    Sam osobiście nie spotkałem jeszcze żadnego Żyda (miałem jedynie przyjemność rozmawiać z jedną Żydówką przez ICQ). Póki co żaden człowiek wyznania Mojżeszowego nie wyrządził mi bezpośredniej krzywdy i nie mam powodu gniewać się na nich lub ich nienawidzić.

KP, 15 lipca 2008 o godzinie 23:22:57:

  • >byli pośrednikami w lichwie

    O tym pośrednio wspominałem:) O bankowości i średniowiecznej ciemnocie:)

    >Póki co żaden człowiek wyznania Mojżeszowego nie wyrządził mi bezpośredniej krzywdy i nie mam powodu gniewać się na nich lub ich nienawidzić.

    I to jest sensowny wniosek. 99% antysemitów z przekonania nienawidzi Żydów za to, że... są Żydami. I tyle. Trudno jest podać racjonalne uzasadnienie takiej nienawiści.

ajatollah sharnik, 15 lipca 2008 o godzinie 23:27:41:

  • > Sam osobiście nie spotkałem jeszcze żadnego Żyda

    Tak Ci się tylko wydaje ;)

    >Póki co żaden człowiek wyznania Mojżeszowego nie wyrządził mi bezpośredniej krzywdy

    Mazeł tof!

    > 99% antysemitów z przekonania nienawidzi Żydów za to, że... są Żydami.

    Powiedziałbym nawet, że 100% anysemitów nienawidzi Żydów (jeśli założyć, że antysemita nienawidzi Żydów, a to jest daleko idące założenie) za to właśnie, że są Żydami. Jakby taki Żyd był np. Francuzem, a nie Żydem, to anysemita by go nie nienawidził ;)

KP, 15 lipca 2008 o godzinie 23:30:09:

  • >Powiedziałbym nawet, że 100% anysemitów nienawidzi Żydów (jeśli założyć, że antysemita nienawidzi Żydów, a to jest daleko idące założenie) za to właśnie, że są Żydami. Jakby taki Żyd był np. Francuzem, a nie Żydem, to anysemita by go nie nienawidził ;)

    Nie o to chodzi. Jedyną determinantą antysemityzmu wzgledem konkretnej osoby jest jej pochodzenie. Można nienawidzić Polaków, bo hydraulik polskeigo pochodzenia odpływ klozetu do kranu podłączył. Można nienawidzić Niemców, za to, że dwie wojny wywołali. I można niawidzić Żydów za to, że są Żydami.

ajatollah sharnik, 15 lipca 2008 o godzinie 23:33:45:

  • Jedyną determinantą jakiejkolwiek nienawiści narodowościowej jest pochodzenie. Jeśli nienawidzisz wszystkich Polaków, bo miałeś kiepskiego hydraulika, to w przypadku spotkania jakiegoś konkretnego Polaka nienawidzisz go właśnie dlatego, że jest Polakiem. I jest to dla Ciebie skrót myślowy do 'jes kiepskim hydraulikiem'. Tak samo jest z nienawidzeniem Żydów - określenie "bo jest Żydem" to tylko skrót myślowy.

    Swoją drogą, określenie antysemityzm to jest niezły przykład przerośniętego żydowskiego ego i pogardy dla gojów. Nie są bowiem Żydzi jedyną semicką rasą, a skutecznie to określenie zawłaszczyli.

KP, 15 lipca 2008 o godzinie 23:35:36:

  • I tu masz rację. Bo tacy np. Palestyńczycy to też lud pochodzenia semickiego. Z czego wynika, iż Żydzi to... antysemici.
    Jednakże określenie "antysemityzm" przylgnęło ściśle do jednej grupy tych ludów i względem nich było używane.

matthew, 15 lipca 2008 o godzinie 23:42:27:

  • @ajatollah sharnik:

    >Mazeł tof!

    Co to znaczy?

KP, 15 lipca 2008 o godzinie 23:45:14:

  • >>Mazeł tof!

    >Co to znaczy?

    Mniej więcej tyle: SPIER***AJ TY CH**U ZA****NY
    albo coś w stylu "Bądź pozdrowiony"

matthew, 15 lipca 2008 o godzinie 23:54:28:

  • Dobra już wiem mazeł tow ( מזל טוב ) to pozdrowienie żydowskie. Tak więc miło mi i na wzajem.

KP, 15 lipca 2008 o godzinie 23:56:26:

  • >Dobra już wiem mazeł tow ( מזל טוב ) to pozdrowienie żydowskie

    To też ja miałem to na myśli...;P
    Dziwny człowiek.

matthew, 16 lipca 2008 o godzinie 00:04:32:

  • @KP:
    >Mniej więcej tyle: SPIER***AJ TY CH**U ZA****NY
    >albo coś w stylu "Bądź pozdrowiony"

    >To też ja miałem to na myśli...;P

    Trochę rozbieżne masz te myśli ;)

    >Dziwny człowiek.

    Świat byłby nudny, jeśli każdy byłby normalny. :)

KP, 16 lipca 2008 o godzinie 00:05:51:

  • W polskim języku potocznym, tzw dresującym, rozbieżności tych nie widać ;)

    >Świat byłby nudny, jeśli każdy byłby normalny. :)

    Powiedział psychol wariatowi...

ajatollah sharnik, 16 lipca 2008 o godzinie 06:52:54:

  • >>Mazeł tof!

    matthew: W tym przypadku - "Niech Ci się dalej tak szczęści w życiu".

torero, 16 lipca 2008 o godzinie 10:13:46:

  • > Historię własnego narodu, a wraz z nią jego kulturę, rozpatrujesz z punktu widzenia rozmowy kwalifikacyjnej? Gratuluję. Ile bierzesz za wyrzeczenie się polskości? A za przyszycie sobie żydowskiego pochodzenia?

    Nie odwracaj kota ogonem. Pomiędzy natychmiastową gotowością do wyrzeczenia się polskości na życzenie [które imputujesz mi z co najmniej taką wprawą, jakbym czytał "GW"...] a całkowicie bezkrytycznym podejściem do własnej historii jest masa stopni pośrednich, które wcale nie muszą być okłamywaniem kogokolwiek czy zakłamywaniem czegokolwiek, a na ogół właśnie prezentują podejście zdroworozsądkowe. Kwestia proporcji. Bo zakłamywanie rzeczywistości to nie niepisanie o czymś, co wydarzyło się gdzieś kiedyś [choćby z racji tego, że to i tak wytkną nam inni], tylko przyłożenie tej samej miarki do wszystkich wydarzeń. A wypisywanie bzdur, jacy to nie jesteśmy antysemiccy, och i ach i najlepiej oddajmy 90% kraju [pozostałe 10% Niemcom za wypędzenia...], bo każdy mniejszy procent to przejaw wrodzonego polskiego antysemityzmu, umieszczam właśnie w kategorii fałszowania rzeczywistości i drastycznego zaburzania proporcji. To trochę tak, jakby ktoś piszący o np. Lincolnie [żeby dyskusję odciąć od polskich realiów] uparł się, żeby w celu "odbrązowienia" jego postacji koniecznie umieścić rozdział o detalach jego potrzeb fizjologicznych.

    Żenua.

KP, 16 lipca 2008 o godzinie 13:03:49:

  • >jakbym czytał "GW"...

    Gazetę Wyborczą po raz ostatni w ręku miałem ładne pare lat temu, gdy przeglądałem zawrt w niej matury próbne. I to cały mój związek z nią.

    >a na ogół właśnie prezentują podejście zdroworozsądkowe

    I znowóż pytanie, czy prawdę powinno się dozować zdroworozskądkowo?

    >A wypisywanie bzdur, jacy to nie jesteśmy antysemiccy

    Skoro nasza nie-antysemickość jest bzdurą, to prawdą jest nasza antysemickość...

    >najlepiej oddajmy 90% kraju

    Nikt z nas nie pisał o 90% kraju, lecz o 10% ich majątku. Majątku, który im się należy, bo został rozkradziony przez Polaków. Naszych dziadków i pradziadków- złodziejów.

    >umieścić rozdział o detalach jego potrzeb fizjologicznych.

    Masz rację. Niektóre motywy rodem z naszego podziemia można podciągnąć pod fekalia.

    >Żenua.

    Dla mnie żenujce jest nie obiektywne podejście do historii, lecz celowe jej zakłamywanie (tudzież przemilczanie pewnych faktów) w imię własnego dobrego imienia. To jak, domagamy się od Niemców ciągłych przeprosin za agresję na Polskę i okupację, od Ukraińców przepraszania za Wołyń, Czesi powinni błagać o wybaczenie za Śląsk Cieszyński, a my? Cudo na świecie. Czy przepraszamy za agresję na Ukrainę i ponad dwudziestoletnią okupację? Czy przepraszamy za nóż w plecy Czechosłowacji, Cieszyn i Zaolzie?
    Gdzie tam. Bo to przecież "racjonalne podejscie do historii".

torero, 16 lipca 2008 o godzinie 13:27:36:

  • > > a na ogół właśnie prezentują podejście zdroworozsądkowe

    > I znowóż pytanie, czy prawdę powinno się dozować zdroworozskądkowo?

    "Zdroworozsądkowo" w znaczeniu utrzymywania właściwych proporcji, co - jak mi się zdawało - przekazałem w tekście. Myliłem się. btw. "ZnowUż".

    > > A wypisywanie bzdur, jacy to nie jesteśmy antysemiccy

    > Skoro nasza nie-antysemickość jest bzdurą, to prawdą jest nasza antysemickość...

    W takim razie cała Twoja argumentacja jest OKDP, skoro kłócisz się z własnymi poglądami. Kajam się za głupiutki błąd, na którego piętnowanie poświęciłeś aż całe zdanie, zadowolony?

    > Nikt z nas nie pisał o 90% kraju, lecz o 10% ich majątku. Majątku, który im się należy, bo został rozkradziony przez Polaków. Naszych dziadków i pradziadków- złodziejów.

    Jeśli masz dowody na to, że moi dziadkowie i pradziadkowie byli złodziejami, przedstaw to, napisz "MOICH dziadków i pradziadków - złodziejów" albo zamilcz.

    > >umieścić rozdział o detalach jego potrzeb fizjologicznych.

    > Masz rację. Niektóre motywy rodem z naszego podziemia można podciągnąć pod fekalia.

    Skoro uważasz, że to jest mainstream naszej historii i chcesz żyć z taką wersją, Twój wybór. Takie samo zaślepienie, jak krytykowana przez Ciebie postawa typu "wszystko było cacy", tylko w drugą stronę i wygląda dużo gorzej. No ale skoro chcesz żyć wspomnieniami o fekaliach, Twoja sprawa. Co kto lubi. Na szczęście taka "estetyka" nie ma z historią nic wspólnego.

    > Dla mnie żenujce jest nie obiektywne podejście do historii, lecz celowe jej zakłamywanie (tudzież przemilczanie pewnych faktów) w imię własnego dobrego imienia. To jak, domagamy się od Niemców ciągłych przeprosin za agresję na Polskę i okupację, od Ukraińców przepraszania za Wołyń, Czesi powinni błagać o wybaczenie za Śląsk Cieszyński, a my? Cudo na świecie. Czy przepraszamy za agresję na Ukrainę i ponad dwudziestoletnią okupację? Czy przepraszamy za nóż w plecy Czechosłowacji, Cieszyn i Zaolzie?
    Gdzie tam. Bo to przecież "racjonalne podejscie do historii".

    Tia, jesteśmy wyjątkiem na skalę globalną. Rosja czci Stalina, Niemcy z kata przedzierzgnęli się w ofiary, Francuzi nagle zrobili się ekspertami od honoru i dotrzymywania słowa, Żydzi budują mur oddzielający ich od Palestyńczyków, ale tylko my mamy mieć kompleksy i czuć się winni.

    EOT, szkoda mi czasu na walenie grochem o ścianę.

KP, 16 lipca 2008 o godzinie 13:40:35:

  • >"Zdroworozsądkowo" w znaczeniu utrzymywania właściwych proporcji, co - jak mi się zdawało - przekazałem w tekście.

    A czy bezkrytyczne chwalenie podziemia ( i nie tylko, to tylko przykład) jest utrzymywaniem właściwych proporcji?

    >btw. "ZnowUż".
    >Kajam się za głupiutki błąd, na którego piętnowanie poświęciłeś aż całe zdanie, zadowolony?

    >W takim razie cała Twoja argumentacja jest OKDP

    Mógłbyś nie pisac do mnie takimi skrótami? Bo ich nie znam i nie rozumiem.

    >skoro kłócisz się z własnymi poglądami

    A dokładniej?

    >napisz "MOICH dziadków i pradziadków - złodziejów"

    Moich i Twoich, w sensie poprzednich pokoleń, nie konkretnych rodzin.

    >Skoro uważasz, że to jest mainstream naszej historii i chcesz żyć z taką wersją, Twój wybór.

    Nie chcę żyć "taką wersją". Odwracasz kota ogonem, apogogicznie przekształcając me stwierdzenia w skrajności.
    Tak, jakby ktoś Ciebie poprosił o filiżankę herbaty, a Ty byś mu zabrał talerz z obiadem i postawił cały dzbanek.

    >Na szczęście taka "estetyka" nie ma z historią nic wspólnego.

    Estetyka zajmuje się pięknem. A to, czym jest piękno, to kwstia zupełnie indywidualna. Tak więc kula w płot...

    >Rosja czci Stalina

    Rosjanie nie czczą Stalina, lecz tęsknią za rządami silnej ręki. A dokładniej tęsknili, bo takie rządy już mają.

    >Niemcy z kata przedzierzgnęli się w ofiary

    Niemcy mają dość bycia wciąż potępianymi za zbrodnie ich dziadków.

    >Francuzi nagle zrobili się ekspertami od honoru i dotrzymywania słowa

    Francuzi sami siebie uważają za tchórzy. Z kilkoma miałem przyjemność poprzez jakiś czat podyskutować. Wszyscy zazdrościli bitności Polakom, żałując, że pochodzą z narodu tchórzy.

    >Żydzi budują mur oddzielający ich od Palestyńczyków

    Współczesne państwo Izrael to państwo totalitarne i zbrodnicze, tu się z Tobą zgodzę. Ale zważ, że większość Żydów tam mieszkajacych pochodzi z Rosji i państw dawnego bloku wschodniego. Przywieźli to, do czego się przwyzwyczaili.

    >EOT, szkoda mi czasu na walenie grochem o ścianę.

    Powal głową. Ciekawe, jaki będzie efekt.

ajatollah sharnik, 16 lipca 2008 o godzinie 14:02:22:

  • > A czy bezkrytyczne chwalenie podziemia ( i nie tylko, to tylko przykład) jest utrzymywaniem właściwych proporcji?

    Nie wiem, nie spotkałem się z tym nigdy. Może kiedyś podasz jakis konkret, zamiast rzucać takimi mitycznymi przykładami.

    > Moich i Twoich, w sensie poprzednich pokoleń, nie konkretnych rodzin.

    Pisz o swoich dziadkach, a nie moich. Mój nic nie ukradł, bo całą wojnę przesiedział w obozach. I może Cię to zaskoczy, ale nie na wieżyczce wartowniczej, ani wpychając Żydów do komór gazowych.
    Jak masz zamiar stosować odpowiedzialność zbiorową 'poprzednich pokoleń Polaków' to równie dobrze może pisać, że "Żydzi Żydom zgotowali ten los" i powołać się na Żagiew.

    > Niemcy mają dość bycia wciąż potępianymi za zbrodnie ich dziadków.

    Za swoich dziadków mamy przepraszać, ale od niemieckich to już wara. I odpierdolcie się od generała.

    > Rosjanie nie czczą Stalina, lecz tęsknią za rządami silnej ręki

    Czczą. Sprawdź sobie wyniki na http://www.nameofrussia.ru/ - konkursie na największego gieroja w historii Rosji.

    > Współczesne państwo Izrael to państwo totalitarne i zbrodnicze, tu się z Tobą zgodzę. Ale zważ, że większość Żydów tam mieszkajacych pochodzi z Rosji i państw dawnego bloku wschodniego. Przywieźli to, do czego się przwyzwyczaili.

    Acha. Czyli my jesteśmy winni bo zamykaliśmy Żydów w gettach i odbieralismy im prawa człowieka.

    > Powal głową. Ciekawe, jaki będzie efekt.

    Wtedy pewnie łatwiej będzie mu znaleźć z Tobą wspólną płaszczyznę do dyskusji. Czyli nie warto.

Pakulski, 27 lipca 2008 o godzinie 00:20:54:

  • >Pisz o swoich dziadkach, a nie moich

    Masz rację, źle się wyraziłem. Chodziło ogólnie o poprzednie pokolenia Polaków. Moi dziadkowie też nic z tym wspólnego nie mieli, bo albo w obozie siedzieli, albo za młodzi byli, by cokolwiek z otaczającego ich świata zrozumieć.

    >Za swoich dziadków mamy przepraszać, ale od niemieckich to już wara

    Niemcy za swoich ojców i dziadków przepraszają od sześćdziesięciu lat.

    >I odpierdolcie się od generała

    A to apropos...?

    >Czyli my jesteśmy winni bo zamykaliśmy Żydów w gettach i odbieralismy im prawa człowieka

    Czy masz problem z czytaniem słowa pisanego? Napisałem, iż przywieźli do Izraela najgorze przyzwyczajenia z kręgu państw bloku wschodniego. dzie Ty się tu podstaw do takiej dedukcji doszukałeś?

    >Sprawdź sobie wyniki na http://www.nameofrussia.ru/

    Moim zdaniem kiepski to argument. Założę sobie stronę imiępolski.pl, zrobię tam analogiczną ankietę i naklepię odpowiedzi na Jędrzeja Giertycha, czy polskich kolaborantów z Polnische Wehrmacht. Nawet gdybym 38 milionów głosów oddał nie sprawi to, że uda mi się zakląć rzeczywistość. Poza tym, gdzieś już wspominałem. Rosjanie nie tęsknią do Stalina, lecz do rządów silnej ręki, do których im najbardziej obraz Stalina właśnie pasuje. Obecnie ta tęsknota została zaspokojona rządami Putina.

    >Wtedy pewnie łatwiej będzie mu znaleźć z Tobą wspólną płaszczyznę do dyskusji. Czyli nie warto.

    Płaszyznę do dyskusji znaleźliście obaj, jest nią tematyka zwrotu majątku osobom pochodzenia żydowskiego. Ale skoro uważasz, iż cała ta dyskusja nie jest niczego warta- Twoje zdanie. W ten sposób oceniasz również własny weń wkład.


Dodaj komentarz:

Dyskutujesz z ludźmi, a nie maszynami, odnoś się więc do nich z należnym im szacunkiem. Jeżeli chcesz odnieść się do merytorycznej zawartości bloga i komentarzy, podzielić się jakimś swoim spostrzeżeniem czy uwagą- rób to śmiało i się nie krępuj. Jeżeli zaś nudzisz się w domu i zależy Tobie tylko na powkurzaniu innych użytkowników sieci- wracaj do klocków.

Kuba Pakulski
Szczecinianin. Fascynat filozofii, historii i nauk społecznych. Piszący dla przyjemności i praktyki. Lewicowiec, umiarkowany anarchista, skrajny antynacjonalista. Antyklerykał, którego serce bije po lewej stronie. Dziewiątkowicz z pięcioletnim stażem. Od lat aktywny w mikronacjach. Słucha wszystkiego, co da się zamknąć w trójkącie Judas Priest- Enya- Miles Davis.

Kontakt:
e-mail: kuba.pak666 wp.pl
jabber: kuba.pak666 jabber.wp.pl
gg: 9933809


Szukaj


KATEGORIE

ARCHIWUM

Linki

META