Napieralski Szefem SLD 11 komentarzy
Napisano dnia 31 maja 2008, w Polityka...
31 Maja 2008, Grzegorz Napieralski zostaje szefem Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Ten trzydziestoczteroletni Szczecinianin pokonał swojego rywala, Wojciecha Olejniczaka, różnicą dwudziestu jeden głosów (231 do 210).
Sojusz Lewicy Demokratycznej- partia postkomunistyczna o PZPR-owskim rodowodzie. Po rozwiązaniu PZPR powstała Socjaldemokracja Rzeczypospolitej Polskiej, która to potem weszła w koalicję z wieloma mniejszymi ugrupowaniami lewicowymi, tworząc koalicyjny SLD, później przekształcony w jednolitą partię.
PZPR od 86’ roku znajdowała się w widocznym odwrocie. Powszechnie oczekiwano upadku realnego socjalizmu, ludzie wiązali z partią coraz mniejsze nadzieje. Wtedy też rząd Mieczysława Rakowskiego rozpoczął pre-kapitalistyczne reformy, liberalizujące gospodarkę i stosunki społeczne.
Po okrągłym stole i wyborach kontraktowych PZPR poniosła dotkliwą klęskę- jedno miejsce w Senacie i masowy odpływ posłów do „nijakich” i uległych „Solidarności” kół i kółek, odejście przybudówek partyjnych SL i SD sprawiło, że partia nie uzyskała oczekiwanej zdecydowanej większości i desygnowany na Premiera Czesław Kiszczak, nie mogąc sformować rządu, był premierem 15 dni. Ówczesne formacje lewicowe opierały swe programy na społecznej wrażliwości, obronie osłon socjalnych oraz zabezpieczeniu miejsc pracy. Nie było wyraźnego społecznego zapotrzebowania na postkomunistycznych socjalistów, lud wolał egalitarystyczną „Solidarność”.
Po socjalnej katastrofie rządów Solidarności Lewica odzyskała władzę w 93’ (wtedy to pojawiły się projekty typu „CHrześcijańska Unia Jedności”- proszę nie skracać), by spłycić swój program i ponownie utracić władzę w 97’. Po kolejnych „specyficznych” rządach AWS władza znów wróciła w ręce SLD. I tu pojawiły się problemy.
40% poparcia poprzewracało lewakom w głowach. Na skutek recesji „lewicowe” rządy zagmatwały kodeks pracy, prowadziły ultraliberalną politykę gospodarczą, spokojnie spoczywały pod pantoflem kleru i, tak jakby, zapomniały o drugim słowie ze swej nazwy. Zupełne odejście od ideałów lewicy zdawało się skreślać liczne grono starszych aparatczyków PZPR-owskich. Tak się jednak nie stało. SLD, po katastrofalnym spadku poparcia, pozostał w Parlamencie, co uniemożliwiło dokonanie wystarczającej rewolucji w jego szeregach. W samym sojuszu nastąpiło kilka secesji, co warto zaznaczyć, nie na polu programowym, lecz w celu ratowania stołków. Odejście od wartości lewicowych było aż nadto widoczne.
Ostatnie wybory wyraźnie podkreśliły centrowość byłej lewicy. Masochistyczny mariaż z PD i SDPL oznaczał zgodzenie się przez Lewicę na przyklejenie jej etykietki marnej dublerki dwóch największych partii, ramię w ramię z PSL. Obydwie przybudówki zdobyły dzięki głosom na SLD dotacje państwowe i miejsca w parlamencie, co uniemożliwiło niestety ostateczne ich zniknięcie z polskiej sceny politycznej. Nie oznaczało to, że będą wspierać lewicową linię Sojuszu, wręcz przeciwnie- sojusz jeszcze bardziej odchylił się na prawo.
Zerwanie pokracznego, LiD-owskiego mariażu uchroniło lewicę przed całkowitym „znijaczeniem”.
Rolą nowego przewodniczącego jest nadanie SLD lewicowego kursu. Zapotrzebowanie na lewicę w Polsce jest duże, zaś potencjał SLD przejął POPIS. Właśnie ten młody człowiek jest nadzieją na to, że Sojusz, poprzez mariaże z mniejszymi LEWICOWYMI ugrupowaniami (Polska Partia Pracy, RACJA, Kluby Krytyki Politycznej) i odnowienie potencjału lewicowych intelektualistów, skręci w końcu w lewo i będzie godzien swej nazwy. Świeckość państwa, pomoc wykluczonym, ochrona pracowników najemnych, przyznanie kobiecie prawa do bycia człowiekiem, nie fabryką obywateli oraz równouprawnienie na tle seksualnym- te idee, wartości i zadanie powinny przyświecać nowemu nurtowi Lewicy znad Wisły. Ta kadencja jest to ostatnia szansa, by bogata w osiągnięcia polska Myśl Lewicowa nie stała się marną kopią New Labour Party...
pozdrawiam
KP
11 komentarzy do wpisu pt. “Napieralski Szefem SLD”
Polinik, 31 maja 2008 o godzinie 21:43:47:
Nie znam Napieralskiego.
Lewak. Zatem złodziej czy głupiec?
Aeth Rhiannios, 31 maja 2008 o godzinie 21:50:02:
Wybór Napieralskiego jest lepszy niż Olejniczaka. Ale to i tak tylko kontynuacja upadku, ponieważ żeby uzyskać przewagę, musiał on pewnie wiele naobiecywać starszym działaczom. Czyli rewolucji nie będzie. A ta jest konieczna, bo z socjaldemokratyczną ideologią nikt już się nie liczy. Sporo z niej przejęły partie prawicowe, ale właśnie przez swoją prawicowośc nigdy nie będą dobrze realizować lewicowych postulatów. Widać to na przykładzie tego, co PO robi z kodeksem pracy i reformą służby zdrowia, chociaż w zasadzie nie mówi "nie" państwu opiekunczemu. SLD jednak nie upadnie. Będzie trwać z 5% do biologicznego zużycia, blokując próby odrodzenia swojej niszy ideologicznej.
KP, 31 maja 2008 o godzinie 21:59:25:
Tak Lewak. A zatem społecznik, racjonalista, człowiek pracy (autentycznej!) i ideałów. Myślący własną głową, nie głową księdza. Stojący prosto, dumny z tego, że jest wolnym człowiekiem- nie zaś leżący pod kleszym pantoflem. Mający ideały wyższe niż sejmowa ława. Stawiajacy znak równości pomiędzy hetero- a homoseksualistami, dający kobiecie prawo do decydowania o samej sobie. W końcu, ojciec dwóch córeczek, sumienny pracownik i lubiany w swym mieście polityk.
Człowiek otwarty na świat, nie ukazujacy (w przeciwieństwie do twojego komentarza), swego prymitywizmu i ograniczenia.
Do:Aeth Rhiannios
Masz w dużej części rację. Napieralski stanie wobec wyboru: ugłaskać starszy beton, lub też wywalić go we wszsystkie diabły. Jeżeli, tak jak Olejniczak, wybierze pierwszą opcję, to marnie skończy. Polsce potrzebna jest autentyczna lewica- do obrony państwa przed kościołem i walki z wykluczeniem społecznym. Przez Millera i Kaczyńskiego zniknęła granica pomiędzy lewicą a prawicą- zamyła się zupełnie. Lewica bawi sie w liberałów, PiS w socjalizm z nieludzką twarzą. Im dłuzej tak będzie, tym dłuzej SLD (lub inna alternatywna partia) pozostanie na politycznej bocznicy.
Ethan, 31 maja 2008 o godzinie 22:15:48:
KP, tak. Jechanie każdemu z PiSu i każdemu konserwatyście od rydzykomanii faktycznie jest niezmierne taktowne.
Aeth Rhiannios, 31 maja 2008 o godzinie 22:20:18:
Starym działaczom czas podziękować. Lepiej, żeby to sami zrozumieli, ale jeśli się nie da, to niech nawet pozostaną w Sejmie, jednakże po prostu niech zapanuje jasność, że władzy realnej nie mają. Teraz czas niestety został już na rewolucyjne, a nie ewolucyjne zmiany, o jakich można było mówić po 2005 roku przez całe dwa lata PiS-u.
Polinik: Proszę uprzejmie, abyś nie obrażał moich i autora poglądów. Można rownie dobrze powiedzieć, że prawicowcy to oszołomy, nacjonaliści, zwolennicy XIX-wiecznego kapitalizmu faszyści i tak dalej. Ale nie tędy droga - i po lewej i po prawej stronie barykady ludzie mają ten sam cel: poprawę jakości życia, różnią się tylko metody. Szanujmy się więc nawznajem.
KP, 31 maja 2008 o godzinie 22:26:48:
Tak samo, jak każdemu Lewakowi od złodzieji i głupców. Niestety, język polityki w Polsce uległ znaczącej brutalizacji. Natomiast, jeżeli konserwatyści i pisowcy wykazują uzależnienie od Torunia, to jest to jakoś wytłumaczone. Sam się chyba zgodzisz, iż Rycyk pomylił zawody.
>niech nawet pozostaną w Sejmie
Won do Senatu! Rada Starców w końcu...
>Teraz czas niestety został już na rewolucyjne, nie >ewolucyjne zmiany
Niestety, robiąc rewolucję znów wylecą na śmietnik. Bawiąc się w Darwina niewiele zmienią.
Co do Polnika: Radzę się nim nie irytować. Innym joggerowcom wypisywał to samo. Co proletariackie, nota bene, chamstwo, to jednak chamastwo. Chciałbym poczytać jego "prawicowe publikacje". Co tam Polnik, pochodzimy od bociana, czy z sałaty? Przepraszam za wrednosć;)
A następnym razem takie komentarze kasować będę i tyle.
Ethan, 31 maja 2008 o godzinie 22:28:30:
Ja nie chwalę Rydzyka! Uważam, że jest zdecydowanie złym człowiekiem, faktycznie wtrąca się w to, w co nie powinien itp. Natomiast drażniące jest wytykanie wszystkim "rydzykowania".
KP, 31 maja 2008 o godzinie 22:30:26:
Masz zdecydowanie rację. Lecz tak jak na każdego lewicowca woła się per "komuch", tak "komuchy" odwdzięczają się rydzykami i innymi takimi. Defekt języka i jego używających.
Ethan, 31 maja 2008 o godzinie 22:46:19:
No to już kwestia kultury, ja nie nazywam każdego lewicowca komuchem, bo jest to krzywdzące i nieprawdziwe, lewicowiec to nie komunista. Chociaż ideowo są bliscy.
krzysiek, 31 maja 2008 o godzinie 22:46:55:
Parę chaotycznych uwag:
Szczerze wątpię, aby udało się odsunąć "beton", co zresztą jest jednym z powodów, dla którego uważam działalność SLD za szkodliwą dla lewicy.
Czas na rewolucyjne zmiany już był w 2005, teraz jest czas na agonię. Skoro przez najbliższych parę lat czeka nas dominacja prawicy w postaci POPiS-u, to może warto by zaryzykować i zbudować lewicę od zera zamiast po raz kolejny reanimować trupa?
PZPR pod koniec lat 80. nie był ani partią lewicową, ani prawicową - było to zrzeszenie obrońców interesów ekonomicznych upadającej, wojskowej dyktatury, sterowanej przez Moskwę. Wielka szkoda, że nie udało się - tak jak np. w Czechach - stworzyć silnej partii lewicowej bez postkomunistów (PPS się już nie liczy, UP wolało łasić się do SLD).
W Polsce jest wiele obszarów działania dla socjaldemokracji. Oprócz wymienionego wcześniej wykluczenia społecznego (zarówno na tle ekonomicznym, jak i obyczajowym) i walki o świeckość państwa, dodałbym od siebie walkę z zawłaszczaniem przestrzeni publicznej (wszędobylskie reklamy, plany zagospodarowania przestrzennego robione pod kolejne hipermarkety wbrew interesom mieszkańców, ograniczanie publicznie dostępnych stref zieleni w miastach, grodzone osiedla itp.) oraz popracie dla UE.
KP, 31 maja 2008 o godzinie 22:54:16:
Ethan: Zgadzam się. Wszystko kwestia kultury i stoickiego podejścia do rzeczywistości.
>Szczerze wątpię, aby udało się odsunąć "beton", co >zresztą jest jednym z powodów, dla którego uważam >działalność SLD za szkodliwą dla lewicy.
Teraz, albo nigdy...
Poparcia dla UE nie wymianiałem, bowiem stało się to lewicowym standartem. Socjalistyczne Stany Zjednocznone Europy to dla nas wielka szansa. Ochrona ludności jest również wielkim wyzwaniem- gdzie liberał widzi pieniądz, tam lewak musi zauwazyć człowieka.
Co do reanimacji trupa. Niestety, PPS się nie liczy, PPP jest izolowana w mediach, Racja i Krytyka Polityczna są zbyt nieliczne, by aktywnie zadziałać na polu politycznym i prędzej lub później pożrą się nawzajem. SLD natomiast jest podbudówką, fundamentem, na którym wznieść będzie można nowoczesną i sprawną partię lewicową.
Dodaj komentarz:
Dyskutujesz z ludźmi, a nie maszynami, odnoś się więc do nich z należnym im szacunkiem. Jeżeli chcesz odnieść się do merytorycznej zawartości bloga i komentarzy, podzielić się jakimś swoim spostrzeżeniem czy uwagą- rób to śmiało i się nie krępuj. Jeżeli zaś nudzisz się w domu i zależy Tobie tylko na powkurzaniu innych użytkowników sieci- wracaj do klocków.

Kuba Pakulski
Szczecinianin. Fascynat filozofii, historii i nauk społecznych. Piszący dla przyjemności i praktyki. Lewicowiec, umiarkowany anarchista, skrajny antynacjonalista. Antyklerykał, którego serce bije po lewej stronie. Dziewiątkowicz z pięcioletnim stażem. Od lat aktywny w mikronacjach. Słucha wszystkiego, co da się zamknąć w trójkącie Judas Priest- Enya- Miles Davis.
Kontakt:
e-mail: kuba.pak666 wp.pl
jabber: kuba.pak666 jabber.wp.pl
gg: 9933809
Szukaj
KATEGORIE
ARCHIWUM
- Lipiec 2010
- Czerwiec 2010
- Maj 2010
- Kwiecień 2010
- Marzec 2010
- Luty 2010
- Grudzień 2009
- Listopad 2009
- Październik 2009
- Wrzesień 2009
- Sierpień 2009
- Lipiec 2009
- Czerwiec 2009
- Maj 2009
- Kwiecień 2009
- Marzec 2009
- Luty 2009
- Styczeń 2009
- Grudzień 2008
- Listopad 2008
- Październik 2008
- Wrzesień 2008
- Lipiec 2008
- Czerwiec 2008
- Maj 2008