Blog powstawał na przestrzeni wielu lat. Za marność starych tez nie odpowiadam:)
Reklama na Naszej Klasie 6 komentarzy
Napisano dnia 30 lipca 2008, w Ogólne
Aż się uśmiechnąłem;)

Czytaj dalej...
Blog powstawał na przestrzeni wielu lat. Za marność starych tez nie odpowiadam:)
Oświadczenie Kongresu ws. zwrotu majątku, a hisotriozoficznych urojeń kilka... 10 komentarzy
Napisano dnia 16 lipca 2008, w Ogólne, Przemyślenia filozoficzne, Przemyślenia globalne
Dziś słyszałem wypowiedź jednego z amerykańskich kongresmanów na temat projektu rezolucji ws. zwrotu żydowskich majątków. Prócz tego, jakie bzdury opowiadał on działaniach władz po wojnie wobec Żydów (którzy mieli, w porównaniu do reszty mieszkańców Polski, przynajmniej niegorsze warunki egzystencji), uderzyła mnie buta i bezczelność tegoż Pana. Abstrahuję od oceny samego zagadnienia zwrotu majątków, który jest wg mnie rzeczą absolutnie Żydom należną.
Irytują mnie sytuacje, gdy przeżywające swój zmierzch mocarstwo zabiera się za pouczanie swego mniejszego, słabszego partnera. Irytują i zmuszają do zastanowienia nad pewnych kołem historii. Cóż jest głównym zarzutem względem Polski Ludowej? Służalczość wobec Moskwy. Wszystkie ważniejsze decyzje, do połowy lat osiemdziesiątych, uzgadniane były z "centralą". To w Moskwie zapadały kluczowe dla nas decyzje, Moskwa doiła nas jak tylko mogła. Była naszym zwierzchnikiem militarnym i ekonomicznym. Moskwa stała się (i wciąż jest) dla Polaków synonimem zniewolenia. O wolność od Moskwy Polacy walczyli. I teraz uwaga. "Komunizm" upada. W kilka lat Polska jest już militarnie uzależniona od innego mocarstwa militarnego (za pośrednictwem NATO), kilkanaście lat później uzależnia się gospodarczo od mocarstwa ekonomicznego. Całkowicie abstrahuję w tej chwili od oceny tego zjawiska, jedynie zaznaczam tendencję.
Jeszcze ćwierć wieku nasz kraj był upominany przez zmierzchających "Władców Kremla". Dziś upominają nas pochylający się Amerykanie. Ćwierć wieku temu o kształcie naszej gospodarki decydowała niewydolna gospodarka Radziecka. Dziś decyduje o niej przeżywająca problemy i zbiurokratyzowana gospodarka unijna.
Poprzedni zwierzchnik militarny narzucał nam przekraczająca nasze możliwości zbrojenia. NATO wymusza na nas ciągłe udoskonalanie Armii po to, by wykrwawiać ją potem w górach Afganistanu i na Irackich pustyniach. Polska, mniej lub bardziej dobrowolnie, wysyła na misje kontyngenty, które dość zdrowo przekraczają nasze możliwości finansowe. Wyjeżdżają na kredyt, spłacany polską krwią.
O tym, ile naszego majątku pojechało za wschodnią granice w zamian za ruble transferowe, krążą w narodzie legendy. Jedni widzieli wagony węgla, inni wagony internowanych liderów "Solidarności", jadących na Sybir. Co opowieść, to bardziej mrożąca krew w żyłach wersja zdarzeń. Nie zmienia to faktu, że dla ZSRR byliśmy niejako państwem kolonialnym. Oczywiście otrzymywaliśmy w zamian surowce, umożliwiające nam przeżycie- ropę czy gaz. Ale to nie my dyktowaliśmy warunki, ropa i gaz były niejako jałmużną. Dziś to Bruksela dyktuje nam warunki. To Bruksela decyduje o tym, co możemy, a czego nie. Dzisiejszą jałmużną są unijne dotacje.
Sześćdziesiąt lat temu naród cieszył się z pomocy gospodarczej od Związku Radzieckiego. W oficjalnym języku stawiano na piedestale braterstwo broni żołnierza polskiego i radzieckiego. Dziś naród cieszy się, że jesteśmy w NATO (lub "Nacie", dla wielbicieli Andrzeja L.), bezpieczni, nietykalni. Naród cieszy się, że nasi żołnierze ćwiczą zagranicą. A że na Murzynach i Arabach, to już nikogo nie obchodzi.
Naród cieszy się z dotacji. Tak jak komunizm miał być sposobem na wyjście ze stosunków feudalnych, tak europejski kapitalizm ma pomóc wyjść w pełni z komunizmu.
Po wojnie ograniczano w Polsce wolności obywatelskie, tłumacząc do imperialnym Zachodem, niemieckim rewizjonizmem. Dziś ogranicza się wolności obywatelskie, tłumacząc to walką ze zorganizowaną przestępczością, pedofilią, narkobiznesem. Po wojnie tłumaczono, iż jesteśmy częścią socjalistycznego świata. Dziś tłumaczy się, że jesteśmy znowuż w Europie.
Nie jest to pamflet na Unię Europejską i NATO. Sam jestem zwolennikiem dalszej integracji, z powołaniem własnych, niepodlegających Waszyngtonowi, sił zbrojnych. Napisałem to, by zaznaczyć niejako powtarzającą się historię. Czy tych, których dziś wynosi się na ołtarze za akces do Paktu Sojuszu Północnoatlantyckiego i Unii Europejskiej, nie będziemy kiedyś przeklinać? Czy nasze dzieci, wnuki, nie będą się uczyły o Traktacie z Lizbony jako nowej Targowicy? Czy polski anarchizm nie rozwali kolejnego bloku militarno-gospodarczego? I czym wtedy będzie Polska? Niewiele liczącym się państwem "skądśtam", jak dziś, czy nowym centrum po raz kolejny "uwolnionej" Europy, nowym Paryżem i Berlinem? Czy może po zrzuceniu europejskiego jarzma będziemy kandydowali do Unii Północnoafrykańskiej? A może Azjatyckiej?
A wszystko to przez jedną deklarację Kongresu Stanów Zjednoczonych. Bezczelną i pełną buty, dodajmy.
pozdrawiam
KP
Czytaj dalej...
Blog powstawał na przestrzeni wielu lat. Za marność starych tez nie odpowiadam:)
Warsztaty współczesnej gitary elektrycznej „Modern guitar” 8 komentarzy
Napisano dnia 15 lipca 2008, w Ogólne
Dwa tygodnie temu wpadła mi w ręce ulotka Klubu 13 Muz, informująca o rozpoczęciu trzydniowego letniego festiwalu muzycznego Music&Joy. W pierwszym jego dniu odbyć się miały warsztaty gitarowe, dotyczące podstaw muzyki współczesnej. Na ulotce czytamy:
Warsztaty przeznaczone są dla początkującej młodzieży muzykującej. Nie tylko pasjonatów gitary i muzyki gitarowej, ale też dla entuzjastów muzyki współczesnej. Warsztaty prowadzi Dariusz Kurman.
Fajnie, na gitarze grywam od roku ponad, coś z tego skorzystam. Nieco się bałem, iż poziom mnie przerośnie, bowiem uczyłem się zupełnie amatorsko i bez udziału nauczyciela. Dlatego też postanowiłem pozostawić moje, ciężkawe nieco, maleństwo w wygodnym futeraliku w domu, zaś na warsztaty wybrałem się sam.
Czytaj dalej...
Blog powstawał na przestrzeni wielu lat. Za marność starych tez nie odpowiadam:)
Polski Antysemityzm 49 komentarzy
Napisano dnia 13 lipca 2008, w Ogólne, Polityka, Przemyślenia globalne
Po tym artykule doczekam się zapewne najazdu narodowego socjalizmu w wersji retro. Tytuł celowo taki, a nie inny, by tu jak najwięcej kolegów narodowców pościągać:) Profilaktycznie dziękuję wszystkim wcześniejszym życzliwym odwiedzającym, bowiem od teraz nie mogę być pewien jutra:) Danych kontaktowych tu nie podałem, ale kto wie, co przyniesie następny dzień?:)
Determinantą napisanie tych słów było przeczytanie wpisu na pewnym joggerze. Z początku myślałem, że to jakiś żart, lecz po lekturze całego wpisu i komentarzy zastanowiłem się, czy przypadkiem na joggerze nie powinno się wprowadzić limitu wielu od, powiedzmy, dziesięciu lat...
Czytaj dalej...
Blog powstawał na przestrzeni wielu lat. Za marność starych tez nie odpowiadam:)
Dwa miesiace Joggerowania Komentarze wyłączone
Napisano dnia 05 lipca 2008, w Ogólne
04.05.08. Zakładam joggera.
Od tamtego momentu minęły dwa miesiące. W tym czasie doczekałem się 15 wpisów i 184 komentarzy (średnio 15.33 na wpis). Wszystie wpisy zawierają łącznie 11 939 wyrazów, 84 155 znaków. Razem z komentarzami zebrałoby się już na małą książkę.
Doczekałem się 593 odsłon, 1 188 odwiedzin i 374 niepowtarzalnych użytkowników. W czerwcu zrobiłem 200% normy z maja, z czego wynika, że za rok będę miał ponad trzy miliony użytkowników;). Nie będę wspominał, że przy wpisywaniu niektórych fraz jestem pierwszy w google, bo to joggerowa oczywistość:)
Czy osiągnąłem to, co zamierzałem dzięki temu joggerowi osiągnąć? W znacznej mierze tak, bowiem piszę obecnie tak dużo, jak jeszcze nigdy przedtem. Dużo i podobno coraz lepiej:)
Czytaj dalej...
Blog powstawał na przestrzeni wielu lat. Za marność starych tez nie odpowiadam:)
Dobro Społeczne. Znaczenie. Uzasadnienie. 60 minut. 22 komentarze
Napisano dnia 04 lipca 2008, w Ogólne, Polityka, Przemyślenia filozoficzne
Okręgowe Eliminacje pisemne XV OF
3. Jakie znaczenie ma pojęcie Dobra Wspólnego i jak próbuje je się uzasadniać?
* Filozofia społeczna Immanuela Kanta [KLIK!]
"Dobro Wspólne"- tym pojęciem epatuje się nas przy wszelkiej możliwej okazji. Wszystko robimy "w imię Dobra Wspólnego". Zrozumienie go i jego uzasadnienia, okiełznanie wielorakich znaczeń i zastosowań tego terminu, umożliwi nam, partycypującym w owym "wspólnym", lepiej go bronić, jak też lepiej bronić siebie przed próbami manipulacji nami, "w imię Dobra Wspólnego".
Czytaj dalej...
« Wcześniejsze wpisy Późniejsze wpisy »
SZUKAJ

Kuba Pakulski
Szczecinianin. Fascynat filozofii, historii i nauk społecznych. Piszący dla przyjemności i praktyki. Radykalnie umiarkowany czerwony liberał. Antyklerykał pełen życzliwości dla wierzących, którego serce bije po lewej stronie. Słucha wszystkiego, co da się zamknąć w trójkącie Judas Priest- Enya- Miles Davis.
Kontakt:
e-mail: jakub.pakulski małpka gmail.com
jabber: kuba.pak666 jabber.wp.pl
gg: 9933809
